Naklejkowe szaleństwo, czyli podstępne ćwiczenie małej motoryki

Uwielbiam ukryte zdolności jakie ćwiczy dziecko podczas zwykłej zabawy. Niczego nie świadome bawiąc się doskonale tak pięknie się uczy i tak dobrze ćwiczy. Precyzyjne chwyty, synchroniczna praca obu rąk, mózg na najwyższych obrotach i zdobywanie coraz to wyższych szczebli na drabinie rozwoju – to wszystko dzieje się tak mimochodem, tak zagadkowo pięknie.
Naklejkowy szał zaczął się u nas już jakiś czas temu i trwa tak intensywnie do dziś, że doczekał się dedykowanego postu.
Istnieje wiele zabaw rozwijających sprawność motoryczną rąk, które wykonujemy z dziećmi na co dzień czasem nawet o tym nie myśląc, np:
– bazgranie, malowanie, kolorowanie flamastrami, kredkami ołówkowymi, świecowymi, stożkowymi
– rysowanie kredą na tablicy, pisanie palcem na piasku, malowanie farbami pędzlem lub rękami
 – łączenie kropek, dorysowywanie elementów
– cięcie nożyczkami czy wydzieranie z papieru
– układanie małych elementów, segregowanie, układanie
– zabawy konstrukcyjne, np: łączenie śrubek, robienie ludzików z kasztanów
– stemplowanie pieczątkami lub naklejanie naklejek 😉 i wiele innych
U nas jest luz bo dzieci często i chętnie siadają do takich zajęć.
Pokazywałam Wam już pieczątki, konstrukcje, farby, czy muzykowanie. To wszystko są zabawy tak radosne dla dzieci a przynoszące wiele pożytku dla ich rozwoju, że z przyjemnością podsuwam je maluchom.
Często zachęcam dzieci żeby coś robiły samodzielnie i jeśli mały człowiek daną czynność już opanuje staram się aby robił to od tej pory sam, skoro się nauczył niech dalej ćwiczy. Niektóre dzieci od malutkiego są bardzo sprawne manualnie, chętnie układają małe części, wcześniej zaczynają układać puzzle, są przy tym cierpliwie i opanowane. Taka jest zazwyczaj Natka ( jak ją coś nie poniesie) inaczej jednak było z Tomikiem. Pamiętam to na przykładzie z naklejkami. Kiedy był mały długo prosił nas o pomoc z odklejeniem naklejki z kartki, u niej jest całkowicie odwrotnie, tak ugniecie tak wykręci ze zawsze da rade. Tak lubię ten dziecięcy zapał i zaangażowanie w zabawę, dopóki dzieci bawią się bardziej obok niż razem takie pomoce sa dla mnie cenne jak złoto.

Naklejki Djeco 
Stołeczek i etażerka Lilu
Powiązane wpisy
Komentarze

Komentarze
(post, 0)

  1. Anna Madejska pisze:

    o tak, dzieci uwielbiają naklejki… zwłaszcza się nimi obklejać… ostatnio u nas lustro było obklejone…

  2. Grunt to wybierać takie, które łatwo odkleić! 😉

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij