Pamiętam jak moja babcia kiedyś powiedziała do mojego synka: „Tomciu nie skacz z krawężnika! Bo spadniesz! (z krawężnika – 3 letnie dziecko!) tylko po trawce się skacze (!) na łące… dodała. Myślałam, że nie powstrzymam śmiechu, w sumie chyba go nawet nie powstrzymałam. Życzyłam jej powodzenia, w ujarzmieniu mojego łobuza i powodzenia na trawce na łące. Nie rozumiem, wychowała siedmioro dzieci. Czy kiedyś dzieci nie skakały? Nie biegały i nie zdzierały kolan? A może inaczej, czy kiedyś dzieci słuchały rodziców, kiedy ci zabraniali im skakać i łobuzować? Chyba bardziej niż dziś,

Mowa mojego dziecka już dawno przestała przypominać naśladowanie dźwięków i ptasie trele, gruchanie i głużenie odeszło w niepamięć. Nastąpił rozkwit wymawianych wyrazów i zasobu słownictwa. W ostatnim czasie „ama” zamieniło się w „siama” a „mama” w „mamo oć”, „mamo daj”, „mamo piciu ce”. Mało tego, mała buduje już proste zdania składające się z dwóch, trzech słów nawet o względnie logicznym znaczeniu. To następuje zazwyczaj dopiero około 2-3 roku życia. Dumna jestem. Dzieci w jej wieku wypowiadają się raczej jednowyrazowo, używając takich zwrotów jak „kaka” „kotek” „lala”, zazwyczaj ich wypowiedzi są

Koniec wakacji

To wszystko przez to, że siora mi wyleciała na tydzień i nie mam się komu wygadać. Łączą nas tylko krótkie rozmowy telefoniczne więc wygadam się Wam. Agu wróć bo zaczynam robić dziwne rzeczy. Czasem jak wstaję rano czuję się jak pierwszego dnia szkoły, chociaż jestem już duża a ze szkołą nie mam nic wspólnego. Jeszcze. Codzienny rytm dnia podobny a jednak zawsze coś nowego wypadnie, nieoczekiwanego. W głowie poukładane, jestem zorganizowana, w ciągu dnia nic mnie nie zaskoczy. Tylko to dziwne uczucie jakby niecodzienne, jakiś ściśnięty żołądek, dziwny stres.  Dzieci

Czyste dzieci

Widzieliście nas jak śpimy, jak bawimy się na całego, jak malujemy i czytamy i jak spędzamy czas razem. Teraz możecie podejrzeć nas w kąpieli. Ale uwaga, kto liczy na pikantne szczegóły czeka na niego mydlana bańka! Te i inne mydliny chcę tu dziś pokazać. Mydlane bańki i piana po pachy to radość każdego malucha. Dzięki wszechobecnej, puszystej pianie mogę jeszcze czasem wsadzić razem do wanny dużego chłopaka i małą dziewczynkę. Przy minimum negliżu dla obojga widzianego obcymi oczkami. Choć osobiście nie mam nic do negliżu w naszym domu zarówno do

Pisałam już kiedyś jak pędzę z pracy jak durna żeby odebrać dzieci, ucałować i odetchnąć z ulgą, że już jestem przy nich, one przy mnie. Codziennie tak mam, nawet w wakacje, kiedy wiem, że są pod najlepszą opieką dziadków, którzy z sercem na dłoni spełniają każde ich życzenie, bawią, uczą i pilnują. Nie mogę doczekać się chwili kiedy wejdę do domu i będą krzyczeć ‚mama! mama!’ i na hura przybiegną do mnie i we dwoje wskoczą na ręce! Gorzej tylko jak człowiek po całym dniu ledwo wchodzi po schodach, ledwo

Strażnicy podróży

Wakacyjne wojaże nie raz przyprawiają rodziców o zawrót głowy. Szykowanie, pakowanie myślenie o wszystkim, przewidywanie, zabieranie wielu rzeczy na zapas. Mamy wariują od apteki po niezbędne akcesoria a jakieś gadżety też zawsze kuszą 😉Za każdym razem kiedy wybieramy się na wycieczkę, długą czy krótką muszę być przygotowana na wszystko. Mam jakąś taką matczyna przezorność, że zawsze zabieram ze sobą więcej rzeczy niż teoretycznie wydawałoby się potrzebne. Muszą być bidony z wodą, koniecznie, mimo, że dzieci umieją już pić ze standardowej butelki wody mineralnej, bo wiem, że jak jednemu czy drugiemu

Wyprostuj plecy, wciągnij brzuch

Rodzisz, pielęgnujesz, głaszczesz, chuchasz i dmuchasz. Karmisz, dbasz, doglądasz. Mija pół roku, 6 miesiąc, któryś tam tydzień. Twój dzidziuś zaczyna raczkować, usamodzielnia się, poznaje coraz więcej. Pełza po domu, interesuje się czymś innym poza mamą. A ty? Nagle patrzysz na siebie w lustro bo próbujesz wbić się w stare jeansy. Bez szans. Kosmetyczka wzywa, zapomniałaś co to pedicure czy masaż twarzy. Weź głęboki oddech, wciągnij brzuch i wyprostuj plecy, podnieś głowę. Pomysł gdzie jesteś, pomysł o sobie. Wezwij babcię i zapisz się do fryzjera. Obudź kobiecość daj mężowi buziaka. Zjedz

Sekundy wakacji

Kiedy myślę kim bym była gdybym nie miała dzieci nie mogę sobie tego wyobrazić, kiedy zastanawiam się co mogłabym osiągnąć i jak daleko zajść zawodowo będąc singlem, nie jest to dla mnie atrakcyjne. Czy poza byciem mamą znaczę coś więcej dla tego świata? Nie wiem ale chcę Wam pokazać jak fajnie jest nią być i to daje mi spełnienie. Serio. Wstaję w wolny letni dzień  i nie myślę już gdzie pojechać się opalać czy kto robi dzisiaj imprezę. Nie zastanawiam się dłużej niż 5 sekund co na siebie włożyć, makijaż

Artyści

Kiedy pogoda nie sprzyja zabawom na podwórku, jest deszczowo, wietrznie lub po prostu za bardzo upalnie dzieciom moim radość sprawia wyżywanie się artystycznie wszelakimi malowidłami. Tomik mimo prawie 5ciu lat niezbyt kocha kolorowanki, denerwuje się gdy wychodzi za linię, szybko się zniechęca. Nadrabia za to fabrami – tu używa sobie do woli, od małego sadzałam go na wielkim brystolu, wkładałam małe paluszki do kubeczka z farbą i pozwalałam na szał, mazał wtedy z wielką radochą łapkami zanim jeszcze zaczął używać pędzelków. Już dwulatki świetnie poradzą sobie z farbami, tu jednak

Co robicie wieczorem?

Na studiach, w ostatnich miesiącach ciąży, w pierwszych dniach po narodzeniu Tomika znaczenie rytuałów w opiece nad noworodkiem miało zawsze nadrzędne znaczenie. Wszędzie trąbili, że stałe pory, stała kolejność, powtarzalność = bezpieczeństwo. To co dla maluszka znane, codzienne jest wygodne i dobre. Nie raz rezygnowałam z wieczornych wyjść, z grilla u znajomych, ze spotkania z dziećmi pod blokiem na rzecz spokojnej kąpieli i naszych stałych wyciszających czynności przed snem. Wszystko po kolei, kąpiel, zabawa w wannie, delikatne wycieranie, nawilżanie, suszenie włosów, frajda przy myciu zębów.. potem kolacja, mizianie i przytulanie,

Wybierając meble Pinio nad szafą nie zastanawiałam się wcale, wiedziałam, że w dziecięcym pokoju jest niezbędna. Lubię mieć wszystkie ciuszki uprasowane i wiszące i o ile wszystko ładnie mieściło się gdy Tomik był sam jeden, przy dwójce miejsca zabrakło. Wszystkie sukieneczki, koszulki, spódniczki, sweterki nawet jak uprasowane w szufladach się gniotły i przestały się mieścić. Stanęła więc szafa, nie dwudrzwiowa nawet a czterodrzwiowa! Dolne drzwiczki są łatwo dostępne dla dzieci, na dole również zamówiłam drążki zamiast półek. Od teraz młody szykuje rano ubranie sam, przegrzebując między wieszakami z koszulkami ze

Sposoby na letnie pragnienie

Prawie połowa z nas wie, że pije za mało wody i nic z tym nie robi, nawet gdy doskonale zdajemy sobie sprawę, że picie wody wpływa na zdrowie. Latem jest to szczególnie ważne, a dla dzieci najważniejsze. W upalne dni maluchy mogą nie mieć zbyt wielkiego apetytu, słońce nie sprzyja najadaniu się do syta, dobrze podawać wtedy owoce, słodkie i lekkie. Jeśli maluch nie je za dużo to nie powód do wielkich zmartwień ważne, aby pił dużo wody. Według licznika na stronie 1000dni.pl moje dziecko powinno wypijać dziennie 1100ml płynów,

Czy to z potrzeby pięknych, nowych kształtów, designu na co dzień, czy z chęci stworzenia czegoś nowego, czego jeszcze nie było – powstały akcesoria marki QUUT. Są piękne i zagadkowe, zazwyczaj nie wyglądają tak, żebyśmy mogli szybko zgadnąć do czego służą. Piękne plażowe gadżety, ciekawe dla dzieci cieszą tez rodziców. Mroźne błękity, słodkie fuksje, słoneczny żółty i moc letnich kolorów. Wiaderko, które wygląda jak piłka, łopatka, która przypomina drzewko i do tego tworzy wspaniałą fontannę, przepięknie mieniącą się w promieniach słońca! Zabawki QUUT znajdziecie już w Bubulince. Uwielbiam za trwałość,

Tacy sami

Tomik jako brat najstarszy z całej rodziny patrzy tak niby bez emocji na te wszystkie młodsze siostrzyczki, które ma i nie wiem co sobie w tej główce myśli. Więc go pytam tak: Tomciu, a chciałbyś mieć jeszcze jedną siostrzyczkę? Tak! Byłoby nas wtedy 1,2,3,4,5! To by było nam fajnie!A jakby się trafił braciszek?Ooo to by bił Natkę.A dlaczego?!Bo tak to już jest z chłopakami.Jak to?  No inaczej jest z chłopakami niż z dziewczynami no bo z dziewczynami to jest inaczej niż z chłopakami. No tak już się stało.  Dziecięca logika. Wywody

Na opak

U nas wszystko jak zwykle w stylu poplątanie z pomieszaniem! Koniec roku szkolnego, cieszę się i uśmiecham na widok panienek w czarnych spódniczkach, tych dłuższych i tych krótszych 😉 w balerinkach czarnych ładnych czy extra trampkach, na widok młodych chłopaków pod krawatem albo w białej koszuli z podwiniętymi do łokcia rękawami! Fajnie wyglądają ale ja się cieszę, że ten początek września i koniec czerwca to już mnie nie dotyczy. Zanim Tomik pójdzie do szkoły to jeszcze rok i widząc szał rodziców pierwszoklasistów, 6cio latków czy 7dmio latków nie spieszy mi

DAD

Mój tata ma dwie córki. Jak byłyśmy małe doskonale sprawdzało się powiedzenie „córeczka tatusia” w przypadku jednej i drugiej. Teraz on bardziej sprawdza się w roli dziadka, mama w roli babci i pod tym względem można zawsze na nich liczyć – czas na młodszych ale w pamięci zostają mi obrazy, które nigdy nie znikną. Nie dane mi było nigdy być ojcem, więc nie napiszę tu o sobie tylko o innych za ich plecami 😉 Nie znam za dobrze relacji ojciec-syn, znam ojciec-córka. 100% czułości i 100% stanowczości, mieliśmy mnóstwo „swoich”

Woda i jej dostatek podczas wiosennych i letnich dni to dla nas jedna z ważniejszych rzeczy. Pisałam co nieco TU. Dzieci piją wodę, tylko wodę, od wielkiego święta dwa łyki coli młody sobie zażyczy, dam, niech posmakuje, ale na co dzień wolą wodę. Malutka nie rozstaje się z bidonem czy kubkiem. Bidony zmieniamy, dobieramy i kolekcjonujemy. Dla dzieci łatwiej takie znaleźć ale my? Rodzic skazany jest na wodę zamkniętą w plastikowych jednorazowych butelkach? Na spacer – plastik, na siłownię, fitness – plastik, na rower czy hulajnogę to samo. A tu

Wyjątkowy Done by Deer

Lubię black&white, to nie nowość, lubię to połączenie z miętą, coraz bardziej.. lubię również z różem – te kolory będą rządziły w nowym pokoiku moich maluchów. Kiedy miałam okazję podarować trochę tej nosorożcowej przyjemności również Wam, nie mogłam dłużej czekać. Done by Deer to skandynawskie wzornictwo i połączenie kontrastowych barw, zachwyca już od dłuższego czasu. Intrygujące, charakterystyczne grafiki nosorożca i hipopotama występują na większości produktów marki. Wspaniałe wykonanie i świetne pomysły, praktyczne i przydatne przedmioty. Jestem pochłonięta w całości! Brałabym całą kolekcję, może poza Nosorożcem na biegunach bo moje pajączki

Tajemniczy zamek

Przenośny dom, raz miasto i mury blokowiska, raz dom na wsi z ogromnym podwórkiem.. marzenie, każdy by chciał trochę tu a trochę tu. Mój syn co najmniej raz w miesiącu chciałby nowy dom albo przemeblowanie – napatrzy się na mamę, która kocha przestawiać, ustawiać, zmieniać i remontować i nic dziwnego 😉 Uwielbiam! malowanie, czyszczenie, zmienianie, przemeblowanie, dekorowanie, przestawianie, ustawianie i zmiany. Potrafię sama pomalować pokój łącznie z sufitem, przestawiam meble i wyciągam cały dywan spod kanapy, który też wcześniej sama tam w sumie wsadziłam 😉 Gdybym miała wielki zamek miałabym

Ogrodnicy podróżnicy

Kiedy byłam Mała uwielbiałam podglądać rośliny, patrzeć, wąchać, dotykać. Uwielbiałam obserwować jak dorośli się nimi opiekują, jak sadzą, podlewają, pielęgnują. Nie raz też uczestniczyłam w pracach ogrodowych, czasem lekkich, czasem cięższych  – w pełnym słońcu pieliłam grządki. Kiedy tylko udało mi się dorwać jakąś konewkę czy grabki z uwielbieniem bawiłam się w ogrodnika! Teraz tak  robią moje dzieci, Wasze pewnie też – podglądają, dotykają i wąchają. Czas spędzony u babci na podwórku nie zawsze ogranicza się do kąpieli w basenie czy przesypywania ton piasku. Dzieci lubią pomagać, wręcz uwielbiają! Tomik

Rozwichrzone kosmyki

Nie wiem po kim te loczki malutkie, tata łysy mama ledwo łapie resztki wypadających włosów a tu taki aniołeczek. Pewnie z wiekiem minie, ale póki co czesać można upinać i przypinać. Od przypięć spineczkami przeszłyśmy już do kucyków, bo tak wygodniej kiedy mała ciągle w ruchu i skręcona 😉 Dla małych księżniczek Bubulinka ma w swojej ofercie Spineczki i Gumeczki Kollale. Raj dla mam przede wszystkim i plus 100 punktów uroku do codziennych stylizacji dla niuniek. Sprawdzają się świetnie w przedszkolu i na przyjęciach. Delikatne tiulowe kwiatuszki, przepiękne soczyste owoce

Złote promienie słońca

Przyszedł czas gorących dni, zabaw w piaskownicy, całych dni na dworze. Bo z pogody szkoda nie skorzystać. I fakt, dzieci uwielbiają beztroskie chwile na placu zabaw czy w parku, biegając ciesząc się i bawiąc się z rówieśnikami tworzą swoje najwspanialsze wspomnienia. My jako rodzice strażnicy tkwimy godzinami na ławeczkach przy ślizgawkach i huśtawkach, stoimy i podpatrujemy czy aby nasze dzieci są bezpieczne.Warto pomyśleć o tym bezpieczeństwie również z innej perspektywy, bezpiecznej skóry i oczu.O kremach z filtrem niezbędnych dla dzieci rozpisują się lekarze, rozreklamowują koncerny farmaceutyczne, ja trochę ze strony

Nic nie robić

Nareszcie parę dni wolnego! Dla mamy, dla taty, dla dzieci – dla Nas. Lubicie wolne dni czy raczej przyzwyczajeni jesteście do codziennej rutyny? Ja uwielbiam dni „lenia” raz na jakiś czas nic nie robienia.. Wstawania rano kto kiedy chce, dosypiania jeszcze „pół godzinki” bez obaw, że spóźnię się do pracy. Mimo, że jedno skacze mi po nodze a drugie dziubie w oko, mogę jeszcze poleżeć bo jest wolne 😉 Powygłupiać się, poskakać na łóżku, bawić w pościeli. Na spontanie można robić to na co się ma ochotę, bomba! Moje dzieci

Jak dziecko

Każdy Dzień Dziecka jest inny – dla maluszków, dla troszkę większych i tych dużych. W sumie dla mnie też. Moi rodzice mimo pokaźnej gromadki wnuków nigdy o nas nie zapominają, odwiedzają w ten dzień nas i nasze dzieci żeby wszystkich uszczęśliwić, moja mama nawet śpiewa oby tylko wraz ze swoim wejściem ujrzeć promieniste uśmiechy na naszych twarzach 😉 Inaczej już spędzam ten dzień, jestem dzieckiem ale i mamą i to Święto dawno oddałam już moim maluchom, to one grają tu pierwsze skrzypce, chciałabym aby czuły, że oddaję im całą siebie

Dzień dziecka z Bubulinką

Myślę, że zdecydowana większość ogarnęła już prezenty dla swoich pociech, ciesze się, że wybieracie produkty najwyższej jakości, cieszę się, że tyle dobrych marek mamy teraz dostępnych a w przyszłości będzie ich dla Was jeszcze więcej. Dobre zabawki i sprawdzone przedmioty to to, co możemy zaoferować dzieciom najlepszego. Dawajmy prezenty z miłością, patrzmy z jaką radością dziecko je rozpakowuje, jak małe rączki rwą na strzępy papier, który my przed chwilą tak starannie składaliśmy. Obdarowujmy z uwagą, pozwólmy cieszyć się, angażujmy się w zabawę. Mam nadzieję, że niektórzy z Was wybrali takie

Do biegu, gotowi? START

Pierwszy krok, pierwszy bieg, pierwszy wyścig … Jeździki, chodziki, wózeczki, pchacze, jest niesamowity wybór kolorowych, grających sprzętów ale tego jeszcze nie mieliśmy. Nie przydały nam się najnowsze wynalazki do nauki chodzenia, moi mali geniusze zaczęli chodzić wcześnie, pięknie, samodzielnie. Młody miał 9 miesięcy jak pofrunął na swoich silnych nóżkach, mała trochę później a przysłowiowy roczek przemaszerowała dumnie. Miłość do jeżdżenia widać u niej już od dłuższego czasu jak już wsiądzie na jakieś małe autko to strach podejść bo zejść nie chce, szukałam czegoś fajnego, zwinnego, Ładnego i ciekawego. Moja naturalna

Droga do wolności

Wychuchane, wypieszczone dzieci, obserwowane na każdym kroku bacznym okiem rodzica. Nie wypuszczane za żadne skarby za daleko od domu bo niebezpiecznie, edukowane, upominane i trzymane pod kloszem. Znajomy obrazek? A kolega z klatki obok nosi zakupy i klucz na szyi, znosi rower po schodach i biega po podwórku do późnego wieczora. Sam, z kolegami. Dzieci w jednym wieku. Skąd ta różnica w wychowaniu? Czy jeden sposób od drugiego może być w ogóle lepszy albo gorszy? Chciałabym tak puścić młodego, tak żeby poleciał na dwór pobawić się sam, choćby do piaskownicy

Mami mami

Jakiś czas zajęło mi, żeby na 26 maja myśleć po cichu również o sobie a nie tylko o mojej mamie. Myśl o tym, że to równiez moje swięto przekopywała się przez natłok spraw dużo ważniejszych w mojej głowie. Malutkie dzieci, nie potrafiące jeszcze chodzić i mówić to kto ma w ten dzień dać mi laurkę czy kwiatki? No przecież nie noworodek. W sumie do czasu osiągnięcia przez dzieci umiejętności narysowania lub wycięcia kwiatka, używania kleju i wydukania ‚wsysykiego najlepsego’ można by ten zaszczyt zrzucić na tatusia. Prezent by się przydał.

Krzyk 3

Potrzeba nam czasem oddechu.. takiego większego.. po całym dniu pracy marzę o tym, żeby zobaczyć moje dzieci. Już po drodze do przedszkola – raptem 5 minut z roboty mam przed oczami obraz tańczącej Natki i ubrudzonego po pachy Tomka cieszących się na mój widok 😉 Idę szybkim krokiem z uśmiechem dumnej mamy, aby szybciej aby nie stracić kolejnych 5 minut bez nich. Oczywiście, rzeczywistość czasem nie jest tak kolorowa jak moje fantazje bo zebranie i ubranie dwójki rozlatanych i euforycznie rozkrzyczanych dzieci nie jest proste, przekrzyczenie ich i dojście do

Junior

Młody mój już coraz starszy, mamy za sobą bunt dwulatka, bunt trzylatka, bunt czterolatka.. Nosi już buty takie jak tata, można go extra ubrać, stylóweczki jak prawdziwy mężczyzna. Błyszczy intelektem, w towarzystwie – nie zawsze ale ciętą ripostę wali na poczekaniu. Liczy do 100, zna literki, wie, że jesteśmy Polakami. Wybiera sobie przyjaciół, ma swoje przyzwyczajenia, jest spidermanem.. tylko patrzeć jak zacznie się umawiać na randki albo przyprowadzi dziewczynę do domu, tak już na poważnie. A na koniec i tak się wyprowadzi nie będzie miał czasu pogadać z matką przez

1 12 13 14 15 Strona 14 z 15

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij