Jestem w ciąży! Robię sobie dzieci, żeby brać 500+

Gorąco mi się robi kiedy słyszę tego typu komentarze za matką z większą dzieci gromadką: Ooo, zobaczcie jak to się dzieci teraz robi, żeby się 500+ nabrać! O! Nic nie robić, dzieci rodzić i brać kasę! A później to tylko słuchać takich wywodów o patologicznych rodzinach, co z 500+ żyją, bo pracować im się nie chce. Wielodzietnej rodzinie tak łatwo przypiąć łatkę patologii! Lub chociażby niechcianych wpadek kilka wytknąć palcem! No, bo któż o zdrowych zmysłach i przedsiębiorczym umyśle chciałby w dzisiejszych czasach świadomie mieć dużo dzieci? Im większa rodzina, tym więcej problemów. I wciąż z nutką współczucia i zakłopotania patrzymy na mamy z dziećmi w liczbie więcej niż 2 … Myślimy sobie albo „Biedactwo! Jak ona sobie z nimi radzi?!” albo „NO tak, pracować się nie chce, to robi dzieci dla 500+!” albo „Że też ludzie umiaru nie mają! Po co im tyle dzieci?!”

Bo trójka to już tłum! To przecież pięcioosobowa rodzina! Szok! Oficjalnie więc wkraczam dziś tytułem wpisu w grupę patologicznych rodziców trójki dzieci, którzy mnożą się tylko po to aby nachapać się z 500+ 😉

Jestem w ciąży!

Dopiero dziś mogę Wam to powiedzieć, miesiąc po tym kiedy dowiedziałam się sama. Moje ciąże zawsze zaczynają się książkowo, a to serio daleko od pięknych ciążowych opowieści. Przez ostatni miesiąc mało pisałam, rzadko wychodziłam z domu. Między codziennymi obowiązkami więc borykam się z ciążowymi dolegliwościami. A to ci dopiero niespodzianka, co? Stateczna matka z dojrzałym i doświadczonym ojcem. Książkowa rodzina, synek i młodsza córeczka. Dom, praca, spełnienie. Nic im więcej do szczęścia nie potrzeba. Dawno zapomnieli o pieluchach i nocnym wstawaniu, odeszło trochę od tyłka, dzieci już duże to zachciało im się więcej! Zaczynać od nowa i pchać się znów w to samo? Nie każdy to zrozumie, my też chyba jeszcze nie zdajemy sobie sprawy jak to w sumie będzie. Ale ja tak mocno czuję, że ze wszystkim sobie poradzę jak nigdy!

Ciąża daje moc! Od pierwszych tygodni mam w sobie tyle optymizmu i mocy, jakiej nie miałam od dawna. Nie przeraża mnie ilość obowiązków i nie powstrzymają mnie nawet uporczywe codziennie wymioty. Dziś mam siłę wziąć na ręce troje dzieci, bawić się z trojgiem na raz i nawet wszystkim przygotować do jedzenia co tylko zechcą. Dziś wydaje mi się, że dam radę ze wszystkim i serio czuję, że to da się zrobić! Całą rodziną czekamy na numer 3 z utęsknieniem obstawiając płeć, choć wydaje się ona bez znaczenia. Czuję, że rodzicielstwo nam wychodzi, że robimy to dobrze. Dlatego nie boję się o moją matczyną miłość, którą będę musiała teraz dzielić na trzy, nie martwię się o to, że mam tylko dwie ręce i tylko dwa kolanka, nie obawiam się o to, czy ktoś mi z trójką zostanie na noc bo to już hardcore 😉

Chciałabym nawet żeby było nas więcej! Mam spełniających się w swoim macierzyństwie, rodzin z większą gromadką dzieci, kobiet świadomie podejmujących decyzję, par, którym się udało! Chciałabym, żeby ludzie przestali patrzeć na rodziny wielodzietne ze współczuciem i politowaniem, jakbyśmy zamiast daru mieli w życiu pecha. A ja cieszę się na duży brzuszek, który wszyscy głaszczą i nie mogę doczekać się tych słodziutkich małych nóżek.

 

 

 

 

Powiązane wpisy
Komentarze

Komentarze
(post, 95)

  1. Ola napisał(a):

    Jakbym czytała o sobie. My z 12-letnim stażem małżeńskim, z dwójką odchowanych dzieci (starszy chłopiec, młodsza córka), ustawieni zawodowo, dom z ogródkiem – nic tylko leżeć i czekać na emeryturę. A tu trzecie dziecko w drodze i te pytające miny znajomych…
    Kocham już to Trzecie, kocham spełniać się jako Mama!!! Z radości buzie od 3 miesięcy śmieją się nam na myśl, że już za pół roku będzie nas więcej!!!
    Spełniajcie się w tej miłości!!!

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      Wspaniale! gratuluję 😉 U nas niektórzy też już nam współczują, ale serio jak ma się już 4 latkę i 8 latka to wydaje mi się, że to będzie taka sama mała słodycz ta 3 😉

      • ja napisał(a):

        Też czasem słyszę, jako matka trójki dzieci „mam współczuć czy gratulować?” Nigdy nie wiem, jak zareagować na te słowa. Jestem dumna z tego, że mam troje dzieci !

    • Anna Malinowska napisał(a):

      Witam serdecznie! Czytam was od niedawna a to za sprawą 4 tygodniowego malucha . Mam 44 lata i miesiąc temu znów zostałam mamą 4- ro kg cudu.Ciąza była dla nas dużą niespodzianką moim przerażeniem i niepokojem czy dziecko urodzi się zdrowe,tak jest okazem zdrowia. Nie mieszkamy w Polsce i może dlatego nie spotkaliśmy się z dezaprobatą społeczeństwa . W Danii ludzie cieszą się z każdego narodzonego dziecka i jest tu normalne że rodziny mają trójkę i więcej dzieci.Kobiety są z dziećmi do roku potem wracają do pracy🙂

  2. Judyta Pawska napisał(a):

    Gratuluję z całego serca 😃 To mój pierwszy komentarz tutaj, chociaż często zaglądałam i podczytywalam. Jestem w Was zakochana, tacy moi idealni😉. Też mam dwoje dzieci, córkę i synka, który za niecały miesiąc skończy rok i nie wiem jak to możliwe, ale krótko po narodzinach najmłodszego urodziło się gdzieś we mnie pragnienie trzeciego dziecka( i nie chodzi tu o 500+) Zawsze chciałam parkę(i mam), nawet ani przez chwilę nie myślałam, żeby mieć troje dzieci. Dzisiaj nawet za porodem tęsknie, gdzie pierwszy był b.ciężki po którym miałam wahania czy W ogóle kiedykolwiek zdecyduję się na drugie a teraz.. ?Tylko w naszym przypadku na trzecie na pewno się nie zdecydujemy. Chyba, że los spłata nam figla.
    Trochę zazdroszczę Tej niespodzianki. No może poza mdłosciami, ale szczerze życzę dużo zdrówka i jeszcze raz gratuluję😊

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      Dziękuję, odzywaj się częściej – to bardzo miłe! Ja po pierwszym dziecku też zarzekałam się, że więcej nie będzie. Byłam tego pewna, nie wiem co się we mnie odmieniło ale serio czuję, że wychodzi mi to dobrze 😉 Skoro los dał nam szansę postaram się ją jak najlepiej wykorzystać 😉

      • Kinia napisał(a):

        Serce poczuło, że jest gotowe na jeszcze jedną Miłość życia. Dużo zdrowia życze 🙂 Ja mam narazie tylko 5 miesięczną córeczkę, ale z mężem planujemy więcej <3

  3. Marta napisał(a):

    Gratulacje! Ja też jestem mamą wspaniałej trójki i choć to najmłodsze było niespodzianką, jest największym i najsłodszym rozrabiaką i cała trójka daje nieźle czasami popalić, to nie wyobrażam sobie, by nasze życie mogło wyglądać inaczej! Mimo ogromnego zaskoczenia, byłam niesamowicie przeświadczona, że jestem w takim momencie życia, by nawet góry przenosić. Życzę dużo zdrówka i mnóstwa radości!!!

  4. K. napisał(a):

    Ja jestem w pierwszej ciąży i słyszę, że na pewno na 500 + poleciałam, skoro po tym jak się dowiedzieliśmy,że jestem w ciąży nie wzięliśmy ślubu i na pewno chcę coś ugrać na „matkę samotnie wychowujaca dziecko”. Nie ważne, że to była świadoma decyzja, podyktowana względami zdrowotnymi. A jak teraz mówimy wszystkim, że nie chcemy dużej przerwy i chcemy szybko zajść w 2 ciążę, bo tak. Po prostu. To słyszę, o no tak a 2 to już na pewno dostaniesz. Interes życia. Tylko czy osoby, które naprawdę świadomomie decydują się na dziecko naprawdę kierują się 500 +? głupie komentarze, szczególnie osób, z dziećmi nie mają nic wspólnego.

    Gratuluje serdecznie, im większa rodzina, tym weselej. Fakt więcej problemów, ale o nic w porównaniu do miłości jaka jest wtedy w rodzinie ❤❤

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      Ja uważam, że skoro się należy to trzeba brać. Tak samo należy się zasiłek bezrobotnym i inne zasiłki, które są dostępne. A na głupie komentarze, sama głupio odpowiadam. Śmieję się pod nosem z ludzi, którzy tak mówią a wiem, że mówić nie przestaną.

    • monika napisał(a):

      Jestem po rozwodzie i mam 4 dzieci z tego związku i wtedy nie było 500+ jakośdalam rradę wiadomo ciężko było ale cóż teraz mam drugiego męża i mamy córkę a obecnie chodzę w ciąży z 6 dzieckiem i nawet nie myśleliśmy pod względem tych pieniędzy owszem w zartach zawsze się to powie bo pieniądze są potrzebne niech naprawdę każdy rozgraniczy normalna rodzinę wielidzietna od patologii co od rana do nocy walą w kocioł i robią dzieci dla kasy z kad tylko się da żeby mieć na picie… pozdrawiam

    • Martyna napisał(a):

      500+ to nie argument ani powód, żeby decydować się na dzieci. Mamy trójkę chłopców i pracuję – duża rodzinka większe potrzeby ☺ niektórzy nawet twierdzą ,że teraz to właściwie nie muszę pracować, bo jest 500+ ,ale nikt nie bierze pod uwagę tego, że wszystko liczymy ×3 😊

      • Monika napisał(a):

        Ja z kolei mam 3 córki i też pracuje bo jak piszesz 3 dzieci większe potrzeby. I nie czuje że jestem PATOLOGIA choć niektórzy tak na mnie patrzą 🙂 u męża w pracy mają 6 dzieci i nie uważam ich za patologie. Wszystkie dzieci są kochane. Otoczone opieka. Zadbane. Pozdrawiam serdecznie. Glowa do góry. Będzie BOSKO:-) ps: a jak urodziwa szybko wyrób Karte Dużej Rodziny. Zniżek może tak wiele nie ma ale jak mówisz należy korzystać z tego co Państwo daje 🙂

  5. Czytelniczka napisał(a):

    Serdeczne gratulacje 🙂 Wytrwałości życzę 🙂

  6. Ewa napisał(a):

    Ja również marzę o trójce, z tym że pierwsze dopiero co skończyło rok a o drugie planujemy zacząć starania zaraz po Nowym Roku. Tak się martwię czy na to trzecie biologia pozwoli, bo na liczniku już 30 skończone. Chociaż patrząc na to, że teraz wiele kobiet decyduje się jeszcze później na macierzyństwo, może nie wszystko stracone.

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      hehe, ja tez przez moment (ale tylko momencik) zastanawiałam się czy nie jestem już za stara. Z tym, że mi nie tyle co moja przekroczona 30tka przeszkadza ale to, czy dzieci wystarczająco długo będą miały w miarę młodych rodziców. Wyobrażam sobie siebie za 10 czy 15 lat na wywiadówce i chciałabym zawsze iśc z duchem czasu, aby moje maluchy zawsze miały we mnie wsparcie i zrozumienie 😉

    • Aneta Michas napisał(a):

      Witam. Mam 37 lat i wlaśnie urodziłam bliźnięta (mam jiz 6 letnią córeczke). Nie planowałam nogdy trójki dzieci a stało sie😁. Także wiek nie ma znaczenia … widocznie tak musiało być.

    • EwaM napisał(a):

      Ewa ja pierwsze urodziłam mając 35, potem los nam spłatał figla i 18mcy później pojawiła się Nasza córeczka. Co prawda już więcej dzieci nie chcemy ale Ty masz jeszcze duuuzzoooo czasu na dzieci 😁

  7. Salusiowo napisał(a):

    Kochana gratulacje!! ❤ 😍 😍 😍

  8. Daria napisał(a):

    Fajnie się czyta, że ciąża przynosi energię 🙂 mimo, że jestem matką jednej małej 7miesięcznej kruszynki to pamiętam ile fajnych rzeczy w tej ciąży się dzieje 🙂 gratuluje Wam serdecznie! ja na szczęście nie słyszałam nic w moim kierunku odnośnie 500+, ale słyszałam, jak takie słowa były kierowane do pani w zaawansowanej ciąży idącej z innym malcem pod rękę, wtedy myślałam, że to domena małej mieściny z której pochodzę, ale teraz wiem, że takie przykrości spotykają człowieka na ulicy wszędzie. wiem, że są rodziny, które naprawdę porzucają pracę przez 500+, ale jak można tak generalizować i jeszcze mówić o tym na głos? ludzie od zawsze byli hejterami, nawet przed erą internetu 🙂
    życzę Wam byście nigdy nie usłyszeli takich i innych przykrości! a jeśli tak to najważniejsze, że wiecie swoje 🙂

    pozdrawiam ciepło 🙂

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      Oczywiście, że wiemy swoje! Ludzie zawsze gadali i zawsze będą gadać 😉 A ja sobie chętnie z takimi dyskutuję, przynajmniej co się pośmieję to moje ;D pozdrawiam!

    • Mamafilka napisał(a):

      Są osoby rezygnujace z pracy mający 2 dzieci bo co zrobić gdy zarabiają najniższa krajową czyli niecałe 1400zl gdy żłobek kosztuje okolo1000 zł przedszkole prywatne polowe tego bo do państwowego dziecko się nie dostalo. Matka w czasie pracy myśli co się dzieje z dziecmi jej pensja nie wystarcza na same opłaty. Wiec woli zostać z nimi w domu

  9. Mama dwóch łobuziaków 😉 napisał(a):

    Sama mam dwóch chłopców, 3lata i 9m-cy, a już nie moge doczekać się kiedy będę w ciąży. Od kiedy pamiętam zawsze chciałam mieć dużą rodzine. Najlepiej co najmniej czwórkę: 2 chłopców i 2 dziewczynki. Tak żeby każde miało brata i siostre. Jeszcze na porodówce, chwile po pierwszym porodzie, stwierdzilam, że koniecznie muszę nauczyć się oddychać do następmego porodu. Miny personelu: bezcenne. Świadome i odpowiedzialne macierzyństwo to naprawdę piękna sprawa. Czasami bywa ciężko ale taki malutki, słodki uśmiech sprawia, że nie ma czegoś takiego jak zły dzień.
    A ludzie zawsze będą komentować, niezależnie co robisz, dobrze czy źle. Śmieszą mnie takie osoby, które decyduja się na kolejne dziecko, tylko po to by zostać w domu i nie pracować. Bo 500+ można świetnie zainwestować w dzieciaczki, w ich rozwój, a nie przepuścić przez tyłek, siedząc bezczynnie w domu.

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      Dokładnie, najśmieszniejsze jest jednak to, że wszystkich wrzuca się do jednego wora. Mówiąc o 500+ najczęściej ludzie myślą, że matka nie pracuje tylko zyje z zasiłków i 500+ a jest wiele matek, które oprócz dodatkowych pieniędzy ciężko robią na dom id zieci, żeby wszystkim zyło się lepiej. Nie widzi tego być może zwykły klapiący jęzorem przechodzień i dlatego tak paplają…

    • Agnieszka napisał(a):

      Życzę Ci spełnienia tych marzeń, my mamy właśnie czwórkę na zmianę dwie córki i dwóch synów. Oboje pracujemy zawodowo, da się 🙂

      • Magda Zaniewicz napisał(a):

        Da się! Pewnie, że się da. Pomimo innych znów przemiłych komentarzy kiedy wysyłamy kolejne dziecko do żłobka i wracamy do pracy, prowadząc trzy firmy. Jasne, że się da! Trzeba tylko chcieć i potrafić wszystko razem połączyć.

  10. Syla napisał(a):

    Witam. Jak czytałam to myślałam że to o mnie i mojej rodzinie. Z tym wyjątkiem że my już mam 3 (dwóch chłopców i dziewczynkę) a teraz czekamy na numer 4. I mimo że też widzę zdziwione miny to jednak najważniejsze że my cieszymy się że niedługo nas będzie więcej. Życzę zdrówka:)

  11. Sylwia Kowalska napisał(a):

    Ja juz po…he he tzn u mnie juz troje jest,syn 13,corka 7 i najmlodszy 4miesiące…a ja tam mialam gleboko w ,,d,, komentarze o 500+ a zaszlam zaraz niedlugo po tym jak weszla ustawa ,wiec tym bardziej bylo wszystko na bieżąco
    Dziś jako mama trojki ciesze sie każdego dnia ze Bóg dal mi sile i wiare że bedzie dobrze(moja ciaza trzecia to niespodzianka,nie wierzcie w metode kalendarzyka)…i jest!!!
    Oczywiście ,bywa ciezko bo w tygodniu męża mie ma,jest tylko na weekendy,ale dobrze sobie radzimy…i jestem szczęśliwa z moja ,,trójca,,

  12. Agnieszka napisał(a):

    Trafiłaś prosto w moje serce 🙂 My „patologiczni” całą gębą, bo nasze czwarte dzieciątko – synek urodził się troszkę po roczku siostrzyczki i to w momencie kiedy wchodziło prawie 500+. I pewnie domyślacie się ilości komentarzy dotyczących 500+ z jakimi się spotykałam. A ja niezmiennie miałam i mam je głęboko tam gdzie ich miejsce :).

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      Wiadomo gdzie 😉 !! Pozdrawiam 😉

    • Agnieszka Tymrek napisał(a):

      Ja, moje drogie panie jestem szczęśliwą mamą piątki synów,w wieku 13,8,7,3oraz roczny brzdac. Obecnie jestem w kolejnej ciąży (też synek). Kiedy idę ulicą że swoją gromadką i z brzuchem przed sobą widzę zdziwienia ludzi, oraz słyszę głupie komentarze. Osobiście puszczam to mimo uszu.

  13. Gaja napisał(a):

    Gratuluje. Sama jestem mamą 3 dzieci i roznica wieku podobna bo co 4 lata 😉 choc najmlodszy zaraz skonczy 7 lat. Myślę, że jest coraz wiecej rodzin wielodzietnych ale ja na pierwszy rzut oka rozrozniam te rodziny, ktorych miłość do dzieci nie zakonczy sie wraz z 18 rokiem życia i te, ktore jako glowny wyznacznik wybieraja nicnierobizm i klepia te dzieciaki jakby to byla jakas forma rozrywki xD. Ludzie inteligentni kieruja sie rozumem, przekalkuluja wiele spraw, poukladaja finanse tak aby spokojnie żyć, a nie w myśl zasady ” jak jest to fest” i po tygodniu zeby w sciane. Życzę wszystkiego dobrego.

  14. Marta napisał(a):

    A u mnie trzecie konczy 4,5 miesiaca. Najstarsza ma 10 lat. Tez mi sie zachciało malenstwa, malutkiego, całuśnego I wcale mnie nie przeraża liczba 3. Zmieni sie to, że tym razem chcę wykorzystac urlop wychowawczy. Chcę widzieć to co u starszych widziała niania. Chcę dla starszych być wsparciem i po prostu BYĆ. Tak Naprawdę pracując na wymagającym stanowisku nie było mnie. Teraz chcę inaczej. Co do 500+ : biore na 2 dzieci w końcu na to idą płacone przeze mnie podatki. Komentarze zawsze beda.

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      To wspaniale! My dzięki Bogu mamy prace na miejscu i oboje jesteśmy popołudniami w domu. Mamy wsparcie dziadków i babć i wielką rodzinę w koło. Im nas więcej tym weselej ;))

  15. Aleksandra napisał(a):

    3 dzieci ktore sa chciane to nie problem. Ale nikt mi nie wmowi, ze moja sasiadka ktora ma 8 dzieci, i znowu jest w ciazy (i znowu ojciec nieznany!) robi to z milosci do dzieci! Druga sprawa ze od kazdego z tych dzieci ich matka woli raczej alkohol ;). Dzieci od najmlodszych lat (odkad naucza sie chodzic w zasadzie) biegaja samopas po ulicy, pilnowane jedynie przez starsze rodzenstwo, ktore czesciej jest zajete tym zeby cos ukrasc albo wyzebrac z lokalnego sklepiku. Tak jak mowie, nikt mi ne wmowi ze to nie jest rodzina z tych patologicznych 500 plus. Ale Twojej ciazy serdecznie gratuluje, 3 dzieci to wcale ie tlok! 🙂

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      Wiem, sa tacy ludzie i zawsze byli. Teraz tylko mają jeszcze więcej finansowego wsparcia. Mam nadzieję jednak, że to są pojedyncze przypadki. Chce w to wierzyć 😉

      • Marta napisał(a):

        pracuję z takimi rodzinami na codzień i tak uwierzcie – to są pojedyncze przypadki. Tylko nikt nie zauważa normalnych rodzin – tylko takie własnie są na świeczniku i poprostu absorbują całą uwagę bo są szokujące. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  16. Martha napisał(a):

    Gratulacje!na kiedy termin porodu?ja mam na 23luty. Też mam mdłości, chyba trzeba to przeczekać..Zawsze marzyłam mieć dużą rodzinę ale okazalo się że mój mąż nadal nie może dojrzeć do roli męża i ojca więc będę musiała dwójkę dzieci wychować sama.Troche się boję jak to będzie ale cieszę sie że moja prawie 4letnia córcia będzie mieć rodzeństwo.A ja dam radę! muszę! Pozdrawiam i dziękuję za świetny blog.😁

    • Magda Zaniewicz napisał(a):

      Marta, ja mam na 10 lutego 😉 Mój mąż też jeszcze radzi sobie z ta myślą o trójce dzieci ale myslę, że sobie poradzi 😉 A ja mam nieograniczone pokłady dobrych myśli i Tobie tez przesyłam dobra energię! Buźka!

  17. Ania napisał(a):

    Gratulacje 😉 Mamy trzy dziewczyny w wieku 5, 3 i 1 🙂 i niby już się uodporniłam na głupie teksty i komentarze, ale czasem jednak zaboli. Ale jak patrzę na te moje cudne Szkraby, to wiem, że jest najlepiej jak może być- głośno i zawsze wesoło. Na dokładkę mamy jeszcze psa wielkości cielaka i, o zgrozo, planujemy drugiego 🙂 także pozdrowienia od „patologii” po całości 😉

  18. Milena napisał(a):

    Serdecznie gratuluję 😊 Ja zawsze marzyłam aby mieć trójkę od małego. Mam obecnie synka 7 lat i … prawie roczne bliźniaki dziewczynki 😍😍😍 Taka trójka dzieci w innej wersji niż po kolei 😊 No i zawsze też marzyłam o bliźniakach więc trzeba wierzyć w marzenia bo spełniają się haha Jeszcze tylko wygrana w totka 😉 Jestem zakochana w mojej trójce a komentarze innych totalnie olewam i cieszę się z 500+ bo choć tylko na dziewczyny dostajemy to zawsze się przyda kolejny grosik 😊 Pozdrawiam cudowne rodziny wszelakie

  19. Kasia napisał(a):

    Mam 3 dzieci- 2 dziewczynki 18 i 15 lat i synka-rodzynka lat 5. Miałam 36 lat jak go rodziłam i mimo że ciąże przechodziłam kiepsko, poród przez cc i krwotok po którym straciłam przytomność to jego narodziny były najwspanialszym prwzentem dla mnie (urodził się dzień przed moimi urodzinami). Dzisiaj nie wyobrażam sobie że mogło by go nie być a komentarze o 500+ słyszę dość często i mam je w nosie. Gratuluję Ci i życzę zdrówka dla Ciebie i Maleństwa.

  20. Monika napisał(a):

    A ja jestem w ciąży z drugim bobesem. Mam niespełna 4letnia córcię a teraz będzie synek. Buszuje mi teraz w bszuszku.. ale to takie piękne, chyba najpiękniejsze doznania ciąży.. nawet jak kopie w pęcherz 🙂 rok temu na urlopie, śmialiśmy się z mężem i mówiliśmy ze idziemy do pokoju pracować nad 500+. Śmiejemy się z tego i nawet gdyby wycofali program to i tak byśmy pracowali nad 2 dzieckiem bo bardzo go pragnęliśmy. Teraz czekamy z niecierpliwością na rozwiązanie. Mówie ze produkcja juz zakończona, ale jezeli bedzie trzecie to nie bede plakac a sie cieszyc, gdyz bedac nastolatka slyszalam ze dzieci nie bede miala. Przyjaciolka ktora urodzila w tym roku drugie, mysli juz o trzecim i mnie namawia bysmy tez razem w ciazy byly 🙂

  21. Agus napisał(a):

    Magda, ja jestem mamą czwórki dzieci 16 i 13 lat oraz 7 i 5 lat. Po dwójce było ciężko się dowiedzieć że znów jestem w ciąży. Znów pieluchy , wstawanie w nocy, rehabilitacje itd Po dwóch porodach jeden przez cesarkę, drugi porod kleszczowy po prostu byłam przerażona ale tylko przez parę dni. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez tej czworeczki. Dwie młodsze córcie urodziłam naturalnie. I cieszę się z tej decyzji. Na nas to się dopiero patrzą. Ja ,,kura domowa” i moje gniazdo. Ale nie przejmuje się i dziękuję Bogu za nich. Tobie też życzę samych pięknych dni i wspomnień. Ciesz się dziećmi i ciąża. Dużo miłości do rodzinki. Pozdrawiam.

  22. Martyna napisał(a):

    Trojka to kaszka z mleczkiem;) ja w czwartej ciąży- mimo że chcianej to jest właściwie przerażona!

  23. Aneta napisał(a):

    Gratulacje!

  24. Kasia napisał(a):

    Jak nigdy niczego nie komentuję tak tutaj muszę:) my mieliśmy 2 dzieci 7 i 8 lat, dobrze działającą firmę, podpisane umowy i bach…. stało się. Byłam przerażona. Poród na sam środek sezonu. Nie wiedziałam jak to będzie. Ale pokochałam całym sercem. Ciąża książkowa. Pracowalam zawodowo do konca. Jako fotograf byłam na weselu 1-go lipca, a 5-go mialam planowaną cesarkę (powody zdrowotne). Teraz moja kruszynka śpi w łóżeczku a ja pracuję w domu. Na szczęście nie słyszałam komentarzy typu „dla 500 +”. Najważniejsze że mam zdrowe dzieci, a o ich szczęście zadbamy sami. Powodzenia życzę. Będzie dobrze.

  25. Danuta J. napisał(a):

    No kurde ile tu „Patologicznych” rodzin!😜
    To jak wszystkich wrzucają do jednego wora to i ja się wrzucę…
    Jestem mamą czterech córeczek 13, 10, 9, i 7 lat!
    Jak planowaliśmy (tak każda ciążę planowaliśmy!!) to o 500+ nie było słychać…
    Nigdy nie wyobrażałam sobie życia bez gromadki dzieci… a co lepsze! planujemy kolejną ciążę jak najmłodsza będzie miała 10 lat i w d….e mam czy będzie 500+ czy nie 😂👍
    Życzę zdrówka i siły dla Was wszystkich patologicznych rodzin…
    Najcudowniejsza jest ta Miłość do potęgi entej!
    I cudowne szczęście przy takiej gromadce… choć czasem jest ciężko to nigdy nie zmieniłabym nic w swoich decyzjach!

  26. Rybka napisał(a):

    Gratulacje! My też oczekujemy 3 Szkraba 😉 u nas niewielka różnica wieku, bo jak młode się urodzi to córki będą miały 3 i 1.5 roku. Ale zawsze tego chciałam! I dziękuję Bogu, że się udaje! Wprawdzie już 2 ciąża była dla wszystkich z otoczenia „wpadką” (mimo, że „wystarana” kilka miesięcy), ale teraz to już w ogóle spodziewam się samych współczujących spojrzeń. Ale.. mam to gdzieś! To nasze życie i nasze SZCZĘŚCIE! i gdyby nie to, że niestety obie ciąże zakończone przez cc (więc już na początku wiem, że też mnie taki „finał” czeka) to mogłaby i drużyna siatkarska jakaś powstać (na piłkarską chyba brak odwagi…). Trójeczką się „zadowolimy” 😉
    I ci co już wiedzą od razu syna nam wróżą, że „no teraz to już musi być chłopak”. To mówię wam, że nie musi 😉 jak będzie ZDROWY chłopiec to będę skakać ze szczęścia, a jak będzie ZDROWA dziewczynka to… będę skakać ze szczęścia!

  27. Aqq napisał(a):

    Ja mam 9 latke i 7 latka i lada chwila urodzi sie córcia. Chciana, juz kochana. Nareszcie mam tak stabilną sytuację, że mogę pozwolić sobie na spełnianie marzeń, a w nich były dwie parki:) pięćset plus moze będzie, a moze nie. Bez wypracowanej latami sytuacji zawodowej i finansowej żadne zasilki by mnie nie zmobilizowały do posiadania dziecka.

  28. Kas napisał(a):

    A u mnie jutro już trojeczka: 9, 6 i 5 lat. Roznica miedzy najstarszą a najmlodszą 4 lata. Wyobraź. Sobie jak jadąc z maluszkiem w wózku drugie siedzialo na półeczce wózka a trzecie trzymało sie obok. Ile to zjadlieych komentarzy słyszalam- a wtedy jeszcze nie było 500+. Ale ja sie tym nie przejmowałam. A gdy wprowadzili 500+ to wszyscy naokolo liczyli ile dostałam 😆 -musialam oczywiscie prostowac że obydwoje pracujemy wiec niech sie nie martwią, nie dostaję 1500 a 1000.
    Napewno jest to jakas pomoc dla nas rodzin wielodzietnych, choc moje dzieci zawsze byly czysto i schludnie ubrane i nigdy im niczego nie brakowało- i tak jest nadal. Mozemy sobie jednak pozwolic by odłożyc na jakieś nasze zachcianki.
    No i od pewnego czadsu moj mąż zaczyna wspominac że chciałby drugiego syna -oczywiscie nie ze względu na500 + . I gdyby ktoś mi obiecał że poród przebiegnie nie jak trzy poprzednie, tylko bez komplikacji to ja decyduje się od razu😆

  29. Agnieszka napisał(a):

    Gratuluję:) U nas jeszcze lepiej, bo dwoje starszych miało 11 i 8 lat jak się rok temu urodziło nasze trzecie. Jak najbardziej planowane i wyczekiwane. Teraz myślę nawet o czwartym, żeby ten ostatni nie był takim biednym jedynakiem:) Pozdrawiam:)

  30. Sylwik413 napisał(a):

    Totalnie przypadkiem tu weszłam i muszę dopiero poczytac dokładnie Ale pierwszy tekst już mi się podoba…Ja też z tych mamusie dla 500+😉😉😉tyle ze moja niespodzianka to już nr 4 w brzuszku😉synus 17potem dwie corcie 9i4i teraz podobno synuś więc rownowaga będzie A ze mieszkamy na wsi to dopiero dogadywki.Ale mam to już teraz gdzies,gadać każdy potrafi oceniac Ale pomoc de facto nie ma kto…Taki przyklad jako ze nie planowałam już dzieci wszystko rozdalam dosłownie wszystko A teraz co pomimo tego że moje rzeczy poszły w świat to nikt się nie kwapi w zwrocie czegokolwiek..drobiazg niby…Ale to daje do myslenia trochę tak naprawde…

  31. Anka napisał(a):

    Mam to samo ☺ i już kocham

  32. Kasia napisał(a):

    Starsza miała 11, młodszy 9. A tu nagle – niespodzianka – będzie nas więcej 🙂 i co? I nic. Świat się nie zawalił, firma przetrwała, praca poczekała, a dziś moja Niespodzianka ma już 6 lat 🙂

  33. Milena napisał(a):

    Hej ja tez jestem tą patologiczna😂😂😂😂 mam 3 dzieci 5. 4 i 1.5 roku jak byłam w ciazy z najmłodszym o 500+dopiero zaczynano mówić i tak usłyszałam że 500+bierzemy to nam się powodzi 😂😂😂. Mąż zawsze krótko ucina mówiąc „Bo my na ilość idziemy nie na jakosc” każdemu się głupio robi i komentarze się kończą. A tak serio mam 3 groszkow a od niedawna mam też 2 dzieci w rodzinie zastępczej ale wiecie co za 2 -3 lata postaramy się jeszcze o jednego szkraba 😃.

  34. Aga napisał(a):

    Gratuluję trzeciego maleństwa w drodze😊 Ja osobiście mam dwójkę (4 i 2 lata) ale już od początku naszych wspólnych planów z mężem wiedzieliśmy że napewno będziemy mieć trójkę maluszków. I jak ktoś się teraz podśmiechuje z nas ze przydałby się chłopczyk-mamy dwie córki- to odpowiadamy z równie rozbrajającym uśmiechem że owszem planujemy 3 maleństwo ale dopiero jak dwie młodsze uszkolnimy trochę😁 Wierzcie mi że miny ludzi po takim tekście są bezcenne, ludziom się w głowie nie mieści że można chcieć mieć więcej niż jedno dziecko. A ja zawsze chciałam mieć 3 i wiem dam rade😁

  35. Ja napisał(a):

    Dziewczyny pewnie mnie tutaj zaraz zrugaja. Nie msm nic przeciwko rodzinom wielodzietnym. To kazdego sprawa czy wpadka czy tez nie. Fakt to sie zastanawiam jak tutaj mozna dac rade. Jednak uwazam ze 500 plys jest troche krzywdzace i chyba nie na sily polskiego budzetu. Niby dlaczego pierwsze dziecko ma byc gorsze to raz. Dwa moim zdaniem takie dofinansowanie powinno zalezec od dochodow rodziny a nie kazdemu. Po co wyprowadzac kase skoro fajnych tyle rzeczy mozna jeszcze za to zrobic. Infrastruktura czy inne ciekaw inwestyche a a ci ktorzy sobie radza tak sibie poradza. No i dlatego ci ktorzy nie sa odbiorcami 500 plus maja latac dziury w budzecie z tego tytulu. Trzy teraz jest goraca w sejmie i wszyscy flugaja na pis ale 500 plus biora. No ja sie nie dziwie ze biora jak daja za darmo tylko widze te inne mniej barwne strony. Wiem ze teraz to inne czasy sa trudniejsze ale pamietajmy ze nasi rodzice wspaniale dali rade. Uwazam ze panstwo polskie jest za biedne na takie luksusy. I coraz wiecej widze kobiet w ciazy mysle ze to jednak wplywa na decyzje. Co jednak bedzie jak sie zmieni wladza i to cofna?

  36. Anna Plaga napisał(a):

    Ostatnio byłam nad morzem. Na jednodniowej wycieczce z mojej wsi. W pewnym momencie weszłam do restauracji w towarzystwie pięciu małych, dość podobnych blindyneczek. Moja była tam tylko jedna, chociaż mam dwie, to starsza w nastoletnim towarzystwie wolała przebywać. Pozostałe to córeczki mojej przyjaciółki (3 i 7 lat) oraz jej siostry (6 i 2 lata). Dodam, że jestem rozmiarowo większa, mam brzuszek tak na stałe. Miny pań – oburzenie z niesmaczeniem i natarczywe przyglądanie się. Podeszłam do tej najbardziej we mnie wpatrzonej z uśmiechem na twarzy i patrzyłam jej prosto w oczy przez dłuzszą chwile. Opuściła wzrok. Usłyszałam mnóstwo komentarzy, ale mam je tam, dokładnie tam. Plus planuję trzecie

  37. Kasia napisał(a):

    Ja tydzień temu dowiedziałam się że jestem w 3 ciąży trochę dla nas to niespodzianka jakoś nie spodziewaliśmy sie… Planowaliśmy trzecie ale za rok bądź dwa lata bo córka ma dopiero rok i 2 miesiące a starszak4 lata ale już doszłam do siebie po tej szokującej informacji dla mnie teraz cieszę się niesamowicie 😀 dzieci to największy skarb w zyciu. Dziękuję za ten wpis.

  38. Justyna Zięba napisał(a):

    Gratuluję!!!! U nas pięcioro- 11, 9, 6, 5 i 2 lata. Dla wielu totalna patologia, a my tacy normalni 😄

  39. natka napisał(a):

    U mnie sytuacja jest taka,mam siedmioletniego syna,o drugą ciążę staraliśmy się w sumie 5 lat ( po 3 latachuudało się ale poronilam).Pod koniec maja zdecydowaliśmy ze weźmiemy w rodzinę zastępczą moja bratanice i jej siostrę które mieszkały u babci pijaczki i były bite, w tym samym czasie okazało się że jestem w ciąży 🙂 dziewczyny są u nas od miesiąca,jest ciężko ale dajemy radę 🙂 najlepsze są reakcje „znajomych” np.teraz to wam się powodzi czy właśnie czego to dla 500+ się nie robi hahahaha ludzie są śmieszni

  40. Pina napisał(a):

    Gratulacje 😍kolan i rąk Ci starczy bo one chyba też się rozmnazają😂wiem coś o tym. Mama 3 wspaniałych chłopaków, 1 anielskiej córki i 1 ziemskiej 3 tygodniowej córci – Mama i Tata planowanych dzieci przez nas, nie przez pis 😜

  41. mamusienka napisał(a):

    Witam i ja sie do tej „patologi” zaliczam. Ma czworke dziedzi 9 lat, 5 lat, 2,5 roku i 9 miesiecznego babla i tez sie nasluchalam i to w rodzinie, fakt ostatniej ciazy nie planowalim ale stalo sie. Zawsze z mezem powtazalim ze 2 dzieci musi byc ” moja mama zawsze mi powtarzala jedno dziecko dla ludzi drugie dla boga” jak sie trzecie trafi bedzie fajnie a tu niespodzianka w walentynki okazalo sie ze jestem w ciazy w tedy najmlodszy mial 11 miesiecy, byl to dla nasz ogromny szok ale oswoilim sie z mysla ze bedzi czwara pociech. Teraz nie wyobrazam sobie zycia bez mojej czworki babelkow. Choc mimo wszysko jak los by potoczyl sie inaczej byla by ich piatka. Nie mowie ze nie planuje juz dzieci, moze za kilka lat. A moje zdanie na temat 500+ … hmm jak by bylo wiecej przedszkoli i zlobkow to wydaje mi sie ze program nie byl by potrzebny. Bo tu raczej chodzi o opieke nad dzieckiem a nie leprze zycie i dochody, bo gdy jest przedszkole czy zlobek zapewniony dla pociechy to niejedna mama poszla by do pracy. Pozdrawiam

    • HulaGula napisał(a):

      Jestem mamą „tylko” dwójeczki,za to z 10 miesięczna różnica. Starsze Maleństwo ma 16 miesięcy, młodsze 6. Oczywiście nie planowane,ale tak wyszło. Przy moim drugim,kiedy byłam w ciąży i z wielkim brzuchem tarmosilam ze sobą to starsze miałam różne sytuacje i komentarze. Przykre,bo dawało się odczuć politowanie,sarkazm,komentarze o 500+. Tak jest zresztą i teraz kiedy jadę tym swoim wielkim podwójnym autobusem i widzę spojrzenia ludzi. A już jak zaczepią i pytają czy bliźniaki a ja mówię,że nie to czasami mi się płakać chce na reakcje ludzi. Obydwoje kocham,obydwoje mieli być,a że to mniejsze same zaplanowało,że będzie szybciej to już teraz z perspektywy 6 miesięcy za nami uważam,że i bardzo dobrze! Ale piszę w innym kontekście. Podpisuję się nogami i rękoma pod wpisem mamusienki. Przed ciążami byłam aktywną zawodowo kobietką i taką też chciałabym być po skończeniu „urlopu macierzyńskiego”. Tyle,że nie mam najmniejszych szans. Dziadkowie muszą jeszcze pracować. Niania do dwójki będzie mnie kosztować do 2 tyś. Więc z moich zarobków po odliczeniu kosztów dojazdu nie zostałoby wiele. A w naszej miejscowości Ani żłobka Ani innej formy pomocy dla rodzin z maluchami. I chętnie oddała bym te 500+ żeby tylko ktoś dal mi szansę być aktywną zawodowo. I kto wie,może też wtedy myślała bym nad rodzeństwem dla moich szkrabów. Pozdrawiam

      • Magda Zaniewicz napisał(a):

        To prawda, moją zmorą długi czas była trudność w decyzji czy wrócić do domu czy poświęcić się dzieciom i zostać w domu. Wyliczenia niania-żłobek też nie dawały mi spokoju. Ja jednak jestem z tych co długo nie usiedzą na miejscu i wróciłam do pracy mimo kosztów jakie w związku a tym ponoszę. Wierzę, że zdrowie psychiczne i moje i moich dzieci duże więcej na tym zyskało! ;))))

  42. izabela napisał(a):

    Hej hej jestem matka 4 wspaniałych coreczek najstarsze bliźniaczki potem juz dwie pojedynki zawsze pragnelam moec swoja wspaniala kochającą rodzinę mężczyznę swojego zycia znalazlam lecz dlugo niemoglam zajść w ciążę daliśmy sobie jiz spokoj oswoiliśmy sie z mężem ze nie będziemy mię dzoecobaz tu nagle zaszlam w ciaze i to blizniacza niedługo potem w dwie kolejne bylam przestarszona ze sobie nie poradzę ale to tylko chwilowe teraz dziewczynk maja 2razy po 8lat 7lat i5.5 spotkałam sie ostatnio z tekstem typu ale 500+poszlo.nic Sb z tego nierobie bo niewarto wczesniej tego niebylo o sie żyli kocham swoje dzieci i zrobie dla nich wszystko

  43. Ela Senus napisał(a):

    Od ciąży do porodu daleka droga. Trzeba się cieszyć dniem dzisiejszym i nie przejmować głupim gadaniem. Mama czwórki dzieci, w tym jednego w niebie.

  44. AniaPop81 napisał(a):

    Gratuluję serdecznie wspaniałych Wieści. Ja jestem mama trójki wspaniałych chłopców w wieku 8,5 i 2 latka..kazda ciąża była planowana..od zawsze chcialam mieć troje dzieci.. 2 +3+pies. . A jest 2+3+ dwa psy..haha.. ludzie widząc nas po raz pierwszy mówią ” jejku..wspolczuje..trzech chłopaków ” nie rozumiem takich komentarzy bo i owszem jest wesoło w domu..glosno i nie zawsze jest posprzątane ale są to moje trzy skarby o których marzyłam. Nie ma dla mnie problemu zrobić każdemu co innego do jedzenia.. oby tylko byli szczęśliwi.. nie ukrywam że może zdecyduje się na czwarte dziecko..marzy mi się różowa księżniczka..hah..ale zobaczymy co życie pokaże.. przesyłam pozdrowienia i dużo zdrówka 😊

  45. Izula napisał(a):

    To i ja o sobie czytam, synek 8 lat, córcia 2,5 a w grudniu przybedzie jeszcze jedna prawdopodobnie córcia. Mam trochę obaw o to jak będzie,no ale jak ma być – musi być dobrze 🙂 choc już trochę sie nasłuchałam o tym co piszesz – niestety też od bardzo bliskich osób… Zdrówka i dobrego samopoczucia dla Ciebie.

  46. Jola napisał(a):

    Ja spodziewam się trzeciego dziecka i muszę przyznać, że już sporo się nasłuchałam złośliwych uwag na temat 500+ i mojej ciąży, aż przykro momentami, taka zawiść i zjadliwość, a ja całe życie pracuję i jeszcze się dokształcam, z dziećmi zawsze krótko w domu byłam i wracałam do pracy i tym razem będzie podobnie. Jednak nawet jeśli któraś mama zostaje w domu z dziećmi to nie widzę w tym nic złego. Smutne jednak te uwagi i nie na miejscu. Nowy człowiek na świecie to dar, przyszłość narodu i rodzice ponoszą ogromne koszty i finansowe i społeczno- psychologiczne, żeby móc wychować tego ukochanego człowieka i to nie dla siebie, lecz dla innych tak naprawdę i dla niego samego, a czas oczekiwania na dziecko powinien być przeżyciem pozytywnym, a nie okraszonym kąśliwymi uwagami z różnych stron i tłumaczeniem się z faktu bycia w ciąży.

  47. Kate napisał(a):

    Ja z powodu gadania brata męża o 500+ nie chciałam się przyznać im do ciąży bo gdy zaszłam w druga o którą staraliśmy się jakieś pół roku akurat wchodził ten program i cały czas powtarzali ile to teraz będziemy mieć kasy…to że wszystko idzie na mleko i pampersy a nawet brakuje to szczegół. Teraz jestem kolejny raz w ciąży ktora była dla nas małym zaskoczeniem i nie chciałam nic mówić żeby nie było komentarzy typu no tak teraz to się nachapia. Wczoraj jak mąż usłyszał od brata ze 500+ działa skoro będziemy mieć 3 to odpowiedział ze dlaczego tylko im ma być dobrze bo sami też maja 3. Marzyłam o trójce dzieci choć może nie w tak krótkim czasie ale niczego nie żałuję ☺

  48. Kasia napisał(a):

    Też mam troje dzieci.Dwóch chłopców 15-letniego i 10-letniego i jak zaszłam w ciążę to na każdym kroku słuchałam,że dla 500 plus.A ja po prostu chciałam jeszcze jedno dziecko i nie ukrywam,że miałam wielką nadzieję,że tym razem będzie dziewczynka.No i mamy piękną,cudowną księżniczkę.Znajomi też pukali się w głowę,że w tym wieku (miałam 40 lat),dzieci odchowane i jeszcze nam się chce znowu wchodzić w pieluchy.A niby czemu nie,oboje mamy pracę,własny dom z ogródkiem i ustabilizowaną sytuację.A tym co tak gadają mogę pokazać środkowy palec,bo mam wreszcie tyle szczęścia ile zawsze chciałam i zazdrośnikom śmieję się w twarz.Pozdrawiam wszystkie „patologiczne” rodziny

  49. mamydwie napisał(a):

    Gratulacje. Weszłam na artykuł, ponieważ od kiedy urodziłam trzecie dziecko 2,5 roku temu… a właściwie jeszcze będąc w ciązy nr 3 zaczęłam obserwować właśnie nietypową reakcję otoczenia, o której tu mowa. Tym bardziej, że wyglądam na dekadę młodszą osobę- proszę więc sobie wyobrazić zatem spojrzenia, po których mogłam się poczuć jakbym była puszczalską maturzystką, która nie umie trzymac nóg razem, bo dwójka dzieci biega, a brzuch jak piłka zwiastująca trzecie. Od razu pewnie mniej wykształcona, bo jak „maturzystka” mialaby miec w tej syt. czas na edukacje. Wtedy nie było jeszcze 500+, więc uniknęłam wówczas komentarzy w tym temacie, ale etykietowanie czułam na sobie w autobusach, czy na ulicy. Niektórzy znajomi współczuli, jakbym wylosowała od losu ta krótszą zapałkę i miała teraz przerąbane. Niektórzy zaczęli nas dziwnie traktować, czy unikać, lub wróżyć czarne scenariusze. Wszystkich bez mrugniecia okiem wywaliłam ze znajomych na stałe i zrobiło się przyjemniej. Ludzi nie interesuje, że człowiek ma dom, możliwości, stabilną sytuację, że chce. Gdy ktoś ma wieksza liczbe dzieci niż 2, oznacza to w oczach innych często patologię. Dlatego, że patologia przyzwyczaiła społeczeństwo przez lata, że na rauszu się nie pilnują i mnożą się jak kroliki, a że długo w PL była bida, to ci normalni obywatele bardzo pilnowali by nie miec tych dzieci za dużo. I teraz mamy taki model, ze wiecej dzieci to na pewno puszczalska, albo nie wiedzą co to gumki, albo impreza na chacie na okrągło, albo nieodpowiedzialni, bo jak tu w tych ciezkich czasach miec na utryzmanie tych dzieci… albo nie wiem co. Tymczasem my chcieliśmy, przemyśleliśmy, stać nas. Po dwóch chłopcach udała się księżniczka i teraz czujemy się w 100% spełnieni i w komplecie. Więcej dzieci nie planuję. Wcześniej po prostu czułam, że czegoś nam do pełni brakuje, że nie jest to komplet, a teraz czuję juz spokój i że wszystkich już mamy i to jest nasz układ idealny- ale ludzie mierzą innych przez ich własny pryzmat, bez otwartości myślenia. I pomyśleć, że lekarze mówili mi przed laty, jak miałam 18 lat, ze istnieje ryzyko, że nie bede mogła mieć dzieci. Człowiek się więc tym bardziej cieszy z dzieci, ale mimo iz starałam sie nie zwracac uwagi na niektore zerknięcia na nas na ulicy, to jednak sprawiały one, że tą trzecią ciążę przechodziłam dłuższy czas mniej radośnie niż poprzednie, bo musialam walczyć w głowie z odbijaniem tych stereotypów, etykiet, spojrzeń ciekawskich. Jak się okazało w połowie, że to jednak tym razem córka, radość tak mnie uskrzydliła, że z kolei tak pękałąm z dumy, że się udało, że przestałam wtedy zwracac uwage na te komentarze, wręcz dumnie brzuch prezentowałam. I powiem Wam, że wtedy też jak tak promieniałam, to paktycznie nikt nie śmiał jakoś niefajnie się gapić, a wręcz pojawiło się wiecej pozytywnych rekacji otoczenia. Dziś słyszę raczej miło zaciekawione pytanie, czy to wszystkei moje, nikt nie gada nic niemiłego. Zdarzyło się to tylko raz i to niedawno, jak byliśmy w Malborku i kupowaliśmy chłopcom rycerskie miecze zabawkowe, córka odezwała się, że też chce, że nie chce wianka, więc mąż się namyślał, czy trzeci kupować i jakiś pan stanął popatrzył na sytuację i powiedział, że brać wszystkim i te największe, najdroższe, w końcu 500 plus jest. Tak mnie zatkało, że hej, ale nim zlokalizowałam kto to powiedział i nim dotarło czemu w takiej sytuacji, pan już poszedł. To boli… wiem. Boli, bo żadne pieprzone 500+ nie było ani przez sekundę powodem zachodzenia w ciążę… tym bardziej, że wtedy tego jeszcze nie było nawet w planach rządu!! Jak ludzie mogą tak sobie bezmyślnie gadać do każdej kobiety z dziecmi, lub w ciąży, nic o niej nie wiedząc? Teraz dla wielu, każda ciężarna jest łasa na kase i płodzi dziecko dla tych śmiesznych 500+. Nie szczypią się, od razu chlapia jęzorem, nawet do zadbanych dziewczyn, gdzie widać, że kase ma. Dziecko (im starsze tym bardziej) kosztuje o wiele więcej i ludziom, którzy nie klepią wielkiej bidy, te 500 zł na prawde nie sa dostatecznie motywujące do powiększania rodziny. A „życzliwi” chyba z zazdrości, takimi tekstami nieświadomie ranią wiele ambitnych osób, pracujących, dochodzących do wszystkiego co mają własna pracą. Tworzą rysy na szkle radości z ciąży itp.

    Zajmuję się środowiskiem okołoporodowym i macierzyńskim, mam kilka lat obserwacji i widzę od dawna wzrost zainterseowania liczniejszą rodziną niż 1 dziecko. To się pojawiło zanim rząd ogłosił to 500+. Także nawiązując do Twojego ostatniego akapitu- jest nas coraz więcej- mam świadomych, cieszących się macierzyństwem, chcących mieć więcej dzieci (nie dla tego dodatku, ale dla nich, dla rodziny, dla swojej potrzeby posiadania dzieci).

  50. Ewa Rycharska napisał(a):

    Ludzie zawsze beda gadac a najwiecej Ci ktorzy albo nie dostali albo mieli dzieci jak nie bylo 500+ bo to taka zawiść jest. Jak byscie byly biedne a mialy dzieci to powiedza ze glupie jestescie i nie odpowiedzialne i zrobiliście a jak bogate i z 1 lub 0 to samolubne bo stac was a nie macie a jak bogate z gromadka to ze zrobilyscie a nie macie czasu dla nich. O temacie powrotu do pracy i wysylaniu dzieci do przedszkola to nawet nie wspomne. A najwiecej maja do poeiedzenia ci ktorzy nigdy nie przekroczyli progu przedszkola czy żłobka.

  51. Daria napisał(a):

    Gratuluję 🙂 Przyjemnie czyta się takie artykuły i wszystkie te pozytywne komentarze. My też mamy troje dzieci: 4-letniego synka, 2-letnią córeczkę i 5 miesięczną córeczkę. Zawsze chcieliśmy mieć czwórkę dzieci w niewielkim odstępie czasu, by mogli razem rosną i razem się bawić. Czasami, gdy z trójką mam cięższe dni, waham się przed decyzją o czwartym. Zwłaszcza, że w moim otoczeniu tylko jedna jedyna rodzina ma czworo dzieci, więc bylibyśmy troszkę dziwacznym okazem. Ale wiem też, że warto. A gdy Was wszystkich przeczytałam, poczułam moc 🙂

  52. Agnieszka napisał(a):

    Gratuluję ! Sama jestem mamą 3 dzieci. 15lat córa, syn 12 lat i ta mała iskierka 3latka. Odmłodziła nas i dała wiele radości i nam rodzicom i rodzeństwu. A ja jestem dumna że mam taką „dużą” rodzinę.

  53. Monika napisał(a):

    A ja mam siedmioro dzieci 😁 Spotykamy się bardzo często z głupimi uwagami. Nawet na rynku w Rzeszowie jak zabraliśmy dzieci na lody to nam w głos po kolei wyliczyli ile bierzemy 500+

  54. Aga napisał(a):

    Dziękuję Ci za ten wpis 🙂 oczekujemy trzeciego synusia na początku grudnia, moje dwa brzdace będą wtedy miec 3 latka i 1,5 roku. Każdy z nich rok po roku i tego się obawiałam. Ale wiem, że damy rade, widocznie tak miało być bo ten trzeci to bardzo nieplanowany 😉 będzie dobrze, chociaż każdy z nich jeszcze bardzo malutki i potrzebuje dużo ciepła i uwagi, ale damy rade 🙂 także my również dzieci robimy, nie pracujemy i liczymy na kasę z 500+ 😉

  55. Klarasara napisał(a):

    Witam serdecznie, jestem tutaj pierwszy raz i jestem tak samo jak pani w zazenowaniu na społeczeństwo bo ja mam 2 dzieci i nie czuje się patologia fakt nie pracuje bo zajmuje się wychowaniem nie dawno skończyłam studia więc praca odpadła mąż ma dobrą pracę nie narzekamy. A mimo wszystko czuje sepczy wzrok innych ludzi jak idę z dwójka dzieci ze oo zrobiłam 2 dziecko bo 500+ że patologia rani mnie a z drugiej strony sama się już nabijam z tego 500. Bo zwariować można ją podziwiam kobiety nie te to piją pala mieszkają w socjalne a odżywki k# h# itp i Roda dzieci bo to jest patologia. Ale was normalne kobiety które wzięły na siebie duża odpowiedzialność ale i dostajecie w zamian radość dla mnie duża rodzina to skarb sama mam 3 rodzeństwa i jesteśmy strasznie zrzyci z sobą. Wracając do komentarzy byłam u ginekologa na kontroli i się pyta dr o zabezpieczenie bo jak karmie piersią to trzeba uważać no chyba że chce pani 3 to 500+ będzie miała pani więcej. Szczerze chwilę się zastanawiałam co odpowiedzieć i szczerze powiedziałam że mi to nie robi różnicy bo mąż dobrze zarabia a skorzystać byśmy skorzystali jak każdy inny bo dziecko małe to kosztuje z 2x tyle w utrzymaniu. I się uśmiechnęła. Więc wszędzie jest podział a to wina rządu bo każde dziecko powinno mieć bezwzględnie na status finansowy bo tak będziemy traktowane jak produkt do rodzenia dzieci a nie kochająca matka która zrozumiała że nadaje się na matkę i kocha nią być. Pytanie jeśli rodzice którzy mają 50 lat mają 3 dzieci już odchowane nie pobierają 500 plus to już oni nie patologiia. Hmmm pozdrawiam

  56. Tesia napisał(a):

    Kochana:) ja mam dwójkę ( 10 i12) i też w pracy słyszę uwagi o 500+. Gdyby ktoś dwa lata temu twierdził, że będę marzyć o trzecim dziecku to bym wysłała do specjalisty. Dziś świadomie chciałabym znowu poczuć jak to jest mieć niemowlę w domu, znowu tulić, nosić na rękach i nie przesypiac nocy. Świadomość tego przyszła jakiś rok temu kiedy podejrzewalam, że jest dziecko w drodze i instynktownie poprostu byłam najszcześliwszy na świeci-alarm był fałszywy ale wiem, że gdyby było byłabym w niebie 🙂

  57. Puszka napisał(a):

    Nie trzeba mieć teraz trójki, żeby się nasłuchać 🙂 synek ma 14 msc, a ja jestem w drugiej ciąży, to dopiero 7 tydzień wiec jeszcze się nie chwalimy, ale Ci którzy już wiedzą w większości milkli z twarzami wyrażającymi współczucie. Przykre to zwłaszcza, że pamiętam jeszcze tą ogromną radość, gdy chwaliłam się pierwszą ciążą.

  58. Szczęśliwa Mama😍 napisał(a):

    Ja też mam dwojke (córeczkę 7 lat i synka 2,5 roczku) i z niecierpliwością oczekujemy na drugiego grudniowego synka 😍A dziś jak przyjmowalam się do szpitala nawet Pani robiąc mi ekg powiedziała że już 3 dziecko to 500+wzrosnie😉Każdemu tylko jedna myśl się ostatnio narzuca, szczególnie rodzinom z „az”jednym dzieckiem. A wychować 3 dzieci to też jest wyzwanie, wiec często takie komentarze sa nie na miejscu… Ale w naszym społeczeństwie panuje ostatnio taki stereotyp, ze dwójka dzieci to już dość, nasi znajomi dowiedziawczy się o mojej ciąży reagowali z wielkim zaskoczeniem (czyt. 3 ciaza, czy Wyście poszaleli hehe). A dla nas trojeczka to spelnienie marzeń 😍

  59. Klaudia napisał(a):

    Cześć ja też tylko czasem tu zaglądam i też spotkałam się z opinią że 3 dzieci to dla 500+ Sobie zrobiłam. A prawda jest taka że 1 syn 10 lat to wpadka 😁 drugi syn 7 lat „jak ma być to będzie”. A na 3 dziecko zdecydowałam się po amputacji obu piersi,,” teraz albo nigdy” bo jeszcze muszę usunąć jajniki i powiem Wam że trzeci syn to tak naprawdę było świadome macierzyństwo 😁😀 jest kochany grzeczny i ma tylko 14 tygodni a 500+ dostaję tylko na 2 dzieci bo za dużo zarabiamy a nawet przy 3 dziecku jestem w plecy jakieś 150zl co miesiąc bo na macierzyńskim zabrali mi 20% pensji czyli koło 650 zł a dostaję 500 więc niech nikt mi nie mówi że dla kasy urodziłam 😁bo gdybym pracowała to była bym bogata bo podwyżki dawali a mnie to wszystko ominęło i lipa za to mam 3 kochanych synków którzy czasem doprowadzają mnie do szału 😁

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij