Każda droga jest warta przejścia, jeśli tylko zmierza do spełnienia marzeń. Ważne jest tylko, by mieć z kim ją przejść.

Codziennie jest coraz trudniej. Codziennie wstajesz z nowym bagażem zadań, które ktoś Ci dał, lub sam na siebie narzucasz. Codziennie więcej i więcej. Dążysz do lepszego jutra, wierząc, że tylko ten, kto wcześnie wstaje, ciężko pracuje i mocno się stara osiągnie w życiu sukces. Uczysz tego swoje dzieci. Chwalisz za trud i codzienną walkę, a gdy trzeba oferujesz swoją pomoc, żeby mogły iść do przodu. Co dzień do czegoś dążymy. Każdego dnia staramy się bardziej, żeby na końcu drogi, powiedzieć – Udało się! Warto było! Całe szczęście, że my mamy możliwość pokonania tej drogi RAZEM. W pojedynkę, cóż by było to warte?

Nie ma nic bardziej wartościowego niż świadomość, że nie jesteś na świecie sam. Myśl, że na dobre i na złe, masz kogoś obok siebie. To jest najlepszy kawałek tortu zwanego rodzicielstwem, małżeństwem przyjaźnią czy rodzeństwem. Mimo rosnącej liczy singielek i singli, mimo samotnej starości lub wieku średniego w podróżach dookoła świata, cieszę się, że ludzie się nadal sobą jarają. Uwielbiam, kiedy moje dzieci się przytulają, a mąż ściska mnie mocno za rękę. Kocham, kiedy mogę być razem z nimi i nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba. Bo wiem, że jakiej drogi bym nie wybrała i jak ciężko trzeba by było dążyć do jej celu, oni będą przy mnie. Nie ważne jak krętą ścieżką trzeba będzie pójść, nie będę musiała pokonywać jej sama. TO jest najważniejsze.

Mąż z żoną, brat z siostrą, syn z ojcem i córka z matką. Najmocniejsze więzi, które ludziom pozwalają przenosić góry. Wzajemna pomoc, wspólne towarzystwo, zrozumienie. Rodzina, chyba w tym rzecz. Jestem szczęśliwym człowiekiem, z tego powodu, że mam wielką rodzinę. Mam wokół mnóstwo bliskich ludzi, krewnych i przyjaciół. Mieszkamy wszyscy tak niedaleko siebie, jesteśmy blisko i nie zapominamy o sobie. Tego uczę też swoje dzieci. Bliskości, zrozumienia, miłości i siły rodzinnych więzi. Dzięki temu wszyscy jesteśmy silniejsi i stać nas na wszystko. Ryzykujemy, podejmujemy wyzwania, pomagamy sobie i możemy na siebie liczyć. Ciężko pracujemy i osiągamy sukcesy dzięki wzajemnej pomocy, bo w kupie siła!

Mam nadzieję, że ONI za parę lat, w chwilach kryzysowych (bo takie też będą) patrząc na te zdjęcia przypomną sobie tę siłę.

 

 

dsc_0275

dsc_0284

dsc_0537

dsc_0454

dsc_0313

dsc_0296

dsc_0308

dsc_0288

dsc_0281

dsc_0201_1

dsc_0079

dsc_0183

dsc_0128

dsc_0734

dsc_0626

dsc_0644

dsc_0611

dsc_0922

dsc_0949

dsc_0801

dsc_0455

dsc_0426

dsc_0331

dsc_0413

dsc_0555

dsc_0369

dsc_0186

 

 

Torebka i plecak GOSHICO

Butki dzieciaki MIDO SHOES

Czapki ELODIE DETAILS

Kurtka Tomik i Ogrodniczki Natka DZIANINOWE

Płaszcz ZARA

 

 

Powiązane wpisy
Komentarze

Komentarze
(post, 2)

  1. lifeandchill napisał(a):

    Ja niestety nie mam wokół siebie licznej rodziny i całego grona przyjaciół. Ale na brak szczęścia nie narzekam, bo mam ich – najwspanialszego męża i cudowną córeczkę, a oprócz tego jeszcze kilka cudownych osób obok. 🙂
    Śliczne te Twoje dzieciaczki, na pewno z uśmiechem na twarzy będą wspominać dzieciństwo patrząc na te zdjęcia.

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      To nie ilość jest ważna, a jakość relacji. Mi również szczęścia nie dodaje 100 nowopoznanych osób, a te najważniejsze. Tak trzymać, umieć docenić najbliższych to wielka umiejętność. Bo niby rodziny się nie wybiera, ale już umiejętność utrzymania w niej miłości i więzi to sztuka. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij