Udawana perfekcja (szarlotka na skróty)

Ja już wiem, że nie da się być Pracownikiem Miesiąca, Matką na Medal i idealną Panią Domu jednocześnie. Zachowując przy tym zadbany manicure i szczupłą sylwetkę. Kiedy do perfekcji dojdziesz w jednym, musisz zaraz łatać dziury gdzieś indziej. Dążąc do doskonałości i stawiając sobie poprzeczkę tak wysoko skazujesz się z góry na porażkę. Fizyczną czy mentalną, z zaniedbanym manicurem czy wyrzutami sumienia. Wszystko jedno, bo zawsze na koniec będzie coś sobie do zarzucenia. Najgorzej jest tam, gdzie najsłabiej to widać. Z zewnątrz ideały a w środku rozpacz. Z czasem presja jest tak duża,

MOJE dziecko jest najlepsze, najpiękniejsze i najbardziej kochane. Wszystko potrafi najlepiej, robi to najszybciej i jest doskonałe. Stworzone z miłości i wychowywane w pełni szczęścia. Jest tym samym lepsze od Twojego bo i ja jestem lepsza od Ciebie. O wiele lepsza. Mimo, że nie wprost, słychać to wszędzie. Te spojrzenia dumnych mam i ciągłe pytania z porównywaniem w tle. Odliczanie miesięcy i konkretnych dat. Zadowolenie ze zwycięstwa, które przecież nie jest nasze. Słucham tak czasem i myślę, że bliżej temu do satysfakcji z wyhodowania sobie małej, zdolnej istotki niż do radości z osiągnieć

Znienacka i z nieszczerym spokojem, po cichu i bez zapowiedzi. Czmychając chytrze w najmniej oczekiwanym momencie. To niebezpieczeństwo, które czyha na każdą matkę. Na tę, która miała to szczęście spełnić swe marzenia o dziecku. Na tę, która odetchnęła w końcu z ulgą witając swoje maleństwo na świecie. Na tę również, która poczuła się w końcu spełniona. I ono właśnie wtedy nadchodzi. Nadchodzi wtedy, kiedy Ty spodziewasz się go najmniej. Przez długi czas nie masz pojęcia nawet o jego istnieniu i beztrosko tulisz swoje maleństwo w ramionach miłości. Nie zdajesz sobie wtedy sprawy, jak szybko

Lodowe kulki z niespodzianką. Efekt orzeźwienia bez orientu.

Nie zawaham się użyć każdego z możliwych sposobów żeby dać do zrozumienia tej wiośnie, żeby się ogarnęła. Jeśli trzeba będzie zacznę przywoływać lato w końcu, pomijając ją całkowicie. Smaki lata w moim menu w tym roku ograniczą się pewnie do owoców i warzyw (tak, może w końcu zacznę jakąś dietę). Muszę zacząć planować już czym będę mogła się ratować. (Wiadomo, łatwo nie będzie, dlatego ciągle zwlekam). Tymczasem testuję trochę na sobie, standardowo podjadając moje wynalazki lub na dzieciach, wywołując najśmieszniejsze ich reakcje. Moje domowe musli (TU) z jogurtem i owocami lub

Kwiecień – plecień ale dla dzieci ograniczenia nie istnieją!

Kwiecień – plecień… no ale coś się chyba komuś pomieszało. Rozumiem, trochę zimy, trochę lata. Ale, że tak dosłownie? Serio? Zaspy i góry śniegu w kwietniu? I to zaraz po tym, kiedy chodziliśmy już bez kurtek i część z nas ma już nowe przeciwsłoneczne okulary na ten sezon? Kwiecień – plecień, ale chyba coś się komuś pomieszało. Przyznać się! Kto tak namieszał? Z roku na rok ubieram się bardziej i więcej w czasie tych Świąt, ale tym razem nie miałam nawet ochoty iść na spacer ze święconką przez ten mroźny wiatr.

W pogoni za nieosiągalnym (odpoczynkiem).

Dzięki za umiejętność zasypiania w 3 sekundy o każdej porze dnia. Dzięki za (jeszcze) własną sypialnię, w której można zamknąć drzwi. Dzięki za świeżą pościel i otwarte okno. Dzięki za kojący dotyk dłoni, która czuwa nade mną co noc i wypełnia harmonijnie drugą stronę łóżka. Dziękuję, że spać mogę jeszcze bez codziennych koszmarów czy dręczących myśli, a rano bez wstydu potrafię spojrzeć w lustro. Dziękuję za te dni bo wiem, że nie zawsze tak jest. Kiedy odpocząć nie mogę z powodu bezsenności, dręczących myśli czy braku spokojnego oddechu obok doceniam

Mazurek Gianduia – nie polecam jeść w samotności

Sorry dziewczyny, nie wiem jak Wy – ja zacznę się odchudzać dopiero po Świętach. Niestety, żurki, baby i mazurki to mój świat i to moje największe nieszczęście. Uwielbiam jeść. Czekoladę i orzechy szczególnie. Polecam jeść na Święta, serio! Nie polecam jeść w samotności, mazurki tylko w tłumie. Spróbować, nie zjadać od razu cały samemu. Upiec dla rodziny, trochę podjadać. Nie odmawiajcie sobie, nie odchudzajcie się proszę, chociaż przez te dwa dni. Przez ostatni tydzień upiekłam 3 babki i mazurka. Na Święta nic nie zostało, musze piec od nowa. Jednak oprócz tego

Pewnie znacie to powiedzenie w nieco bardziej stanowczej wersji. Podobno ludzie zaczynający od nowa, powinni jechać w Bieszczady. Nie raz miałam ochotę wszystko rzucić. Odejść, uciec, spakować się i wyjechać. Szukać spokoju, ciszy, snu, ukojenia. Oczywiście z dala od tego… wszystkiego. Ale skoro postanowiłam, że nie chcę jednak tego spokoju (tak jak pisałam w TYM poście) muszę sobie radzić po swojemu. Dlatego nie będę już więcej rzucać i uciekać w Bieszczady bo swoich miejsc ucieczki szukam u siebie i w sobie. Szczęśliwie mieszkam w takim miejscu, gdzie niedaleko wszędobylskiego asfaltu i stojących

Małe dziewczynki są najdzielniejsze!

Zanim urosną na silne i mądre babki muszą swoje przejść. Nie, żebym narzekała na kobiecy los ale trzeba się trochę narobić, prawda? Małe dziewczynki są najdzielniejsze, kiedy staną się już duże. Walczą od małego, a te, które walczą najwięcej, mają później najwięcej siły. Okryte słodkim różem sukienek i otulone kwiatami nie raz zaciskały zęby dla dobra sprawy. Chłopak, jak to chłopak, co powie to będzie powiedziane, co zrobi, to jego. Żyje na freestyle’u czy innym gigancie, czekając jutra jakby świat miał się nie kończyć. Dziewczynka, która swoje przeszła uśmiecha się

Dobrze, że tak się stało. Wszystko dobrze się skończyło. Wyszło z korzyścią dla wszystkich, bo dzięki temu życie członków mojej rodziny wydłużyło się o kilka lat! Nie obyło się bez stresu, łatwo nie było ale najważniejsze, że skończyło się tak dobrze. Nie wiedziałam o tym od razu, dopiero po jakimś czasie sobie to uświadomiłam. To było tak banalnie oczywiste, że wcześniej nawet o tym nie pomyślałam. Ale od początku… bo zaczęło się przecież od cieknącego kranu. Kiedy zobaczyłam kałużę wody pod szafką, bez wahania zawołałam mego męża, tego co potrafi wszystko.

Nowości dla dzieci – marzec 2017

Intensywność lutego i marca jest nie do opisania w jednym wpisie. Odkąd napisałam post z Nowościami stycznia 2017  minęło dwa miesiące! A miałam być taka systematyczna! Myślę jednak, że gdyby nie ten cykl nie dowiedzielibyście się o ogromie nowych marek na bubulinka.pl Nie przedłużając, zapraszam do lektury. Jeśli dobrniecie do końca, czeka na Was wspaniała niespodzianka!     Bebe Jou – to holenderska, rodzinna firma, która od 1949 roku specjalizuje się w projektowaniu i produkcji akcesoriów higienicznych dla najmłodszych. Wszystkie akcesoria z tworzywa produkowane są od początku istnienia firmy w

Mamo! Dziś jestem księżniczką! Biegnie i krzyczy, kiedy tylko otworzy oczy! Zrób mi warkocza jak Elsa, bo księżniczki mają warkocze! Proszę! Dziś chcę być księżniczką! Pstryk – marzenie spełnione. Dziecięce zachcianki są tak proste do spełnienia. Dziecięce zachcianki to Twoja droga do sprawienia, by dziecko było szczęśliwe. Dziecięce zachcianki są najpiękniejsze, kiedy są dziecięce. Z biegiem czasu wymagają więcej nakładów sił, finansów i kombinowania. Teraz mam pole do popisu, drobne przyjemności dają nieskończone pokłady radości. Moja kochana dziewczynka żyje ostatnio w przekonaniu, że warkocz czyni ją księżniczką. Piękne, prawda? Nie

Co ja poradzę, że mnie to śmieszy. Nie mogę powstrzymać chichotu, kiedy oni zalewają się z kupy czy dupy (Wybaczcie). To takie niewychowawcze, śmiac się z brzydkich, śmiesznych rzeczy. Wiem! Ale jak najdzie mnie stan upojenia śmiechem z tego powodu, nie myślę już o niczym innym tylko, że… Najlepiej byłoby dać dziecku pobawić się … kupą! U nas wystarczy wspomnieć o kupkach, pierdzioszkach – śmierdzioszkach, bączkach, bekaniu i sikaniu a radosny rechot rozbrzmiewa na pół klatki w bloku. I nie da się go poskromić. Lub gorzej, na pół miasta, kiedy

Nie raz przyznawałam, że ręki do garów to ja nie mam. Mamie z domowymi obiadami do pięt nie dorastam. Jem, owszem z uwielbieniem ale zrobić coś tak, jak ona… Nie ma mowy. Mi to czasem i naleśniki źle wyjdą. Próbuję, gotuję, piekę i kombinuję. Wciąż warsztat ćwiczę i się douczam. Nie raz jednak płaczę nad tymi moimi potworkami. Bo kiedy już wydaje mi się, że kilka potraw zrobiłam, w kilku mam wprawę i ciasta piec umiem, to mogę robić „na oko” z pełnym spontanem w kuchni. Przecież umiem, prawda? Poza ciastami

Małe kucharki, praczki czy sprzątaczki, a obok nich męscy chłopcy, strażacy i sportowcy. Podzielone role rządzą światem płci od lat. Aż tu nagle okazuje się, że w Twoim domu jest jakoś inaczej. Syn nie chce wcale grać w piłkę , tylko woli oglądać z siostrą kucyki pony. Lub siostrzyczka uwielbia kolekcje resoraków brata mocniej, niż swoje błyszczyki. Że młodszy brat od sportów walki woli lalki siostry. I wózek, butelki i smoczki. Że lubi malować paznokcie tak, jak ona i ubierać sukienki. Że kopiuje każdy jej krok, że naśladuje ją we wszystkim. Wtem okazuje się,

Elodie Details – Wiosna 2017

Tradycyjnie z nowym sezonem Elodie Details czaruje wspaniałymi produktami. Wiosna 2017 w Elodie to pastele. Błękit, róż i słoneczny żółty. Nowa kolorystyka, nowe produkty i odświeżone podstawowe modele akcesoriów tej marki. Wspaniały lookbook sprawia, że nie możemy przestać patrzeć na te cuda. Mało tego, od razu chcemy je mieć. Nie mam już maluszków w domu ale tą kolekcją smoczków nie pogardziłabym serio 😉 Witamy w tym sezonie nowe postaci – Ugly Duckling i Sweet Honey Harry. To one wprowadzają do kolekcji jeszcze więcej magii i bajkowej aury. Pojawiają się w formie

Kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy wieczorem będę trzymała w ręku ciepłą herbatkę zamiast lampki wina. Założę kapcie zamiast deptać gołą stopą na lego. Moje dni będą mijały na zakupach na bazarku i podlewaniu kwiatków w mojej osobistej, podstarzałej dżungli. Bałagan i dokazywanie dzieci będę widzieć jedynie oczami wyobraźni i zatonę z piszczącej ciszy swoich myśli nareszcie. Kiedyś siądę sama na kanapie, a w uszach będą dzwonić mi chichoty wspomnień i zapamiętane na zawsze krzyki radości. Święty spokój spłynie na mnie i będę sobie to wszystko wciąż przypominać. Tylko wspominać. A wydaje się

Szybko człowiek przyzwyczaja się do dobrego. Do miłych poranków, ciepłych małych rączek i pysznych ciasteczek. Te małe rączki też się do nich przyzwyczajają, do tych miłych, leniwych poranków z ciasteczkami. Dzięki tym ciasteczkom i malutkim rączkom moje poranki są takie uzależniające, że czasem chciałabym żeby nigdy się nie kończyły! To takie proste i szybkie, że aż genialne. Eleganckie, chrupiące ciasteczka, idealne do mleka pitego z kieliszka 😉 Na beztroski czas dziecięcego śniadania. Tak samo delikatne, co błądzący wzrok mojej kruszynki, kiedy bezwiednie powtarza kęs, za kęsem z uśmiechniętą minką. Musicie spróbować!

Co byś zrobiła, gdybyś się nie bała?

Co byś zrobiła, gdybyś wstała rano, a Twoje życie zależało tylko od Ciebie? Nie bałabyś się niczego i śmiało szła do przodu. Mogłabyś w jednej chwili zdecydować kim chcesz być i być tym kimś od razu. Lub codziennie być kimś innym, bo przecież nie tak łatwo się zdecydować. Mogłabyś wybierać dokąd chcesz iść i iść tam bez zastanowienia. Nie patrząc na to, co może się stać i nie bojąc się konsekwencji. Nie myśląc o tym, co mogłaś stracić a ile zyskać. Mogłabyś rzucić wszystko i zacząć od nowa… gdybyś się

Kilkanaście lat temu do szczęścia wystarczyła mi jedna doniczka na parapecie. Doniczka z kwiatkiem, którego nie trzeba było zbytnio pieścić i doglądać. Jedna, która nie wymagała ode mnie zaangażowania większego, niż przypomnienie sobie o niej raz na dwa tygodnie i podlania, gdzieś między spotkaniem z koleżanką a wyjściem na dyskotekę. Obraz zmarnowanej robotą matki, która ma na głowie jeszcze tuzin doniczkowych potworków przerażał mnie od zawsze. Mimo tego, że rośliny lubiłam, było ich u nas w domu mnóstwo, a moja mama miała do nich szczęście  i „rękę” i pielęgnowała je z

Targi Kielce Kids Time 2017

Coś przeczuwałam, że tak będzie. Trochę wiedziałam, że właśnie tak się stanie. Milion ludzi, sto milionów rozmów, cały dzień na obcasach. Targi Kids Time to już stały element naszej wędrówki po Polsce za nowościami dla dzieci, za atrakcjami dla Was. W tym roku poświęciliśmy im kilka dni, a jednak nie udało się znów wszystkich odwiedzić. Dziękuję wszystkim za profesjonalne podejście, ciepłe kawki, niezastąpioną wodę do picia, której nie trzeba było nosić. Jestem pod wrażeniem i z rumieńcem na twarzy chcę podziękować za masę miłych słów uznania, gratulacji a wręcz niedowierzania dla

Dzieci przy jedzeniu nie nudzą się nigdy! Śmieją się i brudzą, choć czasem marudzą. Pracuję nad tym, aby wyprzedzać ich grymasy, żeby przechytrzyć i być zawsze o krok do przodu. Nie dać się zaskoczyć zmianą zdania, a sama zaskakiwać. Najlepiej tak z rana, kiedy jeszcze się dobrze nie przebudzą. Małe dzieci po tym, jak wstaną wyglądają na takie słodkie w tych swoich piżamkach. Wtedy jest dobry moment, żeby zabłysnąć.  Proponować to co, co dobre na tyle, że nigdy nie odmówią. Uczę się gotować, ale tylko tego co lubię. Tylko to, po

Jak to jest być tatą? Wszędzie słyszę tylko o Super women, Wonder women, perfect moms, kobietach-robotach do zadań specjalnych i idealnych mamuśkach. Sama chciałabym nią być. Piszę najczęściej z perspektywy matki, zdanie ojca pozostawiając jemu. Widząc go po drugiej stronie obiektywu, każdy post jest z jego udziałem, jednak wciąż pozostaje niewidoczny. To ja gram pierwsze skrzypce, tu i w domu i wydaje mi się, że jestem taka przewspaniała w tej swej wspaniałości. A tu dupa. Taka wspaniała i sama to ja sobie mogę, co najwyżej poryczeć w poduszkę w chwili,

Zaangażuj się. Warto. Dziecko kocha bezinteresownie. Będzie Cię kochać zawsze, czy tego chcesz czy nie. Czy się starasz, czy też nie. Będzie Cię kochać wtedy, kiedy nie będziesz miała czasu, krzykniesz czy trzaśniesz drzwiami. Czasem, w tych trudnych momentach ono czuje to najbardziej intensywnie. Nie bój się zaangażować, nie bój się tego, czy zrobisz to dobrze. Kieruj się intuicją, jesteś matką – to intuicja jest Twoim największym darem. A ona na pewno podpowiada Ci również, że Twoja relacja z dzieckiem powinna mieć wartość. Zadbaj o nią. Zaangażuj się. Na początek przez minutkę.

Walentynkowe drobiazgi z prawie prawdziwej porcelany!

Uwielbiam masy plastyczne. Każdą złość przegonią, każdy smutek pozwolą zapomnieć. Nudę zabijają z prędkością światła, a doznania sensoryczne podczas ich tworzenia nie mogą się równać z żadną inną zabawą. Współpracy uczą i zmuszają do działania w jednej misce. Brudzą trochę, ale staram się używać takich, które nawet jeśli nakruszą to szybko dają się odkurzyć. Teraz, kiedy pozbyliśmy się dywanu pokocham je chyba jeszcze bardziej. Masy, które robimy są zazwyczaj dwuskładnikowe. Pięknie wyglądają, ładnie pachną i są niedrogie. Tym razem zabraliśmy się za masę porcelanową z przepisu Ewy.  Z okazji zbliżających

Kim jesteśmy? Matkami! Damy radę!

W tytule powinna być grafika z szalonymi babkami. Przeżyjemy! Damy radę! Jesteśmy matkami! Możemy wszystko! A na koniec – łeeeeeeeeee! (ryk i rozpacz!) My zawsze musimy dać radę. Jesteśmy matkami. Musimy zawsze zdążyć, móc wziąć wolne, mieć czas dla dzieci, wyrobić się z obiadem. Musimy ogarniać, planować, przewidywać, pamiętać. Powinnyśmy do tego chcieć, bo chcieć to móc, mieć wciąż siłę i nie musieć spać. Walczymy więc do utraty tchu i przytomności. A na koniec ryczymy, że rady nie dajemy. Serio, musimy? Ja daję radę. Wstaję, mimo tego, że chcę spać.

Czasem patrzę sobie prosto w oczy. Często przyglądam się sobie dość wnikliwie i długo dość. Pytam i dziwię się. Analizuję i wypatruję rozwiązań, zawieszam wzrok w świdrującym spojrzeniu. I co widzę? Kobietę, żonę, matkę. Szaloną dziewczynę i starą babę. Szczęście, radość, rozpacz i ból. Euforię, zachwyt i bezradność do łez. Bo różnie bywa, a ja dość często patrzę. A Ty? Jak często patrzysz w głąb siebie? Jak często zgadzasz się ze sobą, a ile razy masz ochotę kłócić się z całym światem? W ogóle interesujesz się sobą jeszcze? Matka Na początek matka. To rola

To miał być typowy, spokojny poranek. Buziaczek na dzień dobry, Przytulanki i chichotki, pyszne śniadanko, skąpane w uśmiechach radosnych dzieci… Ciepłe mleko i ciasto z dżemem. Rodzinna, leniwa atmosfera przy wspólnym stole. Nagle wszystko zaczęło się sypać, wstałam lewą nogą, zła od wyjścia z sypialni. Okazało się, że nie tylko ja. Wokół wrzask, pisk i niezadowolenie. Nie chcą jeść, nie mają ochoty się ubierać, a najlepiej by było jakby wszyscy wrócili do łóżka i czas można by było po prostu cofnąć. Oj, mało brakowało, a wszystkie moje plany mogły się posypać.

Sama tego chciałam. Sama ich tego nauczyłam, sama zachęcałam i pokazywałam jak. Od małego trzymałam za rączkę i wskazywałam palcem. Prowadziłam, pomagałam, pozwalałam próbować. Dawałam wybór i szansę. Przecież sama dążyłam do tego, żeby byli samodzielni. Sama uczyłam jak to osiągnąć, żeby było łatwiej, żeby było lepiej. Nieraz nalegałam wręcz i przekonywałam do tego. Zawsze wiedziałam przecież, że tak się stanie, że w końcu nadejdzie ten moment. Wiedziałam, że szybko nauczą się samodzielności… A teraz głupia ryczę z tego powodu! Bo nie muszę już sadzać jej na kolankach, żeby założyć

Nowości dla dzieci – styczeń 2017

To nie jest łatwe, serio. Zbieranie, wybieranie, wstawianie i pilnowanie. Za tymi wszystkimi przedmiotami na stronie stoją żywi ludzie. Ci ludzie pracują w dzień, zarywają noce, nie śpią bo myślą, nie jedzą bo podejmują ważne decyzje. Wybierają tylko to, co najfajniejsze i dają to Wam! W sklepie bubulinka.pl ciągle coś się dzieje. Wciąż dołączają do nas nowe marki, których nie nadążam Wam przedstawiać na Facebooku. Powstanie zatem nowy dział tutaj – nowości miesiąca. tym sposobem nic Was nie ominie, a będzie to doskonałą szansą na zapoznanie się z nowościami w jednym

1 3 4 5 6 7 13 Strona 5 z 13

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij