Co ze mnie za matka, skoro nie wiedziałam jak samemu robi się budyń!?

Nie raz przyznawałam, że ręki do garów to ja nie mam. Mamie z domowymi obiadami do pięt nie dorastam. Jem, owszem z uwielbieniem ale zrobić coś tak, jak ona… Nie ma mowy. Mi to czasem i naleśniki źle wyjdą. Próbuję, gotuję, piekę i kombinuję. Wciąż warsztat ćwiczę i się douczam. Nie raz jednak płaczę nad … Czytaj dalej Co ze mnie za matka, skoro nie wiedziałam jak samemu robi się budyń!?