Skąd się biorą dobrzy ludzie? I buraczane brownie z malinami

Bo dobrym ludziem być trzeba chcieć. Dobrym być to decyzja. To nasz osobisty wybór. To nie żadna filozofia i nadmierny trud. Wystarczy chcieć i już. Ten kto nie chce, znajdzie powód ale ten, który chce zawsze znajdzie dobry sposób.

Sama często stoję przed wyborem: wykrzyczeć, dać w mordę czy odejść z honorem. Sama mogłabym nie raz nie zamknąć gęby i plunąć komuś w twarz bo mi się nie podoba to i owo. Ale nie robię tego. Bardzo wierzę, że człowiek z natury jest dobry. Inaczej nie wyszłabym już nigdy na ulicę, wszędzie widząc 14,5 cm nóż, który śni mi się od wczoraj. Każdy z nas ma w sobie wystarczająco dużo dobra żeby nauczyć w końcu się go używać. Chowając jednocześnie w kieszeń swoją opinię, swoje zdanie i swoją konstruktywną krytykę.

Jeśli chcesz komuś dopiec, to możesz. Jeśli chcesz zrobić krzywdę – również. Nie musisz bać się konsekwencji, rewanżu czy jakiejś tam karmy, której i tak przecież nikt nigdy nie widział. Jeśli chcesz komuś pomóc, możesz ale jeśli nie chcesz to też jest do zrobienia. Jeśli się postarasz możesz nawet bardzo zaszkodzić, uprzykrzyć życie, zniszczyć. Zwyzywać, pobić, zabić. Ale jeśli chcesz być dobry to po prostu będziesz. To kwestia wyboru. Każdy z nas może dużo, razem możemy jeszcze więcej. Musimy tylko bardziej chcieć i bardziej się starać. Bardziej myśleć i mocniej czuć. Współczuć, rozumieć, chcieć pomóc i robić dobro. Każdy sam z siebie a później razem. Starać się, walczyć, dążyć do celu.

A tak na serio to chciałam dzisiaj napisać o tym wspaniałym brownie buraczanym ale nie mogłam połączyć go z innym niż najbardziej spędzającym mi obecnie sen z powiek tematem. Tak mi się więc na dziś złożyło buraczane brownie i dobrzy ludzie. Sama nie wiem dlaczego ale przepis Wam zostawię.

Mogłam nie robić tego ciasta, bo dość pracochłonne jest. Ale chciałam. Tak samo mogłabym nie pracować w ogóle. Ale chcę. MOgłabym siąść i narzekać albo pójść w złości i nienawiści zabić kogoś na oczach tłumów.

 

Przepis na BURACZANE BROWNIE z musem malinowo-buraczanym

Składniki na brownie:

200g ugotowanych buraków

200g deserowej czekolady

200g masła

3 duże jajka

200g cukru

100g mąki pszennej

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżka kako

 

Składniki na mus:

5g żelatyny

40ml zimnej wody

600ml śmietanki UHT 30%

200g białej czekolady

200g ugotowanych buraków

200g malin

sok z 1/2 limonki

50g cukru pudru (opcjonalnie)

Buraki blendujemy. Czekoladę z masłem roztapiamy w kąpieli wodnej. Jajka ucieramy z cukrem za pomocą rózgi (nie ubijamy) . Pozostałe suche składniki mieszamy i przesiewamy przez sitko. Łączymy ze sobą zmiksowane buraczki, suche składniki, jajka z cukrem i dokładnie mieszamy. Dodajemy roztopioną czekoladę z masłem i ponownie mieszamy. Masę przelewamy do formy wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170’C i pieczemy przez 25 minut.

Żelatynę namaczamy w wodzie. Zagotowujemy 200ml śmietanki, dodajemy pokruszoną czekoladę i namoczona żelatynę, mieszamy aż czekolada się rozpuści. Buraczki miksujemy, maliny miksujemy osobno i przecieramy przez sito. Dodajemy sok z limonki i w razie potrzeby cukier puder. Gotową masę wylewamy na upieczone i wystudzone brownie i równo rozprowadzamy. Ciasto wkładamy do lodówki do całkowitego zestalenia musu. Ciasto dekorujemy malinami przed podaniem.

Powiązane wpisy
Komentarze

Dodaj komentarz

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij