Lodowe kulki z niespodzianką. Efekt orzeźwienia bez orientu.

Nie zawaham się użyć każdego z możliwych sposobów żeby dać do zrozumienia tej wiośnie, żeby się ogarnęła. Jeśli trzeba będzie zacznę przywoływać lato w końcu, pomijając ją całkowicie. Smaki lata w moim menu w tym roku ograniczą się pewnie do owoców i warzyw (tak, może w końcu zacznę jakąś dietę). Muszę zacząć planować już czym będę mogła się ratować. (Wiadomo, łatwo nie będzie, dlatego ciągle zwlekam). Tymczasem testuję trochę na sobie, standardowo podjadając moje wynalazki lub na dzieciach, wywołując najśmieszniejsze ich reakcje. Moje domowe musli (TU) z jogurtem i owocami lub

Kwiecień – plecień ale dla dzieci ograniczenia nie istnieją!

Kwiecień – plecień… no ale coś się chyba komuś pomieszało. Rozumiem, trochę zimy, trochę lata. Ale, że tak dosłownie? Serio? Zaspy i góry śniegu w kwietniu? I to zaraz po tym, kiedy chodziliśmy już bez kurtek i część z nas ma już nowe przeciwsłoneczne okulary na ten sezon? Kwiecień – plecień, ale chyba coś się komuś pomieszało. Przyznać się! Kto tak namieszał? Z roku na rok ubieram się bardziej i więcej w czasie tych Świąt, ale tym razem nie miałam nawet ochoty iść na spacer ze święconką przez ten mroźny wiatr.

W pogoni za nieosiągalnym (odpoczynkiem).

Dzięki za umiejętność zasypiania w 3 sekundy o każdej porze dnia. Dzięki za (jeszcze) własną sypialnię, w której można zamknąć drzwi. Dzięki za świeżą pościel i otwarte okno. Dzięki za kojący dotyk dłoni, która czuwa nade mną co noc i wypełnia harmonijnie drugą stronę łóżka. Dziękuję, że spać mogę jeszcze bez codziennych koszmarów czy dręczących myśli, a rano bez wstydu potrafię spojrzeć w lustro. Dziękuję za te dni bo wiem, że nie zawsze tak jest. Kiedy odpocząć nie mogę z powodu bezsenności, dręczących myśli czy braku spokojnego oddechu obok doceniam

Mazurek Gianduia – nie polecam jeść w samotności

Sorry dziewczyny, nie wiem jak Wy – ja zacznę się odchudzać dopiero po Świętach. Niestety, żurki, baby i mazurki to mój świat i to moje największe nieszczęście. Uwielbiam jeść. Czekoladę i orzechy szczególnie. Polecam jeść na Święta, serio! Nie polecam jeść w samotności, mazurki tylko w tłumie. Spróbować, nie zjadać od razu cały samemu. Upiec dla rodziny, trochę podjadać. Nie odmawiajcie sobie, nie odchudzajcie się proszę, chociaż przez te dwa dni. Przez ostatni tydzień upiekłam 3 babki i mazurka. Na Święta nic nie zostało, musze piec od nowa. Jednak oprócz tego

Pewnie znacie to powiedzenie w nieco bardziej stanowczej wersji. Podobno ludzie zaczynający od nowa, powinni jechać w Bieszczady. Nie raz miałam ochotę wszystko rzucić. Odejść, uciec, spakować się i wyjechać. Szukać spokoju, ciszy, snu, ukojenia. Oczywiście z dala od tego… wszystkiego. Ale skoro postanowiłam, że nie chcę jednak tego spokoju (tak jak pisałam w TYM poście) muszę sobie radzić po swojemu. Dlatego nie będę już więcej rzucać i uciekać w Bieszczady bo swoich miejsc ucieczki szukam u siebie i w sobie. Szczęśliwie mieszkam w takim miejscu, gdzie niedaleko wszędobylskiego asfaltu i stojących

1 2 3 50 Strona 1 z 50

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij