Cierpliwość matki – cnota najwyższych lotów.

Widzę je codziennie. Kochające mamy, które pozwalają dzieciom wejść sobie na głowę. Z bezsilności. Widzę jak ciężko im publicznie zwrócić uwagę czy wyprowadzić dziecko ze sklepu, kiedy ono przesadzi. Czuję ten zatroskany wzrok, który mówi, że najchętniej zapadła by się pod ziemię bo tłumaczenie i zaciskanie zębów już nie wystarcza. Czuję ich niepewność i poczucie winy, że nie wszystko układa się tak jak powinno a one jak wulkan chciałyby wybuchnąć. A nie mogą. Są cierpliwe.

Czasem chciałoby się wydrzeć na cały głos, że dzieci to nie tylko bajkowe życie i słodkie buziaczki. To też rozgrzany do czerwoności kłębek nerwów w postaci stojącej obok nich matki. Matki, która nie może zezłościć się przy ludziach a i w domu już coraz rzadziej. Nie może pokazać po sobie nerwów, łez i szaleństwa.

Sama czasem nią jestem. Ta matką zaciskającą zęby i robiącą dobrą minę do złej gry. Kiedy przychodzi lawina najgorszego staram się zachować spokój choć wewnątrz mnie się gotuje. Pozwalam dzieciom na dużo ale czasem kosztem swojej równowagi psychicznej, niestety. Złoszczę się po cichu kiedy chcę dla dzieci dobrze a one odwdzięczają się jękami i marudzeniem. Albo kiedy staram się tak bardzo a w efekcie spotyka mnie odtrącenie. Kiedy mam dość idę płakać w poduszkę z żalu lub zmęczenia ale wiem, że nie w dziecku leży za to wina. Jednak ciągle się siebie uczymy.

Cierpienie w matczynej cierpliwości.

Usłyszałam ostatnio, że w cierpliwości każdego rodzica jest ukryte cierpienie. Że jest ono jakoby wpisane w nasze rodzicielskie role. Każda matka i ojciec zdaje sobie z tego sprawę, jak sądzę od pierwszej doby po urodzeniu dziecka. Wiemy, że podróż naszego rodzicielstwa nie będzie lekka i decyzje, które będziemy podejmować nie będą łatwe. Zdajemy sobie też sprawę z tego, że wszystko to musimy przyjąć po męsku na klatę.

Uczymy dzieci jak radzić sobie z emocjami.

Zdrowiej było by zakląć sobie siarczyście kiedy nadchodzi złość, walnąć z całej siły w stół i krzyknąć „DOŚĆ!”. Jako rodzic musisz jednak potrafić się hamować. Nie chodzi o to żeby nie pokazywać emocji, te są niezbędne dla nas i dla dzieci i pokazywać je trzeba. Ważne aby w związku z tym nie krzywdzić innych. Dlatego tak trudno znaleźć złoty środek miedzy milczącą matką ze łzami w oczach a tą, która bez zastanowienia daje w tyłek za każde przewinienie. Mów do dziecka o tym co czujesz, nawet kiedy są to nieprzyjemne uczucia. Uwierz też, że ono Cię zrozumie. Ja ostatnio mówię dużo. O tym co czuję, kiedy mi dobrze a kiedy źle. zachęcam też do tego dzieci. Niech mówią. Lepiej żeby mówiły nich szlochały w kącie. Lepiej żeby krzyczały niż nie mogąc sobie poradzić dusiły to w sobie.

Skąd zatem brać na to siłę?

Jak to się dzieje, że my w ogóle dajemy radę znieść tyle i tyle przemilczeć. Skąd brać tą siłę na spokojne tłumaczenie i nie chować łez w poduszkę? Moim zdaniem rozwiązaniem jest miłość, tylko ona jest w stanie dać nam tyle mocy. Gdybyśmy tak mocno nie kochali naszych dzieci nie targałyby nami tak silne emocje. Bezwzględnie dalibyśmy w twarz komuś kto przekroczył granice i odeszlibyśmy oczyszczeni a w naszej relacji z dzieckiem chodzi jednak o coś więcej. Dorosły z dorosłym inaczej rozwiązuje sprawy. Dziecko potrzebuje specjalnego podejścia, dla niego nie wszystko jest jeszcze oczywiste i poznane. Gubi się i uczy tego świata dopiero. I my go też uczymy, dlatego nasza cierpliwość do dzieci jest cnotą najwyższych lotów.

Ta cierpliwa miłość daje nam być milczącą, kiedy trzeba przemilczeć ale niech pozwala też walnąć w stół, kiedy cierpliwość się skończy. Żeby cierpliwość była też budująca i rosła z miłości a nie była cierpieniem wydobytym z niemocy.

 

DSC_0314

DSC_0192

DSC_0112

 

DSC_0092

DSC_0298

DSC_0216

DSC_0232

DSC_0240

DSC_0413

DSC_0342

DSC_0365

walizka trunki

DSC_0457

Walizki na kółkach TRUNKI

Powiązane wpisy
Komentarze

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij