Panikara ze mnie, wiem. Nie jakaś najgorsza ale jednak. Oddając dziecko do szkoły myślę sobie raczej, że będzie dobrze. Ja jakoś przeżyłam to i on da sobie radę. Ale z tyłu głowy wciąż mam czarne myśli. A co jeśli coś pójdzie nie tak? To już jednak szkoła nie ciepłe dywaniki w przedszkolu. Czy jak coś się będzie działo to Pani do mnie zadzwoni, tak jak robiły to Ciocie w przedszkolu? A jeśli czegoś będzie potrzebował a strach i trema nie pozwolą mu się odezwać? A jeśli będzie potrzebował pomocy a

A w Tobie co dziś pękło, mamo?

To dzieje się wtedy, kiedy najbardziej chcę żeby było dobrze. Kiedy wstając rano stawiam prawą nogę w nadziei, że cokolwiek stanie się za drzwiami sypialni będzie do ogarnięcia. Przez te 10 sekund dnia szczerze mocno wierzę, że dam radę, że nic mnie nie złamie. Radzę sobie. Jakoś. Do pewnego momentu, kiedy… przestaję sobie radzić. Wtedy zaczyna się we mnie toczyć walka. I często ją przegrywam. Pękam. Pękam każdego dnia. Każdego dnia ponoszę osobistą wychowawczą porażkę. Przedwczoraj, wczoraj i dziś, codziennie zdaję sobie sprawę, że wiele rzeczy mogłam zrobić lepiej. Gdybym

Wyprawka wyprawce nie równa. Czas do szkoły!

Wyprawka przedszkolna w tym roku ustąpiła trochę miejsca tej przedszkolnej. Od wrześnie jedno moje dziecię trafi do szkolnej państwowej placówki a drugie zostanie w swoich bezpiecznych, znajomych murach prywatnego przedszkola. Tym samym nowa przygoda Tomika zaabsorbowała nas trochę bardziej, niemniej jednak Natka czując się już dorosłym przedszkolakiem nie daje o sobie zapomnieć. Ja lawiruję w miarę zręcznie między oczekiwaniami dużego chłopca a marzeniami małej dziewczynki. Połączenie tych dwóch światów i nadążenie za nimi wcale nie jest łatwe. Pragnienia i zachcianki są różne, wiadomo. Czy to oznacza, że za wszystkim mam

Ciąża to taki wspaniały stan, że napisanie tego tekstu zajęło mi około dwóch tygodni. Oczywiście każda linijka powstała w głowie już dawno ale moje ciało nie miało szansy na przelanie tego na klawiaturę. Poranki i wieczory odpadają, w ciągu dnia jest zawsze milion rzeczy do zrobienia. I tak przeleciał pierwszy trymestr ciąży a ja go przeżyłam! Chociaż nadal, tak jak przypuszczałam, najgorsze objawy mnie nie opuściły na dobre, to nadzieja rośnie z dnia na dzień. Trzecia ciąża to już co innego niż pierwsza czy nawet druga. Milion obowiązków goni dzień

Kiedy Neymar odchodzi z Barcelony idzie za nim cała moja rodzina

Kiedy Neymar odchodzi z Barcelony, kibicuje mu cała moja rodzina. Wśród wszystkich problemów naszego świata wydaje mi się, że od kilku dni słyszę tylko o tym. No cóż 222 mln działają na wyobraźnię każdego, ale na wyobraźnię mojego syna raczej nie powinno. O ile sam robi już zakupy w sklepie jest coś, co jeszcze liczy się dla niego bardziej niż pieniądze. To miłość do piłki. W fazie zakochania i oślepienia jeszcze, niedoszlifowana i nieodkryta całkiem w swym talencie. Nie mająca nawet nic wspólnego z profesjonalizmem ale wydaje się być najsilniejsza

1 2 3 4 5 57 Strona 3 z 57

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij