Ciążowe zachcianki – dlaczego właśnie McDonald i Cola?

Ciąża rządzi się swoimi prawami. Ciążowe zachcianki to jeden z tych etapów, o których po porodzie chcemy jak najszybciej zapomnieć. Niektóre są tak kosmiczne, że nigdy nie chcemy ich pamiętać i za nic w świecie byśmy do nich nie wróciły. Zdarza się również tak, że jedna na drugą dziwnie spogląda słysząc o jakichkolwiek zachciankach. Dla jednych to codzienność, dla innych głupi wymysł. Brak apetytu Ciekawe co mówią na temat całkowitego braku zachcianek w ciąży. Pierwsze miesiące przeżyłam z całkowitym brakiem apetytu w ciąży z obawy o wizyty w toalecie. Niestety

To było piękne lato – szkoda, że uciekło mi przez palce

Wakacyjne przygody, piękne lato, słoneczna przygoda. Frywolna zabawa, swoboda, nicnierobienie i brak obowiązków. Celebrowanie codzienności, pochłanianie letnich wieczorów i luźnego klimatu. To wszystko mnie ominęło, ja w tym czasie byłam w ciąży. To lato mignęło mi tylko trochę. Pamiętam kilka dni upału i mnóstwo wizyt w toalecie. Plany na milion plenerowych sesji, pomysłów tysiące i wiara w to, że ta ciąża będzie lżejsza. To lato zapamiętam z tych zdjęć i z każdą przygodą z nimi związaną. Jesień minie pod znakiem nowości, których obawiam się wcale nie mało a zima przyniesie

Panikara ze mnie, wiem. Nie jakaś najgorsza ale jednak. Oddając dziecko do szkoły myślę sobie raczej, że będzie dobrze. Ja jakoś przeżyłam to i on da sobie radę. Ale z tyłu głowy wciąż mam czarne myśli. A co jeśli coś pójdzie nie tak? To już jednak szkoła nie ciepłe dywaniki w przedszkolu. Czy jak coś się będzie działo to Pani do mnie zadzwoni, tak jak robiły to Ciocie w przedszkolu? A jeśli czegoś będzie potrzebował a strach i trema nie pozwolą mu się odezwać? A jeśli będzie potrzebował pomocy a

A w Tobie co dziś pękło, mamo?

To dzieje się wtedy, kiedy najbardziej chcę żeby było dobrze. Kiedy wstając rano stawiam prawą nogę w nadziei, że cokolwiek stanie się za drzwiami sypialni będzie do ogarnięcia. Przez te 10 sekund dnia szczerze mocno wierzę, że dam radę, że nic mnie nie złamie. Radzę sobie. Jakoś. Do pewnego momentu, kiedy… przestaję sobie radzić. Wtedy zaczyna się we mnie toczyć walka. I często ją przegrywam. Pękam. Pękam każdego dnia. Każdego dnia ponoszę osobistą wychowawczą porażkę. Przedwczoraj, wczoraj i dziś, codziennie zdaję sobie sprawę, że wiele rzeczy mogłam zrobić lepiej. Gdybym

Wyprawka wyprawce nie równa. Czas do szkoły!

Wyprawka przedszkolna w tym roku ustąpiła trochę miejsca tej przedszkolnej. Od wrześnie jedno moje dziecię trafi do szkolnej państwowej placówki a drugie zostanie w swoich bezpiecznych, znajomych murach prywatnego przedszkola. Tym samym nowa przygoda Tomika zaabsorbowała nas trochę bardziej, niemniej jednak Natka czując się już dorosłym przedszkolakiem nie daje o sobie zapomnieć. Ja lawiruję w miarę zręcznie między oczekiwaniami dużego chłopca a marzeniami małej dziewczynki. Połączenie tych dwóch światów i nadążenie za nimi wcale nie jest łatwe. Pragnienia i zachcianki są różne, wiadomo. Czy to oznacza, że za wszystkim mam

Ciąża to taki wspaniały stan, że napisanie tego tekstu zajęło mi około dwóch tygodni. Oczywiście każda linijka powstała w głowie już dawno ale moje ciało nie miało szansy na przelanie tego na klawiaturę. Poranki i wieczory odpadają, w ciągu dnia jest zawsze milion rzeczy do zrobienia. I tak przeleciał pierwszy trymestr ciąży a ja go przeżyłam! Chociaż nadal, tak jak przypuszczałam, najgorsze objawy mnie nie opuściły na dobre, to nadzieja rośnie z dnia na dzień. Trzecia ciąża to już co innego niż pierwsza czy nawet druga. Milion obowiązków goni dzień

Kiedy Neymar odchodzi z Barcelony idzie za nim cała moja rodzina

Kiedy Neymar odchodzi z Barcelony, kibicuje mu cała moja rodzina. Wśród wszystkich problemów naszego świata wydaje mi się, że od kilku dni słyszę tylko o tym. No cóż 222 mln działają na wyobraźnię każdego, ale na wyobraźnię mojego syna raczej nie powinno. O ile sam robi już zakupy w sklepie jest coś, co jeszcze liczy się dla niego bardziej niż pieniądze. To miłość do piłki. W fazie zakochania i oślepienia jeszcze, niedoszlifowana i nieodkryta całkiem w swym talencie. Nie mająca nawet nic wspólnego z profesjonalizmem ale wydaje się być najsilniejsza

W życiu nie sądziłam, że on to zrobi! A on robi to tak dobrze!

Nie warto nie wierzyć. Nie warto nic zakładać z góry. Czasem codzienność tak miło nas zaskoczy, jak nigdy byśmy się nie spodziewali. Nie często jednak udaje mi się zaskakiwać się pozytywnie, dlatego nie spodziewam się tego od losu. I błąd! Powinnam patrzeć na wszystko w bardziej różowych barwach, nie przesądzać wszystkiego z góry i nie wątpić w męską moc. Dałam mu szansę! Ja jednak często wątpię w męskie umiejętności z zakresu domowych obowiązków. Wiem, że są mężczyźni nie odbiegający umiejętnościami i chęciami w tej materii od kobiet ale wydaje mi

Najlepsze teksty typu: „Kiedy ja byłam w ciąży, to …”

Nie ma już chyba osoby, która nie wiedziałaby o mojej ciąży 😉 Ja sama czuję się jako już prawie potrójna matka jakbym pozjadała wszystkie rozumy. Tyle lat doświadczenia, tyle lat kształcenia… no nie ma wielu rzeczy, o których nie wiem. A jednak! Złote rady zawsze w cenie, słucham więc i potakuję, śmieję się i podśmiechuję. Wiem przecież, jak my – kobiety lubimy sobie pomędrkować! Słuchanie doświadczeń innych brzuchatek nie zawsze jednak wychodzi mi na dobre, niektórych nie mogę przegryźć lub przejść obok obojętnie. Zazwyczaj ciosie, babcie i znajome rodziców pochłonięte jeszcze

Dziecko z internetu idzie do szkoły. I co teraz?

Często słyszę, że czas kiedy dziecko idzie do pierwszej klasy to granica, za którą się nie sięga z blogowymi aktywnościami. Z obawy o reakcje dzieci w szkole, z niepewności o zdanie nauczycieli czy zdrowe poczucie własnej wartości dorastającego dziecka. Osobiście nie miałam nigdy problemów z twarzami moich dzieci w internecie. Z ich buźkami jest wszystko w miarę ok, więc nie mam się czego wstydzić, prawda? Na serio jednak, nie raz myślałam o tym czy to wszystko co robię, to jest aby dobre dla moich dzieci. Czy jest najlepsze? Zastanawiałam się

Ważne są tylko te dni, które jeszcze przed nami… Tak mówią. A gówno prawda! Często sobie to powtarzałam, co w efekcie prowadziło do ciągłego oczekiwania na lepsze. Wciąż na coś czekamy, wciąż liczymy na jutro. Mijamy codzienność powtarzając sobie, że przecież najlepsze dopiero nadejdzie. Czekaliśmy na wakacje, teraz czekamy na wrzesień później będziemy czekać na luty a później znów na wiosnę. Wciąż na coś czekamy i chcemy wierzyć, że to, co nadejdzie przyniesie nam coś lepszego. A tyle dobra wokół nas, że czasem oczekiwanie od przyszłego losu lepszego życia przysłania

Każda moja ciąża zaczynała się tak samo. To chyba moje nieopisane szczęście i radość w pierwszych dniach po pojawieniu się dwóch kresek rozsadzały mi żołądek z nadmiaru emocji.  Pierwsze 3 miesiące to jak polączenie rotawirusa z niezłym kacem, który nigdy się nie kończy. I to tak całkiem niewinnie! Jak to możliwe, że 2 cm nowego człowieka jest w stanie pokonać taki kawał baby? Najgorzej, kiedy rano trzeba zwlec się z łóżka mimo wszystko. Odwiedzając na początek łazienkę, po drodze przygotować dwójkę dzieci do przedszkola spełniając w międzyczasie miliony zachcianek. To

Gorąco mi się robi kiedy słyszę tego typu komentarze za matką z większą dzieci gromadką: Ooo, zobaczcie jak to się dzieci teraz robi, żeby się 500+ nabrać! O! Nic nie robić, dzieci rodzić i brać kasę! A później to tylko słuchać takich wywodów o patologicznych rodzinach, co z 500+ żyją, bo pracować im się nie chce. Wielodzietnej rodzinie tak łatwo przypiąć łatkę patologii! Lub chociażby niechcianych wpadek kilka wytknąć palcem! No, bo któż o zdrowych zmysłach i przedsiębiorczym umyśle chciałby w dzisiejszych czasach świadomie mieć dużo dzieci? Im większa rodzina, tym

I dlatego nigdy więcej nie zjem sklepowych lodów!

Serio nie chciałam tego wiedzieć. Tym bardziej, że nie często oglądam tego typu rzeczy. Po pierwsze: bo na świecie jest mnóstwo świń(stw) i nie uchronimy się od tego, po drugie: żeby nie ześwirować i nie przestać jeść czegokolwiek wolę czasem po prostu… nie wiedzieć. Inaczej było tym razem. Zobaczyłam to niechcący i jak na ciekawską babę przystało obejrzałam do końca. Toż to skandal! – przełykając gorzko ślinę myślałam wciąż. Jak oni mogą?! No do cholery! – nie mogłam wprost uwierzyć! A wydawało by się, że na tym świecie nic już

Kiedyś przeszła mi przez głowę myśl, że mogłabym nigdy nie mieć dzieci. Mogło mi przecież nie być dane być mamą, przeżywać macierzyństwo, zatapiać się w bezinteresownej miłości… Myślałam sobie nawet, że to tylko przypadek, że udało się akurat nam. Za pierwszym razem, za drugim razem, od razu… Okazuje się bowiem, że w Europie aż 15% par dotyka problem niepłodności, kilkoro z moich znajomych latami stara się o dziecko a ich szanse naturalnymi sposobami maleją z miesiąca na miesiąc. Słucham ich i obserwuję, przytulam i pocieszam. Historie dziewczyn, które wciąż walczą

W pierwszych dniach mojego życia najważniejszą dla mnie istotą była mama. To ona wydała mnie na świat i była przez jakiś czas najważniejszą kobietą mojego życia. Dziewczyny z dziewczynami, to hasło przyświecało mi dość długo. Po chwili jednak, jak każda dziewczynka zabujałam się w moim tacie i to on był moim bohaterem. Jego podziwiałam i za niego chciałam wyjść za mąż za małolata. Kiedy podrosłam okazało się, że znów kobiety zawładnęły moim światem. Koleżanki, najlepsze przyjaciółki, najfajniejsze kumpele. Z nimi świat wydawał się nie mieć granic i był najpiękniejszym miejscem na ziemi.

Znasz to? Wyjeżdżasz z domu raz na ruski rok a akurat w tym czasie choruje teściowa, kot łamie nogę a dziecko właśnie ząbkuje najbardziej intensywnie. Mimo tego, że wszyscy mówią, że dadzą sobie przecież radę bez Ciebie, to zazwyczaj największe zło czai się za drzwiami, które akurat zamknęła za sobą mama wychodząc z domu. Właśnie wtedy dzieją się najgorsze rzeczy a Ty masz największe wyrzuty sumienia. Że jesteś tam nie tu na miejscu. I tak największą zmorą matki od pokoleń jest przywiązanie (uwiązanie) do własnego domu i rodziny. I choć

Fidget Spinner co to takiego? – fakty i mity

Na początek nasza przygoda z zabawką bo przecież nie mogliśmy przejść obojętnie – kupiłem to! Najtańsze, najzwyklejsze i do tego 3 sztuki 😉 No, bo przecież dla mnie i dla dzieci po sztuce (żona nie chce się dotykać – jej już nic chyba nie uspokoi 🙂 ) Jeżeli jesteście ciekawi co to jest Fidget Spinner i skąd się to wzięło zapraszam do przeczytania pozostałego tekstu – męski debiut na blogu w roli piszącego…   Nastały takie czasy, że stwierdzenie „świat oszalał” pojawia się coraz częściej. Faktem jest również intensywność tego

Jeśli chodzi o początek dnia liczy się tylko jedno!

Czasem zastanawiamy się latami. Myślimy bez końca o tym, co przynosi nam szczęście, radość i spełnienie. Błogi stan ukojenia i spokoju duchowego. Szukamy odprężenia i relaksu przepełnionego spokojem. Szukamy latami, kombinujemy i przemierzamy czasem pół świata w poszukiwaniu. Najczęściej nigdy nie znajdujemy tego, czego chcemy. Dane jest nam tylko żyć wśród niedoścignionych marzeń i snów. Sami nie wiemy czego chcemy a osiągając kolejne cele wciąż jesteśmy niezadowoleni.  Szukamy balansu, szczęścia, spokoju chociaż. Wszystko wydaje się tak odległe. A mamy to wszystko tak blisko i nie wiemy, że tak naprawdę liczy się

Kochanie, jestem na zawsze.

Jestem wtedy, gdy wcale nie chcesz żebym była. Wtedy, kiedy nie potrzebujesz mnie za bardzo przy zdobywaniu swojego świata. Stoję za drzwiami, kiedy złościsz się na mnie niemiłosiernie. Idę za Tobą po schodach asekurując, kiedy biegniesz do kolegów na podwórko. A później z sercem na ramieniu wyglądam za Tobą przez okno. Jestem obok, kiedy tak bardzo Ci nie wychodzi dopasowanie części układanki. Czaję się za ściana kiedy ciśniesz ołówkiem kolejne krzywe literki. Jestem dla Ciebie kiedy z żalu i złości nie wiesz co ze sobą zrobić i wtedy, kiedy w szale radości chcesz się

Najgorzej, to nie wiedzieć czy robi się to dobrze. Słabo, kiedy wciąż mam wątpliwość. Gubię i się i rozpaczam, że nadal nie jest najlepiej. To historia, która spędza mi sen z powiek każdej nocy. Chociaż nikt, tak jak ja nie ma tyle siły, mocy i zapału w realizacji swoich pomysłów z tyłu głowy wciąż mam wątpliwość. To najgorzej, mówię Wam. Wciąż chcieć lepiej i więcej i być ciągle nie do końca zadowolonym. Tak jakby los nie dał mi szansy na osiągnięcie wewnętrznego spokoju. Wciąż odległe to moje ZEN. Jestem matką, wciąż

Odkryłam najlepszy sposób na kłótnie między dziećmi!

Podobno najczęściej rodzeństwo, dzieci z jednej matki i jednego ojca w dodatku, mogą kłócić się nawet o kawałek wdychanego powietrza. Bo w sumie trudno jest ocenić CZYJ jest on. A walka rodzeństwa z ciągłym „TO MOJE” w tle to niekończąca się opowieść. Moje dzieci potrafią pół ranka rozprawiać o tym, czyj jest księżyc albo słońce. W zależności kto pierwszy wykrzyknie „MOJE!”, ten wygrywa. Dziecięca logika, taka prosta. Rodzicom z reguły przykro patrzeć na dziecięce kłótnie. Tak błahe a wywołujące lawinę skrajnych uczuć. Prawda jest taka, że bez nich nie potrafimy

I pomyśleć, że dopiero, co każdy dzień zaczynałam i kończyłam wymiotując w łazience. Że nie mogłam zajrzeć do lodówki przez pół roku, jej zapach wyganiał mnie do drugiego pokoju. Czas, kiedy włóczyłam nogami jak cień wspominam najgorzej. Obiecywałam sobie wtedy, że to ostatni raz. Przypominam sobie jak jakiś czas temu na sali operacyjnej zaczynałam przygodę z małą dziewczynką z uczuciem, z jakim budzę się dotąd każdego dnia. Kto by pomyślał, że dopiero uczyłam się jak być mamą dwójki dzieci i nie kochać nikogo bardziej czy mniej. Uczyłam się jak wychowywać

Dzień Dziecka 2017 – radość dla dzieci i ich rodziców!

Jak co roku Dzień Dziecka przyprawia o dreszcze rodziców, ciocie i babcie. Z jednej strony dreszczyk emocji i radość z obdarowywania a z drugiej jednak cień niepewności i obawa przed niezadowoleniem. Bo tego dnia chcemy osiągnąć zadowolenie dzieci na najwyższym poziomie i wygrać konkurs na prezent roku. A łatwe to nie jest, bo prezent nie jest dla nas. Poniżej znajdziecie garść inspiracji prezentowych dla małych i większych, dziewczynek i chłopców. Część całkowicie unisex, trochę nowości. A na końcu zachwycę Was niespodzianką! Niech Dzień Dziecka będzie wesoły dla każdego!    

Po drugiej stronie matki

Tak bardzo za nią tęsknię. Za dziewczyną po drugiej stronie matki. Schowaną skrzętnie za realiami codzienności, wciśniętą w kąt rzeczy zapomnianych i wciąż niezałatwionych. Słabo ją już widać, uparcie odchodzi i ustępuje miejsca nadrzędnej roli w moim życiu. Wyrywam jej cząstki dla siebie czasem, wspominając beztroskę i wolność. Tęsknię za nią często. Za tą radosną dziewczyną mającą podbijać świat! Tą w satynowej koszulce a nie w wygodnej bawełnie. Tęsknię za tą kreatywną, rozpromienioną, rozkochaną w świecie i szukającą przygód ciągle. Nie tą stateczną i zrównoważoną, mądrą i rozważną. Ta z drugiej strony wieczorami marzyła o

Udawana perfekcja (szarlotka na skróty)

Ja już wiem, że nie da się być Pracownikiem Miesiąca, Matką na Medal i idealną Panią Domu jednocześnie. Zachowując przy tym zadbany manicure i szczupłą sylwetkę. Kiedy do perfekcji dojdziesz w jednym, musisz zaraz łatać dziury gdzieś indziej. Dążąc do doskonałości i stawiając sobie poprzeczkę tak wysoko skazujesz się z góry na porażkę. Fizyczną czy mentalną, z zaniedbanym manicurem czy wyrzutami sumienia. Wszystko jedno, bo zawsze na koniec będzie coś sobie do zarzucenia. Najgorzej jest tam, gdzie najsłabiej to widać. Z zewnątrz ideały a w środku rozpacz. Z czasem presja jest tak duża,

MOJE dziecko jest najlepsze, najpiękniejsze i najbardziej kochane. Wszystko potrafi najlepiej, robi to najszybciej i jest doskonałe. Stworzone z miłości i wychowywane w pełni szczęścia. Jest tym samym lepsze od Twojego bo i ja jestem lepsza od Ciebie. O wiele lepsza. Mimo, że nie wprost, słychać to wszędzie. Te spojrzenia dumnych mam i ciągłe pytania z porównywaniem w tle. Odliczanie miesięcy i konkretnych dat. Zadowolenie ze zwycięstwa, które przecież nie jest nasze. Słucham tak czasem i myślę, że bliżej temu do satysfakcji z wyhodowania sobie małej, zdolnej istotki niż do radości z osiągnieć

Znienacka i z nieszczerym spokojem, po cichu i bez zapowiedzi. Czmychając chytrze w najmniej oczekiwanym momencie. To niebezpieczeństwo, które czyha na każdą matkę. Na tę, która miała to szczęście spełnić swe marzenia o dziecku. Na tę, która odetchnęła w końcu z ulgą witając swoje maleństwo na świecie. Na tę również, która poczuła się w końcu spełniona. I ono właśnie wtedy nadchodzi. Nadchodzi wtedy, kiedy Ty spodziewasz się go najmniej. Przez długi czas nie masz pojęcia nawet o jego istnieniu i beztrosko tulisz swoje maleństwo w ramionach miłości. Nie zdajesz sobie wtedy sprawy, jak szybko

Lodowe kulki z niespodzianką. Efekt orzeźwienia bez orientu.

Nie zawaham się użyć każdego z możliwych sposobów żeby dać do zrozumienia tej wiośnie, żeby się ogarnęła. Jeśli trzeba będzie zacznę przywoływać lato w końcu, pomijając ją całkowicie. Smaki lata w moim menu w tym roku ograniczą się pewnie do owoców i warzyw (tak, może w końcu zacznę jakąś dietę). Muszę zacząć planować już czym będę mogła się ratować. (Wiadomo, łatwo nie będzie, dlatego ciągle zwlekam). Tymczasem testuję trochę na sobie, standardowo podjadając moje wynalazki lub na dzieciach, wywołując najśmieszniejsze ich reakcje. Moje domowe musli (TU) z jogurtem i owocami lub

Kwiecień – plecień ale dla dzieci ograniczenia nie istnieją!

Kwiecień – plecień… no ale coś się chyba komuś pomieszało. Rozumiem, trochę zimy, trochę lata. Ale, że tak dosłownie? Serio? Zaspy i góry śniegu w kwietniu? I to zaraz po tym, kiedy chodziliśmy już bez kurtek i część z nas ma już nowe przeciwsłoneczne okulary na ten sezon? Kwiecień – plecień, ale chyba coś się komuś pomieszało. Przyznać się! Kto tak namieszał? Z roku na rok ubieram się bardziej i więcej w czasie tych Świąt, ale tym razem nie miałam nawet ochoty iść na spacer ze święconką przez ten mroźny wiatr.

1 2 3 4 5 6 13 Strona 4 z 13

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij