Zostałaś matką. Od dziś stałaś się chodzącym przykładem. Nie ma już powrotu, od dziś jesteś idealna. Wiem, nie planowałaś, chciałaś jeszcze poszaleć, pożyć trochę. No niestety, pamiętaj, że jesteś mamą. To zobowiązuje. Chciałaś dziecko? To masz! Twoim priorytetem jest teraz dziecko, dom i obowiązki. Przez okres macierzyńskiego zdążysz zrobić doktorat z żywienia niemowląt, karmienia piersią, diety mamy karmiącej i 1000 pierwszych dni. Nadeszła era zdrowego odżywiania. I błagam Cię, pamiętaj! Kitraj tę nutellę w szafce dokładnie, żeby nikt jej nie znalazł bo będzie dym! Na zakupach z dziećmi kupujemy tylko

Dzieci, którym dmuchamy w skrzydła.

Są za małe, albo za słabe, albo to wszystko jest zbyt niebezpieczne. Nasze dzieci wciąż są chronione. Przed upadkiem, zarazkami, bakteriami, brudem, zdartym kolanem, porwaniem, złodziejem czy niepowodzeniem. Bronimy ich i wciąż osłaniamy. Zamiast zacząć dmuchać w skrzydła, podcinamy je. Oczywiście, że z troski a nie z głupoty ale popaść w przesadę nie trudno. Chcemy żeby się słuchały, były grzeczne, czyste i uprzejme. Ograniczamy ich niesforność, brak zahamowań i hałaśliwość. Ganimy za nieuwagę, tysiące pytań, wtrącanie się w rozmowy dorosłych. Czy wyrosną później na odważnych, niezależnych i mądrych? Jeśli nie

Byle przetrwać do końca dnia

Dom Dom. Wydawałoby się, że trzeba tak dużo. 100m2, kuchnia w zabudowie, designerskie lampy, urządzony pokoik i nowe technologie. Troska o ciągły porządek, lśniące podłogi, umyte naczynia i pachnące pranie. O czysty stół, sprzątnięte zabawki i buty schowane do szafki. Remont łazienki, nową szafę i świeże zasłony. Niektórzy latami o nim marzą, inni przeprowadzają się non stop. Kątem u rodziców czy teściów, na kredyt, w bloku czy zabudowie szeregowej. Ludzie liczą metry, spłacają raty udowadniają wyższość pierwszego piętra nad parterem. Wciąż dokładają, spisują koszty, płacą rachunki i zamykają drzwi na

JUŻ JEST! Sama jakoś w to nie wierzę ale możecie sprawdzić sami! TUTAJ jest LINK do e-booka. To się naprawdę dzieje! Ostatnie miesiące nie były dla nas łatwe. Nieprzespane noce po dość ciężkich dniach. Nowa praca, mnóstwo zleceń na blog, wakacje dzieci, przygoda ze żłobkiem. Nic jednak nie stanęło nam na drodze i jest! Pierwszy e-book a w zasadzie mini kurs fotograficzny! Od kilku lat niemal codziennie, z aparatami w rękach gonimy zawzięcie każdą za szybko mijającą chwilę. Jesteśmy rodzicami trójki dzieci, ciągle robiącymi im zdjęcia. Bez strachu, oporów i

Cześć mamo, kim jesteś?

Cześć, jestem Magda. Zanim zostałam mamą, byłam sobą. Tak po prostu. Fajna byłam dość. Nie bałam się niczego i nikogo, często się śmiałam. Mogłam patrzeć na siebie, przed siebie, non stop w jego oczy. Oglądać, marzyć, rozmyślać i planować. Dziś nie wiem w co mam ręce włożyć, a oczy muszę mieć dookoła głowy. Nie planuję już niczego na 100% bo nauczyłam się, że i tak to na nic. Niczego nie oczekuję, a gotowa jestem na wszystko. Kiedyś sama decydowałam o tym, kiedy idę spać, kiedy jem i jak korzystam z

Drużyna Rodzina

Drużyna Rodzina Mieć wokół ludzi, którzy pójdą za Tobą na koniec świata – bezcenne. Odkąd nie jestem sama na świecie wydaje mi się, że nie ma problemu, którego nie dałoby się rozwiązać. Razem jest nam jakoś łatwiej i sporo lepiej. Nawet, kiedy zdarza się komuś popełnić błąd, przepraszamy, przegadamy i idziemy dalej. Staramy się ze wszystkich sił, chociaż często w naszym domu się gotuje. Jest nas sporo na kupie i często nikt nie chce ustąpić. Bywa różnie, wiadomo ale nawet kłótnie w tłumie są ciekawsze i bardziej interesujące! Widzieć ich

A coś Ty myślała?

A coś Ty myślała? Że ciąża to zabawa, a poród to bajka? Że będziesz nosić piękne ciążowe sukienki i wszelkie dolegliwości ominą Cię wielkim łukiem? Że paznokcie się poprawią i włosy urosną, a cera będzie błyszczeć na kilometr? A gdy urodzisz, czekać będzie na Ciebie łóżko obstawione kwiatami wśród kolorowych balonów? Z piersi popłynie rzeka mleka, a Ty będziesz już tylko odpoczywać? Że wszyscy wokół będą pomagać, bo przecież wiedzą, że Ty jeszcze nie masz sił. Że fala cierpliwości i czarodziejskich mocy spłynie na Ciebie wraz z tytułem „matka”? Że

Jednym z najczęściej słyszanym przeze mnie pytaniem jest: JAK TY TO ROBISZ? Jak udaje Ci się godzić tyle wyzwań zawodowych z trójką dzieci? Wiesz, to się samo nie udaje. To dość ciężka i niewdzięczna praca. Tym bardziej, jeśli chcesz dużo a nie możesz, bo Twoja doba ma tylko 24h. Jak to się zaczęło? Pracuję odkąd napisałam maturę a nawet chyba ciut wcześniej. Od pracy na słuchawce  w callcenter po Zarząd Dróg Powiatowych. Siedziałam za biurkiem i prowadziłam firmy, nie tylko swoje. Bloga założyłam jakieś 4 lata temu, kiedy Natka była

Ja wiem, że spontaniczności, ciągłego uśmiechu, ciekawości świata i pełnego zaangażowania w zabawie najlepiej nauczę się od dzieci. Wiem, że znaczenie podstawowych i najprostszych pojęć przypominam siebie wtedy, kiedy muszę mocno skupić się na wyjaśnieniu ich dzieciom i znów zaczynam zwracać uwagę na ich wagę. Wiem też, że kiedy zapomnę powiedzieć przepraszam, proszę lub dziękuję w mig upomną i pogrożą małym paluszkiem. Oczywiste jest też, że trzeba dbać o przyrodę, segregować śmieci i codziennie rano gimnastyka. Zęby myje się 3 razy dziennie, bo Pani w przedszkolu tak mówiła. Na przejściu

Dzieci… A mówili, że nie warto

Dzieci, największa inwestycja na jaką porwałam się w życiu. Macierzyństwo, najbardziej wymagająca rola, o której nie miałam pojęcia. Mówili, że nie warto. Że to tylko nadszarpnięte nerwy, wyzerowane konto i nieprzerwany stres. To ból głowy już do końca życia. Wraz z dzieckiem rodzi się strach, ciągłe problemy i odpowiedzialność i wiem, że to nie łatwe ale się postarałam. Z jednym jest ciężko, mówili – więc po co Ci trójka?! Z pełną odpowiedzialnością wydałam na świat dzieci, którym chcę dać wszystko, czego potrzebują i odrobinę więcej. A mówią. że nie warto…

Są dni, kiedy wszyscy wyprowadzają mnie z równowagi a pierwszy krok z łóżka na podłogę fizycznie boli. Są dni, kiedy gryzę się w język co drugie słowo, żeby nie syknąć siarczyście w oburzeniu na cały świat. Są dni, kiedy wydaje mi się, że nie nadaję się do roli matki w najmniejszym nawet procencie i co ja najlepszego w ogóle narobiłam?! Są takie chwile, których żałuję, kiedy przesadzam, ponosi mnie i jestem po prostu narwańcem. To te dni, w których modlę się żeby skończyły się jak najszybciej. Godzę się z tym,

Nie będę zbyt odważna w stwierdzeniu, że BLW nie raz uratowało mi dzień. Kiedy człowiek orientuje się, że brakuje mu jakichś siedmiu rąk chwyta się tego, co najprostsze w działaniu. Banan na śniadanie, frytki z marchewki, kulki z kaszy, ciasta, placki, kawałki warzyw w formie dopasowanej do rączki, makaron czy nawet rozdrobione na kawałki mięso. Wszystko ląduje u Antka na tacce najczęściej omijając talerz. Trzeba sobie jakoś radzić. A później tylko trochę posprzątać. Często najprostsze rozwiązania są najlepsze ale najbardziej lubię tę radość z samodzielności, z możliwości decydowania o tym

Matka. Ostatnie ogniwo w łańcuchu pokarmowym.

Co? Dziecku nie dasz? Bycie matką to nie tylko tiulowe spódniczki i słodkie uśmiechy. Tu trzeba umieć się poświęcić i rezygnować. Z czasu, snu, zabaw do rana no i również z jedzenia. Wiem, nie musicie mi nic mówić, każdy kto ma w domu roczniaka w porywach do dwóch lat przeżywa to samo co my! Dziecko z radarem na jedzenie nigdy wcześniej ani później nie robi tego z taką częstotliwością. A wiadomo, że z cudzego talerza smakuje najlepiej, a już to co przygotuje dla siebie mama nie równa się z niczym!

Prezenty na Zajączka.

Prezenty, prezenty, prezenty! Kocham prezenty! I nie ważne z jakiej okazji, małe czy duże, drogie czy za złotówkę. Ranga prezentów rośnie wraz z radością przekazywania, bo brać to każdy lubi. Wciąż wyszukuję okazję aby coś im podarować. Czy nową grę, malowanki czy znów jakąś fajną wycieczkę. Teraz czas na Zajączka! Czy Zajączek może konkurować z Mikołajem? Czy nie dorasta mu do pięt? Prezenty Gwiazdkowe są magiczne, darowane w atmosferze miłości, bliskości i rodzinnego ciepła. Zajączek przynosi prezenty wiosenne, nowości i kolory! Dziecięce śmiechy i wygłupy i wnosi powiew świeżości. Kiedy

Gybym wiedziała …

Gdybym spotkała siebie z dziś 10 lat temu, chciałabym usłyszeć tylko jedno: Nie licz na to, że zawsze będzie dobrze i po twojemu ale nigdy się nie poddawaj. Idź śmiało po swoje marzenia i celuj wysoko. Nie zatrzymuj się i nie myśl za dużo. Będą wzloty i upadki, załamania i energia. Przygotuj się na to. Pamiętaj, żaden z dni, które zmarnujesz już nigdy nie wróci, znajdź w każdym z nich szczęście, nawet jeśli będzie trudno. I niczego nie żałuj! Gdybym wiedziała to wcześniej może mniej miałabym sobie za złe. Gdybym

Placki z ciecierzycy

Zamiast hodować sobie dodatkowe pary rąk przy małych dzieciach, wymyślam raczej sposoby na to, żeby zrobić jak najwięcej tylko jedną ręką. Ostatnio okazało się, że potrafię zrobić nawet placki z Pyśkiem na ramieniu. Placki, bo raczej na miano pankejków nie zasługują. Ani to wyglądu nie ma, ani słodkości odpowiedniej. Jedno co im zawdzięczam to, że dzięki swojemu podobieństwu do pancakes udaje mi się z łatwością oszukać niektóre (jedynie te młodsze) dzieciaki. Tomik wyczuł w nich trochę dziwactwa i brak glutenu oraz to, że nie mają cukru. Mają za to cenne

Matki. Polki. Terrorystki. Superwoman. Nieugięte. Z wypisanym na czole hasłem: „Kto, jak nie ja?!” Zmotywowane, waleczne i zawsze gotowe. Wydają się być nie do pokonania, dające sobie radę ze wszystkim na co dzień i od święta. Zabiegane, zarobione, do wszystkiego. Tym bardziej w sieci, a zwłaszcza na Instagramie codziennie zawstydzające swą idealnością same siebie. Krzyczące głośno #girlpower!, poprawiające korony i wciąż coraz lepsze. Taki obraz matki XXI wieku, samozwańczej bohaterki. A widziałeś ją, kiedy jest sama? Kiedy nie musi już być idealna, na siłę się do wszystkich uśmiechać i udowadniać

Nigdy nie pozwolę im przestać marzyć.

Wszyscy chcieliśmy być jak najszybciej dorośli. Żeby móc o sobie decydować, nie wypełniać niczyich rozkazów, robić co nam się podoba. Być na swoim, mieć więcej przestrzeni i iść przez życie według własnych zasad. Dorastanie jednak to dość brutalne zderzenie z rzeczywistością. Zapomnieliśmy już dawno o świecie marzeń, beztroskiej zabawy, frywolnych tańcach na golasa, bekaniu i puszczaniu bąków dla zabawy, rzucaniu tornistrów pod nogi i wyciąganiu spleśniałych kanapek po tygodniu. Zapomnieliśmy o czasach, kiedy liczyło się tylko podwórko, wycieczki i koledzy. Kiedy śpiewaliśmy na jednym wielkim fałszu nie wstydząc się nikogo

Pamiętam dzień, w którym poczułam się mocno doświadczoną trzydziestotrzyletnią staruszką, która ma w życiu już wszystko za sobą. Serio. Sporo rzeczy, próbowałam i sporo mi nie wyszło. Nie łatwo się mówi o złych rzeczach, kiedy nie ma się czym pochwalić.  Myślałam, że nic dobrego mnie już nie spotka. Moje oczy zaczęły robić się smutne, straciłam wenę i zapał oraz wiarę we wszystko, co robię. Zaczęłam bać się o przyszłość moich dzieci i całkiem wypadło mi z głowy jak wiele do tej pory zrobiłam i nadal mogę zrobić. Dużo analizowałam i

I wtedy wchodzi ona – matka z trójką dzieci.

Poszłaś tam z trójką dzieci? Oszalałaś? Matki trójki dzieci są czasem postrzegane jak niespełna rozumu. Nazbyt odważne, a może już głupie? Przesadnie się im współczuje, w sumie to nie wiem czego. Miłości w nadmiarze? Czy pracy za wiele? Braku czasu dla siebie czy wciąż zajętych rąk? A może tego hałasu, zamieszania i wszechobecnej radości? Krzyków, pisków i oczu dookoła głowy? Są nawet rzeczy, które podejrzewam, że nie mieszczą się ludziom w głowie, jak możliwe są do ogarnięcia przy trójce dzieci. A są. Mimo, że nie łatwe można sobie z nimi

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma

Podobno najlepiej żyje się ludziom na Pomorzu. Mówią, że nikt tam nie narzeka, świetnie zarabiają i są najszczęśliwsi. Podejrzewam, że morze ma na to duży wpływ i teraz nie wiem czy to przez bliskość fal Ci ludzie są szczęśliwsi czy to, że są tak szczęśliwi zachęca pozostałych do wyjazdów nad morze? Jedno jest pewne, to wyjątkowe miejsce, do którego bez względu na porę roku chce się wracać. Zachwyca miękkością piasku na letniej plaży ale i odświeżającą bryzą zimową porą. Nie da się go nie lubić i nie mieć wrażenia, że

Wiosenna baza w pokoju dziecięcym

Wiosna się zbliża, czuję to! Stąd ta chęć na zmiany we wnętrzach. Potrzebowałam trochę koloru w tym dziecięcym raju, który jest bardziej mój niż moja własna sypialnia 😉 Zostawiłabym w nim najchętniej pustą przestrzeń tylko do zabawy i wygłupów ale ze względów praktycznych i mieszkaniowych musiałam jednak zagospodarować pokój bardziej racjonalnie i zgodnie z dzisiejszymi potrzebami dzieci. Skupiłam się na kilku bazach, które dzięki swej funkcjonalności robią całość bez zarzutów i zgodnie z zapotrzebowaniem. Baza – łóżko Zmieniliśmy łóżko na piętrowe. Podobno każdy za małolata o takim marzył. Widzę w

Rodzinka jak z obrazka

Są dni, że mi dobrze w życiu ale czasem jest mi źle. Jak każdemu. Może czasem więcej mi się chce albo mam lepszą motywację ale z reguły mój tydzień też zaczyna się słowami „byle do piątku”. I jakoś tam zawsze przetrwam, choć zawszę chcę więcej. A rodzina, jak to rodzina – na zdjęciu wychodzi najlepiej. Taka śliczna, a niczym nie różni się od innych. Takie same ma troski i problemy i tak samo ma ciężko i głośno. To rodzina bardzo podobna do Twojej. Codziennie od rana ma tylko 24 godziny

Do mamy, która dopiero zaczyna

To był rok wielu niespodzianek. Cieszyłam się i śmiałam do łez. Rezygnowałam, płakałam, uciekałam z domu. Skakałam z radości. Wstawałam, nie spałam, poświęcałam wszystko. Męczyłam się i dręczyłam i próbowałam zrozumieć. Dawałam z siebie wszystko i padałam ze zmęczenia. Ten rok był ciężki i wspaniały. Pełen najmocniejszych emocji, jakie tylko znam. Od pięknych i wzniosłych chwil po gorycz porażki i strach o jutro. Od wspaniałych narodzin po modlitwę o zdrowie i życie. Musiałam sobie wiele przemyśleć, pokonać pojawiające się na nowo trudności. Nauczyłam się doceniać zwykłe dni. Pokochałam je. Pokochałam

Czy warto być dobrym, tato?

Od małego uczymy swoje dzieci, że należy być grzecznym, miłym i pracowitym. A później puszczamy w świat. I nagle okazuje się, że on jest taki wielki i nieznany, i wcale nie taki przytulny jak dom. Jeśli dom nie nauczy nas jaki naprawdę jest świat, to może być mocne zderzenie z rzeczywistością. Warto być szczerym z małym człowiekiem. Mali ludzie też zasługują na szczerość. Na szczerość, miłość i otwartość. Bo to, czego nauczymy małego człowieka teraz, weźmie on sobie w swoją dorosłość. Jeśli zależy nam tylko na tym, żeby nasze dziecko

Jak bardzo dziś Ci się nie chce?

Dziś nikomu się nic nie chce. Albo wszyscy się wszystkiego boją. Dzieci siedzą w domach, bo zimno. Rodzice siedzą w domach, bo wygodnie. Wszyscy muszą robić wszystko i nie mają czasu. Ciągle się spieszą i nie zostaje im ani chwila na wolność, spontaniczność i beztroskę. Pędzą na zajęcia dodatkowe, oglądając padający śnieg tylko przez szybę samochodu. Uciekając przed deszczem wpadają pod rynnę wielogodzinnych seriali w TV. Albo się ciągle czegoś boją. Chorób, wirusów, upadku, porażki, zmęczenia czy kłopotliwych sytuacji. Podartej kurtki czy brudnych butów, które znów trzeba będzie czyścić. Lepiej

Oddaj obowiązka

Mimo, że nikt tak nie umyje tych słodkich wałeczków jak ja i nikt nie wymasuje tych malutkich stópek delikatniej. Wiem, że nikt, kompletnie nikt nie potrafi tak łaskotać przy nakładaniu balsamu… to jednak czasem musi się ktoś znaleźć. Oddaję obowiązka, jeden po drugim, trzeci i czwarty i jedyne co dziś już czuję to ulga. Obowiązka oddam czasem dzieciom, czasem mamie, czasem mężowi. Zrzucam z siebie, odpycham i wręczam w prezencie. Udaję, że nie moje albo pozoruję pomyłkę. Uciekam i nie odwracam się za siebie. Dziecko ma matkę i ojca, obowiązka

Bo dobrym ludziem być trzeba chcieć. Dobrym być to decyzja. To nasz osobisty wybór. To nie żadna filozofia i nadmierny trud. Wystarczy chcieć i już. Ten kto nie chce, znajdzie powód ale ten, który chce zawsze znajdzie dobry sposób. Sama często stoję przed wyborem: wykrzyczeć, dać w mordę czy odejść z honorem. Sama mogłabym nie raz nie zamknąć gęby i plunąć komuś w twarz bo mi się nie podoba to i owo. Ale nie robię tego. Bardzo wierzę, że człowiek z natury jest dobry. Inaczej nie wyszłabym już nigdy na

Boję się. Boję się, że naraziłam moje wspaniałe dzieci na życie w tak podłym świecie. Boję się bo wydaje mi się, że znam ten świat coraz mniej. Nie nadaję się. Nie umiem, Boję się, że te niewinne istoty będą rzucone w wir zła i nienawiści prędzej niż zdążą się jeszcze w kimkolwiek zakochać. Boję się, że nikt nie będzie w stanie tego odkręcić. Żal mi patrzeć na to gdzie żyjemy, jak żyjemy. Muszę przyznać też, że nie jednokrotnie sama boję się odezwać. Tak po prostu, boję się o siebie, moją

O karmienie piersią toczą się wciąż boje. Jedni wywyższają je ponad wszelkie matczyne zdolności a inni mają już tego tematu dość. Jedni uważają, że poza mlekiem matki nie ma nic lepszego dla dziecka i choć racje w tym mają to wywołują niepotrzebne poczucie winy w tych, którzy tego mleka dać nie mogą. Na tej linii zawsze będzie gorąco i dość nieprzyjemnie bo rośnie liczba zagorzałych zwolenników. Matki, które nie karmią piersią nie czują się w tej sytuacji komfortowo. Każdy inny sposób karmienia wydaje się być nie dość dobry, bo pierś

1 2 3 15 Strona 1 z 15

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij