Natka ma 2 latka, a co na to matka?

Natka ma 2 latka, a co na to matka? To już drugie urodziny mojej małej córeczki. Nie wiadomo, kiedy to minęło, proste. Przypominam sobie często i porównuję jak to było w tym czasie z Tomkiem i dochodzę do wniosku, że czego innego oczekujemy od pierwszego, a czego innego od drugiego dziecka.

 

DSC_0231_1

Natka jest moim tęczowym dzieckiem (kto wie ten wie) urodzonym po 9 mcach ciągłego lęku o zdrowie jej i moje. Jest moim cudem.
Tak naprawdę nie oczekuję od niej niczego, bo to, że ją mam całą i zdrową jest dla mnie wielkim darem.

Drugie dziecko jednak ze względu na kolejność urodzenia zawsze będzie pupilkiem i maskotką. Tym bardziej dziewczynka, to ona będzie zawsze tą słodką malutką a starszy brat rozsądnym mądrzejszym. W takiej konfiguracji straszy chłopiec + mała dziewczynka naprawdę trudno jest nie faworyzować i nie rozpieszczać tej młodszej.

Czym różni się wychowanie pierwszego i drugiego dziecka?
Wychowanie pierwszego dziecka oprócz zachwytów i pociech jest pełne stresu i obaw, nerwów i nie raz zawodów. Obok największego wyczekiwanego szczęścia musimy sprostać wymaganiom rzeczywistości, która często zawirowuje w spokojnym życiu młodego małżeństwa.
Przy drugim jest luz, wiemy już co i jak i mamy mniej oczekiwań wobec przyszłych dni. Wiemy, że nie będziemy się wysypiać przez najbliższe kilka bitych miesięcy (albo lat) więc jesteśmy z tego powodu trochę mniej spięci i zestresowani jak to miało miejsce za pierwszym takim doświadczeniem. Wobec tego mniej frustracji i ukrytych pretensji mamy to tego drugiego, szykujemy się na pewną znaną nam drogę do przebycia i idziemy nią nieco spokojniej.

Czego oczekujemy od drugiego dziecka?
Z drugiej strony jednak drugie dziecko nie pełniąc już roli wizytówki rodziny (to rola pierwszego) często jest mniej zmotywowane do samodzielności i nadużywa możliwości stwierdzenia, że czegoś nie wie czy nie umie. Nad tą samodzielnością radzę pracować i jednak jej wymagać. Ja tam swoją mam zamiar gonić do roboty, jakby to nie brzmiało mimo tego, że często jej się udaje wymigać od wszystkiego. Wiem jednak, że jeśli wejdzie jej to w krew w dorosłości tez będzie chciała liczyć bardziej na pomoc innych niż na siebie, a wiadomo różnie to bywa. Ja, jako matka jednak wolałabym, aby sama potrafiła sobie radzić.

Przy drugim dziecku jest łatwiej.
Z drugim dzieckiem człowiek się już tak luzuje, że czasem aż sobie myślę jak mogłam się tak znęcać nad pierwszym i kontrolować go na każdym kroku?
Dlaczego każdy jego krok w rozwoju był dla mnie osobistym osiągnięciem skoro to tylko natura? Dlaczego tak łaziłam za nim jak cień pilnując i chroniąc od czyhającego za każdym rogiem niebezpieczeństwa.. (którego nie było)
Wychowanie drugiego dziecka jest spokojniejsze, z każdym kolejnym potomkiem wymagania rodziców są coraz mniejsze. Dokładnie wiesz, czego możesz oczekiwać i co musisz przejść.  Dlatego też drugie nie musi nic udowadniać i sprawdzać się we wszystkim najlepiej żeby spełnić nasze ambicje. Z drugiej strony trudniej jest mu też czymkolwiek się wykazać, przecież starszy już dawno wszystko osiągnął i pokazał wszystko na każdym etapie rozwoju.

Powiedzcie mi koniecznie jak jest u Was – rodziców dwójki maluchów?

Podsumowując, nigdy nie zamieniłabym ich kolejnością ani nie chciałabym żeby było ich mniej. Moja dwójka to już taki stan, że nikt nie pyta, kiedy trzecie – chłopca mam, dziewczynkę mam i to w najlepszej opcji w możliwych. I na zawsze On będzie moim pierwszym, najlepszym a Ona malutką najsłodszą <3 On miał piękne urodziny TU i ona dzisiaj też ma <3

Jeszcze raz 100 Lat dla Natki <3

Wszystkie przepisy są w tym wpisie – zapraszam!

Przyjęcie urodzinowe krok po kroku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Personalizowane dekoracje urodzinowe od Achpaper!
Sukieneczka Piu di me
Tort i inne pyszności made by ME !

 

Powiązane wpisy
Komentarze

Komentarze
(post, 0)

  1. piękna sukieneczka skąd???i skąd takie śliczne papierki na babeczki?

  2. U mnie mimo tak niewielkiej różnicy wieku cały czasu uczę się sprawiedliwego traktowania i starszego i młodszego, co nie zawsze wychodzi, bo ogólnie musztrę sprawuje tata,a ja wszystko bym im oddała,żeby tyko była zgoda i każdy był zadowolony.Oczywiście,że Jaś jest teraz takim pupilkiem do przytulania, głaskania, całowania, bo niestety Franio jest "DUZI" nie "DZIDZIA" i ukraść czasem z ukrycia kawałek buziaka graniczy z cudem… a ja najchętniej obydwóch bym schowała do torebki i chodziłabym z nimi codziennie do pracy,żeby tylko mieć ich przy sobie 🙂
    A co do podejścia do drugiego dziecka to rzeczywiście jest tak,że już się tak człowiek nie przejmuje wszystkim… mam wrażenie, że u nas dzięki temu to jakoś Janek jest taki pewniejszy siebie, bez problemu sobie ze wszystkim radzi, Franio też taki był,ale jednak wpływ starszego brata robi swoje… Myślę,że to nie zwracanie uwagi na różne rzeczy przy drugim dziecku bierze się też stąd,że jednak nasza uwaga już skupia się na dwójce, a nie na jednym, a z tym jak wiemy czasem ciężko sobie poradzić, a co dopiero przy trójce 🙂
    P.S.A właśnie Madzia, a co z trzecim? może bliźniaki ??? 😉 kurcze rzeczywiście to pytanie zaczęło Cię omijać 🙂

  3. Mój synek skończy w czerwcu 2latka, a 3tyg później urodzi się druga dzidzia. Chyba chłopaczek. Każdy się pyta" to co? Będzie 3 i dziewczynka? " nie, nie będzie 😀 moja spuścizny przekażę bratanicy jak coś. Jestem ciekawa czy podalam, ale nie ja pierwsza i nie ostatnia. Zacisze żeby i dam radę. Poza tym planuje otworzyc swoją firmę. Czym mam więcej zajęć tym jestem bardziej zdyscyplinowana. A wystrój prezentuje się ślicznie. Mogła bym prosić o przepis na lizaki ciasteczkowe. Wypadła mi ich nazwa 😊😊😱 pozdtawiam serdecznie i życzę 100 lat dla córeczki. Mojej imienniczki!!

  4. Anonimowy pisze:

    Zdradzisz przepisy na te wszystkie pyszności????

  5. Tomku, dziękuję ;D sukieneczka jest marki Piu di ME, a te papierki na babeczki kupiłam w sklepie z dekoracjami, ale muszę odkopać bo chyba cały internet przejrzałam w poszukiwaniu różności i wszystkiego nie pamiętam 😉

  6. Wiem kogo zapytać jak sobie radzić przy trójce ;D mi bliźniaki mogą się trafić, dlatego uważam ;P

  7. Jasne 😉 cały dzień roboty przy cakepopsach, które płynęły mi bo Polka nie powiedziała, że nie moczy się ich w gorącej czekoladzie! W między czasie upieczone 3 bezy, które nie wyszły a babeczki to pikuś. Tort robiony na całkowitym spontanie.. Narobiłam się trochę, fakt. Ale chętnie bym zdradziła kilka prawd, które trzeba wiedzieć zanim się ktoś zabierze do takiej roboty jak ja. Może skutecznie kogoś zniechęcę i oszczędzę całego dnia w kuchni ;P

  8. Dziękujemy! Cakepopsy podglądałam z kilku przepisów, nie wiem czy zdecyduję się jeszcze kiedyś je zrobić, pomyślę o podrzuceniu przepisów na bloga 😉

  9. Anonimowy pisze:

    A w słoiczkach to kakałko/gorąca czekolada? Jeśli gorąca czekolada, to jakaś kupna, czy też sama Pani robi? 🙂

  10. A w słoiczkach kawka 😉 Natka lubi inkę mam lubi każdą ;D

  11. Anonimowy pisze:

    Koniecznie muszę wiedzieć jak zrobiłaś cakepops?! Piękne!

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij