Być tatą brzmi łatwiej

Gdybym miała wybór, to szczerze mówiąc wolałabym być tatą. Wolałabym nie musieć wszystkiego wiedzieć i nie chcieć nawet. Wolałabym nie dążyć do perfekcji i nie robić aż tyle. Wolałabym potrafić odpuszczać. Matki są za bardzo nakręcone, chcą zbawiać świat i trzymać wszystko w garści. Chcą wszystko robić i żeby wszystko było zrobione. Ojciec nawet kiedy się nie stara sprawia wrażenie ogarniającego rzeczywistość.  Ale tak serio ogarniającego bez spiny i ściemy. Potrafi lepiej symulować tam, gdzie matka dawno zwariowałaby z nadmiaru wątpliwości. Ojciec bierze życie na klatę, matkę na wojnę życie wyzywa każdego dnia. Jej się wydaje, że wciąż musi walczyć, zamiast brać sobie to, co daje jej wspaniała codzienność i nie chcieć więcej.

Tacie jest łatwiej.

Tata wie, że kiedy nie nakarmi dziecka piersią może podać mu butelkę. Matka rozkłada historię swojego karmienia na czynniki pierwsze i to od tej historii często uzależnia swoje zadowolenie z własnego macierzyństwa. Tata wie, że kiedy dziecko zasika gacie, trzeba je zmienić. Matka w myślach biczuje się już emocjonalnie, że do tej pory nie ogarnęła tematu i zaczyna się lawina zamartwiania. Matka przejmuje się opiniami innych a ojciec nie. Matka jest strasznie emocjonalna, ojciec myśli trzeźwo. Matka myśli o przyczynach i skutkach, a ojciec myśli bardziej zadaniowo. Matka chce wszystko zrobić sama, bo myśli, że wie najlepiej. Ojciec nie chce jej tego odbierać i często staje z boku, z doskoku tylko się pokazując.

Jak to jest być tatą?

Tata powinien raz na jakiś czas złapać matkę za czuprynę i sprowadzić na ziemię. Przypomnieć, że ona też może twardo po niej stąpać, mimo swej natury. Pokazać, że on też potrafi utrzymać w garści harmonię codzienności a ona nie musi się wciąż o wszystko martwić. Tatą być jest łatwiej z perspektywy matki. Nie wie ona jednak o czym on rozmyśla nocami budując wciąż bezpieczną przyszłość całej rodziny. On wykracza myślami poza ramy dnia codziennego, on myśli już o tym co będzie później. Nie potrafi przewidzieć działań losu ale chce go nakierować na odpowiednie tory. To on daje matce możliwość kreowania i opiekuje się jej marzeniami. On też ma za zadanie nigdy nie pozwolić na to aby zapomniała, że jest kobietą, nie tylko matką i kochać ją najmocniej, tak jak obiecywał. Dzięki temu oni będą szczęśliwi i ich dzieci też.

My mamy takie szczęście, mamy w domu tatę – oazę spokoju. Człowieka myślącego trzeźwo i takiego, który zawsze wie co zrobić. Mięciutkiego z dobrym sercem. Najlepszego, jakiego mogliśmy sobie tylko wymarzyć. Tatę możecie podglądać na JEGO NOWYM PROFILU NA INSTAGRAMIE (KLIK). 

Lećcie do niego i dajcie znać, że jesteście!

 

 

Powiązane wpisy
Komentarze

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij