Pierwszy trymestr ciąży. I niech mi ktoś jeszcze raz powie, że ciąża to wspaniały stan!

Ciąża to taki wspaniały stan, że napisanie tego tekstu zajęło mi około dwóch tygodni. Oczywiście każda linijka powstała w głowie już dawno ale moje ciało nie miało szansy na przelanie tego na klawiaturę. Poranki i wieczory odpadają, w ciągu dnia jest zawsze milion rzeczy do zrobienia. I tak przeleciał pierwszy trymestr ciąży a ja go przeżyłam! Chociaż nadal, tak jak przypuszczałam, najgorsze objawy mnie nie opuściły na dobre, to nadzieja rośnie z dnia na dzień. Trzecia ciąża to już co innego niż pierwsza czy nawet druga. Milion obowiązków goni dzień za dniem. Nie zdążyłam się obejrzeć kiedy od naszych pierwszych rozmów o nowym członku rodziny minęło już cztery miesiące. I tak, zdaję sobie sprawę doskonale z tego, że kolejne miną ekspresowo do porodu a poporodowe horrory też dość szybko pójdą w zapomnienie.

Pierwszy trymestr ciąży

Mniej więcej pamiętam jak bardzo emocjonujące jest zagłębianie się w rozwój płodu z tygodnia na tydzień. Moment, w którym fasolka zaczyna wyglądać jak prawdziwe dziecko to zawsze wzruszająca chwila. Chociaż etapy rozwoju znam na pamięć lubię zaglądać z tygodnia na tydzień i podczytywać i wyobrażać sobie, że moje dzieciątko zmieściłoby się już w mojej dłoni. Nie wiem jak to się stało ale czuję już, że coś rusza mi się w brzuchu! Kiedy w pierwszej ciąży wyczekiwałam pierwszych ruchów tygodniami, nasłuchiwałam i szukałam wszelkich zmian w swoim ciążowym ciałku tak teraz wszystko przychodzi samo. I to tak szybko. Jedno tylko się nie zmienia – ciążowe dolegliwości, których miałam nadzieję uniknąć bo przecież jestem już taka dorosła i doświadczona.. yhy natury nie oszukasz, do dziś mi nie przeszło.

Pierwsze objawy ciąży: senność i zmęczenie

Wiele mam skarży się w pierwszych tygodniach ciąży na mega zmęczenie i senność. Samej zdarzało mi się prawie zasypiać na stojąco. Nadmierna senność może być pierwszym objawem ciąży,  jest wynikiem gwałtownego wzrostu progesteronu w organizmie. Potrzeba naprawdę dużo wysiłku bo w tym czasie tworzy się łożysko i wszystkie narządy małego człowieka. Nie każdy to potrafi, prawda kobietki? Od samego początku nasz organizm robi niezłą robotę, to niby takie powszechne ale cały cud poczęcia i narodzin jest dla mnie (być może w tym stanie bardziej) bardzo wzruszający.

Pierwsze objawy ciąży: mdłości i wymioty

Poranne mdłości są wynikiem wysokiego stężenia gonadotropiny kosmówkowej. Tak wyczytałam. Odpowiedzialny za to hormon HCG jest podobny do hormonu tarczycy TSH. Często zdarza się tak, że we wczesnym etapie ciąży pojawiają się cechy nadczynności tarczycy, mimo że tarczyca jest zdrowa. Receptory dla hormonów tarczycy są pobudzane przez HCG, stąd problemy typu nudności, złe samopoczucie. Kiedy zbadałam TSH po pierwszej wizycie u lekarza, poziom był podwyższony a ja w panice czekałam na wizytę u endokrynologa. Byłam przerażona, jeszcze tego mi brakowało, jakbym mało miała.. Okazało się jednak, że wyniki powtórzone okazały się już ok, więc wszystko się uspokoiło. Łącznie z moimi nerwami. Nie przestałam jednak wymiotować a to moja największa zmora. Przez to czasem nie wstanę do pracy a wieczór mój kończy się szybciej niż zakładałam. Nie mogę tylko pogodzić się z tym, że wiele kobiet to po prostu omija. Jak, się pytam, w takim razie czują one, że są w ogóle w ciąży? Do dziś mnie to zastanawia, bo ja ciążę odczuwam lądując kilka razy dziennie niewinnie nad toaletą. I nie mogę uwierzyć w to, że ktoś może tego uniknąć. A ja nie potrafię.

Przerażający lęk o nowe życie

Lęki o nagłe krwawienie mam codziennie, koszmary o śmierci wszystkich moich dzieci tak samo. Obawa o zdrowie dzidziusia w brzuchu nie pozwala mi czasem oddychać spokojnie wieczorami. Przypomina mi się wtedy poprzednia ciąża, którą przeżyłam z sercem na ramieniu od początku do samiutkiego końca. Kiedy widząc małą, śmieszną Natkę liczyłam jej jeszcze paluszki… bo nie wierzyłam, że wszystko jest w porzadku. Tak samo boję się i dziś. Kiedy pomyślę, że jakieś badanie mogłoby pójść nie tak mam najstraszniejsze wizje przed oczami. Z niepokojem wielkim czekam na każdą wizytę u ginekologa, która choć na chwilę uspokaja mnie i potwierdza, że wszystko jest ok. Wydaje mi się jednak, że dokąd sama nie zobaczę i osobiście nie policzę tych małych paluszków nie da mi spokoju ciągły lęk i obawa. Moje kilkulatki mają już wszystko za sobą: kolki, ząbki, niemowlęce gorączki i płacze bez wytłumaczenia. Wizyty u neonatologa, rehabilitanta i szczepionki. I znów wszystko przed nami.

Huśtawka nastrojów i mamusine foszki

Staram się jak mogę aby reszta rodziny nie ucierpiała nadmiernie z powodu moich ciążowych niedoskonałości. Fakt, denerwuję się czasem niepotrzebnie, więcej krzyczę i płaczę ale serio się staram. Kiedy pierwsza ciąża dawała mi prawo do emocjonalnego rollercoastera tak teraz wiem, że niestety musze się opanować. Poza tym, że rośnie w brzuszku nowy człowiek, a mama go zjadła moje dzieci niewiele wiedzą na temat przebiegu ciąży. Opowiadam im czasem o porodach, o różnicy między cesarką Natki a porodem naturalnym Tomika ale wiele rzeczy jest dla nich nadal nie do ogarnięcia. I dobrze, chciałabym, żeby czerpały z tego radość i tylko najlepsze emocje. Ja swoje przejdę sama, po cichu dla nich zostawię tylko to, co najpiękniejsze z cudu posiadania rodzeństwa. Marzę o tym, żeby nasza rodzina zgrała się z tym maluszkiem równie idealnie jak jesteśmy jednością dotychczas.

 

 

 

Tagi :
Powiązane wpisy
Komentarze

Komentarze
(post, 13)

  1. Asia napisał(a):

    Doskonale Cię rozumiem.. na słowa „ciąża to nie choroba” albo „stan błogosławiony” mam autentyczną alergię.. Błogosławieństwem jest to nowe małe życie, ale cała ciąża .. to już lekkie przegięcie. Nie wiem co jest takiego wzruszającego i wzniosłego w rzyganiu kilka razy dziennie i całodziennych mdłościach, zasypianiu na stojąco, popuszczaniu moczu, hemoroidach, bólach krzyża i opuchniętych jak serdelki kończynach.. U mnie 5 miesiąc – JUŻ nie rzygam ! 🙂 (w końcu, ile można.. tzn można dłużej, w pierwszej ciąży jeszcze w 7 miesiącu bieg do toalety z rana).

  2. Monika napisał(a):

    Zgadzam sie z tekstem w 100% 🙂 tez jestem aktualnie w 3 ciazy, obecnie 12 tydzien. I pewnie nie pociesze, ale odpowiem na pytanie. Jestem mama ktora nigdy nie wymiotowala w zadnej ciazy 😛 ale rankami czuje sie rownie zle, czasami mam wrazenie, ze lepiej by bylo jakbym poprostu poszla do lazienki i sobie za przeproszeniem „rzygla” i bylo by po sprawie 🙈

  3. Patrycja napisał(a):

    Wspaniale samopoczucie w ciąży? Ja tak miałam w pierwszej ciąży, która zakończyła się nagle i bardzo boleśnie na końcu I trymestru. Po roku znów jestem w ciąży i myślę, że określenie ‚stan błogosławiony ‚ to jakieś nieporozumienie. Mdłości,które nie pozwalały zasnąć, a następnie budziły o 3 w nocy wraz z pełnym pęcherzem, senność, placzliwosc, głównie z powodu skurczy, które zwiastowaly coś,co niestety przeżyłam już raz… Częstsze wizyty u ginekologa i monitorowanie sytuacji, skierowanie na badania prenatalne, stres, niepokój… Co jeszcze? Bóle pleców i wilczy apetyt , wrażliwa na słońce skóra, koszmarna cera, wypadające włosy, bóle głowy na zmianę pogody, zawroty głowy i omdlenia… I bunt mojego układu pokarmowego, a właściwie strajk… Teraz kończę 4 miesiąc i mdłości już mało kiedy się zdarzają i nawet więcej energii, ale szału nie ma.

  4. Monika napisał(a):

    U mnie druga ciąża. Planowana, z której bardzo się cieszymy. Mdłości i wymioty nie dają żyć. W pierwszej miałam tak samo do 5 miesiąca włącznie. Liczyłam, ze w drugiej ciąży będzie inaczej, bo każda ciąża jest inna, bo różnie się to przechodzi, w końcu wiele znajomych mi kobiet czuje się dobrze w stanie błogosławionym. A teraz co dzień wyrzucam sobie ta naiwność. Chęć posiadania dziecka zrodziła we mnie nadzieje, ze tym razem ciaze zniosę dobrze. Wykończona wypatruje końca tego stanu, po nawet poród nie jest w mojej ocenie tak straszny jak to co dzieje się teraz. Nawet do toalety nie wymiotuje tylko poruszam się po domu z miska. Zapachy wszelakiego pochodzenia są w stanie mnie zemdleć, brzuch mam wzięty, nie mogę się normalnie wypróżnić. Jednym słowem nie mam siły tak dzień ze dnia żyć.

  5. Honorata napisał(a):

    Czekam na 3. poród – termin miałam w piątek, dziś niedziela… i nic. Czekamy. W kazdym razie, dwie pierwsze ciąże (z każdej chłopiec), przeszłam raczej bezproblemowo. W pierwszej dokuczały mi lekkie mdłości, ale udało mi się w jej trakcie pracować do końca 6. m-ca ciąży. Za to trzecia (córka)… Też nie pozwolę sobie powiedzieć, że ciąża to nie choroba. W pierwszym trymestrze dopadły mnie takie mdłości (bez wymiotów; chociaż czasami wolałam, żeby do nich doszło, by choć na chwilę poczuć ulgę), że nie dawałam rady zajmować się chłopcami. Rodzina patrzyła na mnie z politowaniem, bo naprawdę wyglądałam okropnie, życia w sobie nie miałam. Współczuję tym kobietom, które są w takim stanie kilka miesięcy, bo mnie wystarczyło kilka tygodni, żeby mieć najgorsze myśli o ciąży i wypłakiwać się na ramieniu narzeczonego.

  6. Dorota napisał(a):

    Ja w czasie ciąży nie zwracalam ani razu więc może wydać się to dziwne,raz tylko jak jechalam do pracy było mi niedobrze ale dałam radę.
    I raz zrobiło mi się słabo w Kościele,jedyną dolegliwością która mnie męczyła jakoś od 7 czy 8 miesiąca to opuchnięte nogi nawet po trzymaniu nóg w nocy wyżej nie wiele pomagało.
    Czy ciąża to stan błogosławiony dla mnie tak ponieważ mam wspaniałego synka.

  7. Szczęśliwa Mama😍 napisał(a):

    Tak jakby ten tekst byl o mnie😉Też trzecia ciaza (obecnie 27 tydz), do 5 msca wymioty, mdłości, senność i najgorsze-wieczny strach o maleństwo.Dziś wróciłam ze szpitala-porod przedwczesnie zagrazajacy😦Na szczęście sytuacja ustabilizowana, ale do końca muszę prowadzić bardzo oszczedzajacy tryb zycia..A przy mnie biega 2,5 latek wiec nie jest to łatwe zadanie. Ale trzeba być dobrej mysli😉W końcu na mecie czeka wspaniał nagroda 😍

  8. Marta napisał(a):

    To ja.
    O ciąży wiedziałam od początku, znam dokładną datę poczęcia ;-). Bez zawahania powiem, że ciąża rozpoczęła najpiękniejsze chwile mojego życia.
    Czułam się pięknie i radośnie, pierwsze objawy to powiększony biust i częstsze wizyty w toalecie, ale tylko na siku 😉
    Cała ciąża i poród przebiegły wzorcowo, czekam na kolejne, z nadzieją, że będą równie wspaniałe 😀

  9. Marta napisał(a):

    U mnie 3. ciąża, zaczynam 12 tydzień. Dopiero też powoli zaczynam się lepiej czuć 😉 Od kilku tygodni całe dnie zmulona, niedobrze, a zwymiotowac nie mogę. Ciągle dziwny posmak w ustach, makabryczne wzdęcia, brzuch jak w 6 m-cu… Ale tylko modlę się żeby z dzieckiem było dobrze. Resztę przetrwam 😊

  10. kama napisał(a):

    Ja w moich 3 ciążach też nie wymiotowalam..ale też wiele razy wkurzało mnie określenie”ciąża to nie choroba” albo myślałam gdzie ten stan błogosławiony..
    Moje dolegliwości to zasłabnięcia przy dlugim staniu nieruchomo, humory, ból kręgosłupa i też ogromna senność w 1 trymestrze
    A poza tym pozostalosci po naturalnych porodach i pajączki żył na nogach..
    Każda z nas przechodzi inaczej..
    Najlepszy tekst slyszalam w radio kiedys..pani dr opowiadała o konflikcie serologicznym i stwierdziła że w ogóle ciąża z pktu biologii to cud bo w org matki może rozwijać sie odrebny organizm dziecka i nie zwalczają go matczyne przeciwciała

  11. Miszka napisał(a):

    Sennosc byla moja zmora w ciazy. Nie moglam wsiadac do auta, jak male dziecko po odpaleniu silnika od razu zasypialam 😀 bardzo mi zalezalo by jak najdluzej chodzic do pracy, musiaalm przeszkolic dziewczyne, ktora miala pracowac za mnie, a tym czasem, mowilam jak pijana bo tak mi sie spac chcialo haha Pozniej bylo lepiej, ale to chyba wplyw pregny plus, ktora zaczelam brac w 4 miesiacu.

  12. Wana napisał(a):

    Stety czy nie stety ale ciąża to nie tylko radosne czy wesołe chwile ;p
    Będąc w pierwszej ciąży bardzo odczułam poranne mdłości i złe samopoczucie.
    Ale dla mojego bobaska zniosła bym wszystko i jestem też spełnioną mamusią 🙂

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij