Nic nie robić

Nareszcie parę dni wolnego! Dla mamy, dla taty, dla dzieci – dla Nas. Lubicie wolne dni czy raczej przyzwyczajeni jesteście do codziennej rutyny? Ja uwielbiam dni „lenia” raz na jakiś czas nic nie robienia.. Wstawania rano kto kiedy chce, dosypiania jeszcze „pół godzinki” bez obaw, że spóźnię się do pracy. Mimo, że jedno skacze mi po nodze a drugie dziubie w oko, mogę jeszcze poleżeć bo jest wolne 😉 Powygłupiać się, poskakać na łóżku, bawić w pościeli. Na spontanie można robić to na co się ma ochotę, bomba! Moje dzieci

Jak dziecko

Każdy Dzień Dziecka jest inny – dla maluszków, dla troszkę większych i tych dużych. W sumie dla mnie też. Moi rodzice mimo pokaźnej gromadki wnuków nigdy o nas nie zapominają, odwiedzają w ten dzień nas i nasze dzieci żeby wszystkich uszczęśliwić, moja mama nawet śpiewa oby tylko wraz ze swoim wejściem ujrzeć promieniste uśmiechy na naszych twarzach 😉 Inaczej już spędzam ten dzień, jestem dzieckiem ale i mamą i to Święto dawno oddałam już moim maluchom, to one grają tu pierwsze skrzypce, chciałabym aby czuły, że oddaję im całą siebie

Dzień dziecka z Bubulinką

Myślę, że zdecydowana większość ogarnęła już prezenty dla swoich pociech, ciesze się, że wybieracie produkty najwyższej jakości, cieszę się, że tyle dobrych marek mamy teraz dostępnych a w przyszłości będzie ich dla Was jeszcze więcej. Dobre zabawki i sprawdzone przedmioty to to, co możemy zaoferować dzieciom najlepszego. Dawajmy prezenty z miłością, patrzmy z jaką radością dziecko je rozpakowuje, jak małe rączki rwą na strzępy papier, który my przed chwilą tak starannie składaliśmy. Obdarowujmy z uwagą, pozwólmy cieszyć się, angażujmy się w zabawę. Mam nadzieję, że niektórzy z Was wybrali takie

Do biegu, gotowi? START

Pierwszy krok, pierwszy bieg, pierwszy wyścig … Jeździki, chodziki, wózeczki, pchacze, jest niesamowity wybór kolorowych, grających sprzętów ale tego jeszcze nie mieliśmy. Nie przydały nam się najnowsze wynalazki do nauki chodzenia, moi mali geniusze zaczęli chodzić wcześnie, pięknie, samodzielnie. Młody miał 9 miesięcy jak pofrunął na swoich silnych nóżkach, mała trochę później a przysłowiowy roczek przemaszerowała dumnie. Miłość do jeżdżenia widać u niej już od dłuższego czasu jak już wsiądzie na jakieś małe autko to strach podejść bo zejść nie chce, szukałam czegoś fajnego, zwinnego, Ładnego i ciekawego. Moja naturalna

Droga do wolności

Wychuchane, wypieszczone dzieci, obserwowane na każdym kroku bacznym okiem rodzica. Nie wypuszczane za żadne skarby za daleko od domu bo niebezpiecznie, edukowane, upominane i trzymane pod kloszem. Znajomy obrazek? A kolega z klatki obok nosi zakupy i klucz na szyi, znosi rower po schodach i biega po podwórku do późnego wieczora. Sam, z kolegami. Dzieci w jednym wieku. Skąd ta różnica w wychowaniu? Czy jeden sposób od drugiego może być w ogóle lepszy albo gorszy? Chciałabym tak puścić młodego, tak żeby poleciał na dwór pobawić się sam, choćby do piaskownicy

1 55 56 57 58 59 61 Strona 57 z 61

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij