Żadna matka się do tego nie przyzna.

Pamiętam ten dzień. Czuję na policzkach tamte łzy nawet. Kiedy prawie bez sił weszłam po schodach pod drzwi mieszkania kilka dni po cesarce, przede mną tata dumnie niósł najmłodszego członka rodziny, który miał zaledwie kilka dni. Mieszanka uczuć. Przerażenie ze szczęściem, euforia ze zmęczeniem. Niepokój z tęsknotą. Radość i strach jednocześnie. Ból i niemoc w … Czytaj dalej Żadna matka się do tego nie przyzna.