Dzieci bez zasad. Nagrody i kary.

Zasady, reguły i konsekwencja. Nagrody i kary. Dlaczego dzieciom tak trudno się do nich przystosować?

Coraz częściej zdarza mi się myśleć o tym, co leży w naszej ludzkiej naturze, a do czego musimy się zmuszać. Zmuszamy się  do rzeczy dla nas trudnych aby dostosować się do otoczenia czy spełniać oczekiwania innych. Tak samo jest z dziećmi. Ileż książek napisano o tym jak poniekąd zmusić je do wykonywania naszych poleceń czy dostosowania się do naszych zasad. Nazywamy to wychowaniem, a jednak wiele spośród dzisiejszych teorii mnie przeraża. Nie raz kusiło mnie aby zastosować kilka z tych zasad dla ułatwienia sobie życia a uporządkowania zachowania dzieci. Niestety albo moje dzieci są wyjątkowo odporne na wszelkie magiczne sposoby albo te sposoby są źle wymyślone. Pomyślcie, jeśli nagrody i kary czy inne metody wymyślone dotąd mówiące o „wychowaniu” dzieci rzeczywiście by działały nie mielibyśmy z nimi żadnych problemów. Jeśli dałoby się opanować dziecięcą dziecięcość (przez wielu wciąż rozumianą jako niegrzeczność, krnąbrność czy wredotę, tudzież adhd czy inne przypisywane dzieciom wady, najczęściej przez osoby nie znające się na rzeczy) to dzieci przestałyby być dziećmi. Nie dajcie sobie wmówić, że dziecko jak najszybciej powinno przestać być dzieckiem i stosować się do dorosłych zasad i wymagań. Krzywdzące są stosowane wciąż na nich nagrody i kary. Od lat wymagamy od tych małych ludzi aby jak najszybciej zaczęli zachowywać się inaczej niż podpowiada im instynkt, aby zaczęły robić jak najszybciej to, co każą im dorośli. To niby ma zapewnić im lepszy rozwój czy start w przyszłość.

Zaczął się wrzesień, dzieci poszły do szkoły. Tak serio to miałam nadzieję, że to wszystko nie zacznie się tak od razu od pierwszego dnia. „To wszystko” czyli niechęć do prac domowych, bójki i zaczepki, trudności w przystosowaniu się do reguł i szkolnych zasad tak na nowo. Mam wrażenie, że wszystkim dzieciom jest łatwo przystosować się do zasad panujących w szkole, tylko mojemu nie. Mimo tego, że czekałam na ten wrzesień niczym na upragniony urlop. Oczami wyobraźni widziałam już te ciche godziny, kiedy będą miała szasnę pobyć sama ze sobą a nie w ciągłym nieprzerwanym gwarze. Miałam nadzieję do powrotu do zasad i reguł, które stosuje szkoła a one mają pomóc nam, dorosłym w ogarnięciu dziecięcej codzienności. Czekałam na powrót planów zajęć i ułożonych harmonogramów. Czekałam na to aby wróciły obowiązki, zasady i konsekwencja. Tak na to czekałam a teraz z dnia na dzień mam coraz większą ochotę łamać te zasady i nie stosować się do reguł.

Nie raz zdarzyło mi się złapać siebie samą na niekonsekwencji, po czym oczywiście czułam się winna. Wpaja się nam, rodzicom, że żelazną zasadą wychowania są ustalone jasno reguły i konsekwencja. Mój mąż także jest zdania, że właśnie na tym polega rodzicielstwo i nie raz ze smutną miną robi coś tylko dlatego, że tak „wypada” będąc rodzicem. Ja, kiedy zmieniam zdanie, tłumaczę dzieciom dlaczego to robię. Umiem się też przyznać do błędu bo mimo, iż jestem ich matką, dorosłym człowiekiem a także psychologiem ja również wszystkiego nie wiem. Przeżywam to moje życie dopiero pierwszy raz i nadal wszystkiego się uczę. Nie wszystko mi się udaje, nie wszystko idzie tak, jak zakładałam. Wcale jednak nie czuję się z tego względu gorszym rodzicem. W dziecięcym świecie też jest wiele zawodów, dzieci często mają do nas o coś żal. O nakazy, zakazy, nagrody i kary czy niezłomne domowe reguły. Wciąć chcemy je wpisać w ramy naszego dorosłego świata. Chcemy narzucić im zasady panujące wśród dorosłych i od maleńkości pozbawiać ich dziecięcych cech. Jednocześnie ciesząc się i zadziwiając ich spontanicznością i tęskniąc za tymi czasami, kiedy wszystko było takie proste i piękne. A z drugiej strony jednak za wszelką cenę chcemy im ukrócić ten najwspanialszy czas. Coraz wcześniej zabraniamy, sadzamy w bezruchu, ugrzeczniamy i przestajemy słuchać. Oczekując w zamian aby jednak rozwijały swą naturalną kreatywność i  cieszyły się z tego, co mają. Dzieci są z natury spontaniczne, to my wymagamy od nich nienaturalnego ugrzecznienia. Tłumaczymy to potrzebą spokoju i harmonii, ułożenia codzienności. Dorośli nie potrafią już być spontaniczni na co dzień. Układają plany i harmonogramy i chcą za wszelką cenę się ich trzymać, bo jeśli coś w nich idzie nie tak, tracą nagle grunt pod nogami. W swoje plany i reguły każdego dnia wplątują małe dzieci, które tak bardzo lubią zmieniać zdanie i żyć chwilą. Nie pozwalają im na to, bo wydaje im się, że nie stosując określonych założeń stracą grunt pod nogami. 

Szkoła zdaje się jechać na tym samym wózku. Nauczyciele nie mogą pozwolić sobie przecież aby dzieci weszły im na głowę. Stosują więc nagrody i kary od pierwszego dnia w szkole i oczekują, że to zapewni im kontrolę nad rozwydrzonymi kilkulatkami. Kiedy posadzimy takiego wesołka w szkolnej ławce i każemy mu wykonywać TYLKO określone ruchy, robić TYLKO konkretne rzeczy i odzywać się TYLKO, kiedy ktoś zapyta, on w mig staje się skołowany. Niczym rozbawione szczenię przywiązane bestialsko do drzewa. Sorry za to porównanie ale czasem mam wrażenie, że nam dorosłym tak brakuje wyobraźni, że stosujemy się do starych zasad tylko dlatego, że nie mamy pomysłu na nowe. Już w przedszkolu zabraniamy dzieciom biegać i krzyczeć a w szkole nie mogę się już nawet odzywać. Wracając do domu znów nagrody i kary i milion domowych zasad, których już nawet dorośli nie są w stanie spamiętać.

Czuję się źle tłumacząc synowi, jak musi zachowywać się w szkole. Chciałabym mu powiedzieć: „Synu, nic nie musisz. Możesz robić jak chcesz, to Twoje życie i Twoje konsekwencje. Nie musisz kończyć żadnych szkół, żeby być w życiu szczęśliwym” ale wszyscy wiemy, że tego nie zrobię. Bardzo żałuję.

Jeśli macie ochotę na więcej informacji w tym temacie polecam książkę: „Wychowanie bez nagród i kar” Alfie Kohn – KLIK

 

 

Powiązane wpisy
Komentarze

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij