Dlaczego myślisz, że zawsze masz rację mamo?

Kiedy jest się matką trojga dzieci nie tak łatwo stracić głowę przy jakimkolwiek wyborze. Nie ukrywam, że robiąc to wszystko po raz 3 czasem wydaje mi się, że pozjadałam już wszystkie rozumy. Możemy prześcigać się w słuszności swoich wyborów i poglądów ale sorry dziewczyny, wiem trochę więcej niż Wy. I nawet nie zrobiło mi się odrobinę głupio, kiedy pisałam to zdanie. Z każdą kolejną ciążą, z każdym kolejnym rokiem, z każdą przeciwnością, której myślałaś, że nie pokonasz… jesteś bogatsza w doświadczenie. To doświadczenie jednak mówi mi, że mądrzejsza stajesz się dopiero wtedy, kiedy uczysz się na błędach i do tych błędów potrafisz się przyznać.

Zaufaj swoim wyborom. Zaufaj sobie mamo. Macierzyństwo moim zdaniem najpiękniejsze jest wtedy, kiedy rozwija się spontanicznie. Ale nie od zawsze o tym wiedziałam. Kiedyś chciałam być idealna, wszystko robić dobrze, słuchać się „mądrzejszych” i wychowywać dzieci „książkowo”. I powiem Wam, że po pierwszym dziecku mi przeszło. Musiałam urodzić ich troje aby zmienić myślenie diametralnie. Dziś największą frajdę mam na spontanie. Nikt nie mówi mi co mam robić, wszystko już wiem. Każdy dzień cieszy mnie bardziej, jeśli dzieje się coś niezaplanowanego, kiedy jest niestandardowo. Słucham siebie i robię to, co chcę. Pozwalam też innym robić to, co chcą i tak żyje się nam łatwiej. Pogodziłam się z tym, że czasem można popełnić błąd, zrobić coś źle lub nie do końca odpowiednio dobrze. Wiem już, że mogę sobie czasem odpuścić lub zrobić coś ponad program. Jestem pewna, że to dzięki tej świadomości lżej mi tak jakoś i nie spinam się już tak często jak kiedyś. Odkąd dostałam miano „matki” nigdy wcześniej nie było mi tak dobrze ze sobą, jak teraz i nigdy wcześniej nie czułam się z tym tak swojsko.

Coś w tym musi być, że rodzice wraz z biegiem czasu i liczbą dzieci odpuszczają bardziej i bardziej ufają swoim wyborom. Prawdą jest także to, że każde kolejne dziecko ma łatwiej. Najłatwiej będzie miał Antoś, będzie miał najbardziej wyluzowanych starych. Niby tych samych co Natka i Tomik a jednak tak zmienionych przez te lata. I szkoda, że nie wiedziałam tego wszystkiego, co wiem teraz jeszcze 7 lat temu. Szkoda, że nie przewidziałam konsekwencji naszych poczynań ale dobrze, że nauczyłam się tak wielu rzeczy dzięki temu. Trochę się pomęczyliśmy nie raz upierając się przy naszych decyzjach nie pozostawiając miejsca na zmiany, na testy, na nowości, na próby i błędy. Tylko tak mogliśmy dowiedzieć się co robimy dobrze a co musimy poprawić.

„Zaufaj swoim wyborom” to również hasło Pufies Sensitive, jednej z linii pieluszek Pufies. Lubię, kiedy marki w ramach promowania swoich produktów szerzej patrzą na opiekę nad dzieckiem i rodzicielstwo. Lubię, kiedy ludzie tworzący dla dzieci są rodzicami lub potrafią doskonale „wejść w ich skórę” i próbują poczuć to, co oni. Dopasowanie się do roli rodzica wymaga dużo czasu i cierpliwości. Nie rodzimy się matkami, stajemy się nimi w wyniku ciężkiej pracy nad sobą i nad swoją codziennością. Musimy wiele poświęcić, wiele stracić, wiele zrozumieć i przepłakać aby w końcu w pełni dojść do formy swojego macierzyństwa, które w pełni nas usatysfakcjonuje. Dopiero wtedy, kiedy poznamy wiele opcji do wyboru jesteśmy w stanie ocenić, co pasuje nam najbardziej. Mama trójki coś o tym wie, obiecuję. Z dnia na dzień nadal się uczę ale lekcje jakie z tego wyciągam są dla mnie coraz bardziej drogocenne.

Pieluszki Pufies Sensitive – takich jeszcze nie widziałam. Lubię odkrywać nowości i to kolejne pieluszki, które przypadły mi do gustu. Spróbowałam i się nie zawiodłam! Skusiły mnie wzory i kolory a najbardziej zaskoczyła ich chłonność. Są hipoalergiczne, bez zapachów, bez toksyn, bez lateksu i chloru no i są niealergizujące. Wygodnie się je zakłada, ich głównym atutem jest anatomiczny kształt, dobrze dopasowują się do ciała i zapewniają maluchom komfort oraz swobodę ruchową. Dzięki nim również odkryłam jak wielki jest mój miesięczny Antoni. Z tego rodzaju pieluszek nosi już rozmiar 3! Dziwne, nie? Osiąga wymiary półrocznego dziecka, ze swoją wagą i wyglądem.

 

 

Pieluszki Pufies są do kupienia tylko ON-LINE

 

Artykuł powstał we współpracy z marką Pufies.

Powiązane wpisy
Komentarze

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij