Zanim pomyślisz, że musisz odpocząć od dzieci zastanów się trzy razy!

urlop bez dzieciaków

Zmora matek nad zmorami to zmęczenie, psychiczne wyczerpanie i brak snu, zgodzisz się prawda? Brak snu number one, niech będzie. No nie dane nam wysypianie się kiedy dzieci mają zaprogramowane budzenie skoro świt bez funkcji drzemki. Przez kilka lat z rzędu nic się z tym nie da zrobić. Dzień w dzień tak samo a w weekendy jeszcze gorzej! Każda z nas śniła pewnie nie raz o odpoczynku „od tego wszystkiego” o rajskiej plaży, ciepłym piasku (może różowym jeszcze?) i kilku dniach oddechu w samotności. Z dala od codziennej szarzyzny w sensie. Ok, nie raz nawet i ja zaklinałam się, że jak nie wyjadę gdzieś na tydzień natychmiast to oszaleję! Dostanę zawału, depresji i wysypki z nerwicą! Ucieknę więc na chwilę na koniec świata i… i co? I zapłaczę się z tęsknoty!

Tygodniowe greckie wakacje miałam, wiecie. Takie samotne prawie, z rolą niezastąpionego pomocnika, powiedzmy prawie na luzie. Po trzech dniach wypoczynku jednak myślałam już tylko o tym jak by tu sobie złamać rękę czy nogę chociaż, żeby mnie zawieźli szybko do domu. (Ekhm.. jest podobno opcja taka w ubezpieczeniu podróżnym. Tylko tę nogę to naprawdę chyba trzeba złamać, sam płacz, że niby boli nie pomoże) Więc oczy szkliły mi się kiedy nosiłam, przytulałam i całowałam siostrzenicę, której fartnęło się jako jedynej z rodzeństwa pojechać z nami. Fajna ta Agatka jest niesamowicie i chociaż nie moja całkiem zdarzało jej się przez ten tydzień parę razy powiedzieć do mnie „mamo”! Słodziak!

Ból serca jednak i zaciśnięte ciągle gardło nie dało mi wyciągnąć z tego słońca i wylegiwania tyle ile mogłabym chcieć. Nie skorzystałam z tego tak jak mogłabym się zaklinać, że się da. I mimo zabawy, drinków z palemką i dni pełnych atrakcji nie da się tak po prostu.. cieszyć wyjazdem bez (własnych) dzieci.

Zanim więc znów usiądziesz zmęczona i zrezygnowana pod koniec dnia marząc o ciepłym (różowym) piasku i tygodniu wolnego „od tego wszystkiego” zaklinając się, że dłużej już nie dasz tak rady. Zanim pomyślisz, że musisz od nich odpocząć zastanów się trzy razy!

Kto będzie Cię budził rano, włażąc na głowę i nurkując palcem pod powieką? No chyba nie room service. Panie, które zazwyczaj po angielsku nie całkiem kumają nie przywitają cię słodkim całuskiem a gdy wstaniesz rano i tak pierwsze co zrobisz to dopytasz jak tam dzieci? Jak spały, o której wstały, co chciały jeść?

Kto powisi przy nodze kiedy Ty będziesz przygotowywać śniadanie no i z kim się nim podzielisz? Jedzenie w spokoju to nuda przecież. Samo zaspokojenie głodu i żadnej zabawy? Eeetam! Wszystko to przecież już znasz, wiesz jak to smakuje. Radość ze stworzenia możliwości poznawania świata, którą dajesz dzieciom jest nieporównywalna z żadną inną ludzką radością. Zachwyt nad nowymi smakami o wiele łatwiej przychodzi maluchom niż nam, co już niby wszystkie rozumy pozjadałyśmy.

Leżeć plackiem na plaży na zmianę z nurkiem w słonym morzu możesz wytrzymać godzinę. Jeśli nikt nie zaproponuje Ci budowy zamku z piasku lub łowienia białych kamieni z wody zanudzisz się na śmierć, utoniesz w strużkach potu albo spalisz się na heban. A najlepsze pomysły na zabawę mają najmłodsi, oby tylko dać się porwać!

Wieczorne zabawy pod gołym niebem przy dźwiękach przebojów nie wiadomo skąd mogą być fajne ale tylko z rodziną. Z własnym mężem, który wie jak uchronić się od deptania po nogach i własnymi dziećmi przy wygłupach w kółeczku. Dobrze, że my, dwie samotne matki z jedną wspólną córką dawałyśmy jeszcze radę przy pląsach. Bo tak całkiem bez dzieci to i głupoty do głowy przychodzą (jak kąpiel nocą w basenie – nie polecam – coś tam sypią a później wysypka przez tydzień!) lub inne, do których już musiałybyśmy użyć nasze ubezpieczenie!

Także wracaj mamo bezpiecznie do swoich maluchów. Budź się codziennie za wcześnie, ale blisko i z uśmiechem a kładź się wieczorem zmęczona, ale z satysfakcją i ze spełnieniem. Różowy piasek na Elafonisi może i Tobie się kiedyś przytrafi ale pamiętaj, jeśli pojedziesz sama i tak pierwszą myślą w Twojej głowie będzie zawsze: „Och! Moje dzieci byłyby zachwycone!”

 

DSC_0287

DSC_0124

DSC_0071

DSC_0090

DSC_0105

DSC_0230

DSC_0408

DSC_0029

DSC_0040

DSC_0032

DSC_0128

DSC_0575

DSC_0476

DSC_0402

DSC_0400

DSC_0355

DSC_0189

DSC_0514

Ten cudny widok powyżej to Grecka wyspa Elafonisi.

Słońce, różowy piasek, mega wiatr i wielka kałuża 😉 Dzieci zachwycone!

 

kostium Agatki H&M

Długa spódnica The House Of Fluff / Koszulka Zara / Kapelusz Mango

Powiązane wpisy
Komentarze

Komentarze
(post, 8)

  1. Ja ;) napisał(a):

    Elafonisi to nie wyspa tylko plaża na Krecie 😉

  2. Magdalena B-P napisał(a):

    Ty to chyba jeszcze nie byłaś zmęczona hehe. Pamiętam taki moment w swoim życiu, gdy wylądowałam w szpitalu pod kroplówką. Spędziłam tam trzy dni. Moje dziewczynki były pod opieką babci i cioci, czyli bezpieczne i u siebie w domu (wówczas byłam samotną mamą), a ja byłam szczęśliwa, że wreszcie mogę spokojnie odpoczywać – leżałam całe dnie – nawet ręka spuchnięta i boląca od wenflonu mi nie przeszkadzała, byłam szczęśliwa, że wreszcie mogę się wyspać – nie przeszkadzał mi nawet szpitalny gwar, wycie karetek i cierpiących staruszków, wreszcie mogłam spokojnie zjeść – żarcie byle jakie, ale podane do łóżka. Czasem odpoczynek od dzieci i rodziny jest potrzebny. Jednak co do wyjazdów w fajne miejsca to przyznam ci zdecydowanie rację. My dużo zwiedzamy i czasem starsze postanawiają zostać w domu (nastolatki), bo wolą wypoczynek bierny przy kompie. Zdarza się, że natrafiamy na wyjątkowo interesujące rzeczy, miejsca, które mogły by się spodobać dziewczynom, a wtedy żałuję, że siłą ich z domu nie wyciągnęłam, bo wiem, że to powinny zobaczyć na własne patrzałki, dotknąć, spróbować. Podobne uczucie towarzyszy mi też często w restauracjach, gdy któreś zostanie w domu, bo w rodzinie jednak jest coś takiego, że w chwilach szczęśliwych, pięknych, uroczystych, wesołych chcemy by wszyscy byli razem. Ja dziś bardzo chętnie wysłałabym wszystkich na wakacje, żeby samej przez 1-2 tygodnie ponicnierobić w domu, czyli odpocząć od gotowania, sprzątania, prania, nauki, męża, dzieci no i pracy. Wszystko po to, by potem zabrać się za to wszystko ze świeżym umysłem, ochotą, żeby bardziej doceniać przez kolejny rok, to co się ma, żeby przez kolejny rok znowu się cieszyć z każdej wykonywanej czynności, żeby odnaleźć w sobie nowe siły do pracy i nauki. Pomarzyć dobra rzecz 😉

  3. Dorota Dominiczak napisał(a):

    Nie dogodzisz;] Mam koleżankę, która z mężem wyrwała się na tydzień, zostawiając swoją pociechę w bezpiecznych rękach i przez cały urlop myślałam o niej, zazdroszcząc.
    Pomimo tego, że na pierwszych wakacjach miałam rodziców do pomocy a na drugich męża to muszę przyznać, że za każdym razem wracałam styrana.
    Moje dzieciaki mają 2Y5M i 4M więc to zdecydowanie nie czas aby je zostawiać, ale za jakiś rok dwa z chęcią wyrwę się gdzieś bez nich. Choćby na 3-4dni. Dzieci mamy cały czas a kiedy mamy tylko siebie? <3 <3

  4. Dorota Żukowska napisał(a):

    Wypoczywam bez swoich dzieci raz na jakiś czas , średnio ok 7 dni z rzędu i nie mam z tym problemu . To mój czas i w końcu mogę robić to na co mam ochotę .

  5. Marlena napisał(a):

    A już myślałam że tylko ja taka dziwna i wyrodna jestem, że marzy mi się odpoczynek od dziecka. Na trzeci dzień zaczynam już tęsknić, ale oddanie synka dziadkom na dwa-trzy dni? Yes yes yes! Spędzenie dwóch dni sam na sam z mężem, który jest wiecznie w delegacji? No przecież że tak. Czy mi będzie brakowało pobudki o 5 rano? nigdy w życiu. Zajmuję się dzieckiem 24/7, od tego trzeba odpocząć, bo bycie mamą to nie jest całe moje życie

  6. Kasia napisał(a):

    W 100% rozumiem autorkę. Ja też tak mam i czasem myślę że chcę daleko od mojego Synka! Mam dość płaczów, jęków, marudzenia… A później nadchodzi poniedziałek, Synuś idzie do żłobka a ja po pracy biegnę żeby Go odebrać bo tak za nim tęsknię 😉 a wakacji bez dziecka sobie nie wyobrażam. On jest częścią mojej rodziny i to tak jakbym chciała pojechać bez jednej ręki. Da się? Da, ale czegoś brakuje.

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij