Miej czas na Święta. I na sernik. I jeszcze kawałek serniczka.

Mazurek, sernik i minibabeczki. To tyle co udało mi się zrealizować ze świątecznych przygotowań. W międzyczasie pomyłam lustra, odkurzyłam i inne takie „w międzyczasie”, które i tak robię non stop. Jednak z maluchem na rękach i  2 starszakami, którym buzia się nie zamyka trudno cokolwiek więcej zdziałać. I uwierzcie mi, nawet przygotowanie babki czy sernika w ciągu dnia wlecze się w nieskończoność a Antoś leży w połowie umazany masłem a w połowie mąką 😉 Kilka razy pomyślałam nawet o układaniu w szafkach, jednak kiedy minęło już kilka dni uznałam, że to nie ma sensu. Wiosenne porządki przekładam więc na później. Znowu.

Już od jakiegoś czasu nie wyrabiam się na Święta. Najpierw miałam jedno dziecko, nie miałam czasu. Później miałam dwójkę, szanse zmalały prawie do zera. Teraz, przy trójce rozgrzeszyłam się już całkowicie. Widzę jednak, że nie tylko ja. Szczęśliwie większość z nas, dziewczyny poszła po rozum do głowy i nie zabijamy się już na siłę. Jeśli nie zdążymy, trudno, jeśli nie zrobimy wszystkiego, nic się nie stanie. Stawiamy bardziej na rodzinę, mile spędzony czas, odpoczynek i wesołe rozmowy nawet przy zakurzonych półkach i brudnych oknach. Bo pogoda nie sprzyjała i czasu nie starczyło na wszystko ale nie jest to powód do rezygnowania z przyjemności zapraszania gości. Zycie jest za krótkie żeby zamartwiać się takimi głupotami a te kilka dni miną za szybko aby je zmarnować. Dlatego miej czas na Święta, czas dla siebie i dla innych. Nie bądź zmęczona i spracowana. Pamiętaj, że kurze da się ogarnąć nawet nawilżonymi chusteczkami a jeśli zapowiadają się goście, więcej sprzątniesz 10 minut przed ich przyjściem niż przez ostatni tydzień. Liczą się ludzie, nie czyste okna. Poza tym bardziej nastawiam się na porządki po Świętach, licząc na tłumne wizyty znajomych dzieci. Zatrzymasz w pamięci tylko te najlepsze chwile, kiedy jesteś wśród kochających osób, bo życzę Ci abyś tylko z takim miała przyjemność w ciągu najbliższych dni. Zapamiętasz rozmowy, uśmiechy i wspaniałą atmosferę a nie czystość i lśniące podłogi. Zapamiętasz smak potraw, bo będą stały na wspólnym stole. I jeśli masz ochotę kupić sernik, to go kup a jeśli chcesz, to go zrób. Jak chcesz.

 

Przepis na sernik z białą czekoladą:

Składniki na spód:

250 g ciastek zbożowych
80 g roztopionego masła

Ciastka i masło wrzucić do malaksera i zmiksować do otrzymania masy o konsystencji mokrego piasku. Ja robiłam w stojącym blenderze.

Dno tortownicy o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wysypać ciasteczka, wyrównać, dokładnie wklepać w dno formy i jej boki do 3/4 ich wysokości. Schłodzić w lodówce przez czas przygotowania masy serowej.

Składniki na masę serową:

700 g mielonego twarogu
125 ml śmietany kremówki 36%
5 dużych jajek
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka pasty z wanilii lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
225 g białej czekolady (głupie trochę, ale tak było w przepisie. Tabliczka ma 100 g, wystarczy jak dasz 2 tabliczki;)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali, lekko przestudzić.

W misie miksera umieść składniki na masę serową. Zmiksować do połączenia lub wymieszać rózgą kuchenną.

Masę serową przelać na ciasteczkowy spód i piec w kąpieli wodnej w temperaturze 160ºC przez około 80 minut. Cała powierzchnia sernika powinna być wypieczona i ścięta przy dotyku patyczkiem. W razie konieczności lekko wydłużyć czas pieczenia. Wyjąć z piekarnika, wystudzić. Sosem karmelowym (może być masa krówkowa z puszki) polać schłodzony sernik. Podawać udekorowany solonymi orzeszkami.

* Sernik pieczemy w kąpieli wodnej: kąpiel wodna polega na tym, że formę z sernikiem wkładamy do większej formy lub naczynia żaroodpornego, do którego nalewamy wrzącej wody do połowy wysokości formy z masą serową. Sernik pieczony jest z parą wodną a więc w bardzo wysokiej wilgotności. Dzięki parze wodnej sernik piecze się w jednakowym stopniu w każdym miejscu, nawet na środku, nie pęka po upieczeniu i zachowuje idealną kremową konsystencję. Przepis ze strony: mojewypieki.pl

 

Powiązane wpisy
Komentarze

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij