Share Week – blogowa bajka Mrs.Polka Dot + Nanuszka + Makóweczki
Zanim zaczęłam pisać bloga nie czytałam innych. Przyznaję się, kiedyś zajrzałam do szafeczki i często oglądałam maffashion, tyle – nic na stałe i z zapałem. Do pewnego momentu, kiedy odkryłam je – te dziewczyny przedstawiam poniżej. Tylko do nich zaglądam, tylko one przyciągają mnie jak magnes, u nich spędzam moje wolne chwile.
Dziś chciałam Wam przedstawić 3 super hero babki, które czytam od deski do deski.
Akcja w ramach Share Week.
1. Mrs. Polka Dot
Jeśli czasem sobie myślicie, że życie to nie bajka zajrzyjcie do Niej! Jedna wielka baja! Cały świat wokół niej jest kolorowy, pastelowy, krzyczący radochą. Na kilometr widać wielką robotę jaką Aga odwala. Nie dość, że pisze niesamowicie, czytałabym non stop a czytam tylko wtedy kiedy mogę (bo kiedy nie mogę tylko o niej myślę) to jeszcze robi te swoje zdjęcia. Ujęcia są z takich perspektyw, że kiedy ja staję na stole nad moimi pankejkami i próbuję je tak ująć jak ona muszę się nieźle naćwiczyć. Codzienność utrwala w tak wyjątkowy sposób, że tak bardzo chce się do niej wracać.. Świat na blogu Mrs. Polka Dot to marzenie, to spełnienie marzeń, moc inspiracji na tak wielu kobiecych płaszczyznach aż głowa boli.

2. Nanuszka
Malwina modelka + Córa jeszcze lepsza! + Tata mistrz. Czego trzeba więcej? Sam sukces. Najpiękniejsze zdjęcia wśród dzieciowych blogów. Widać wyrobiony, konsekwentny, wspaniały styl. Lekki i przyjemny w odbiorze i taki wciągający. Kiedy, po kilku nanuszkowych postach odkryłam tego bloga nie mogłam się doczekać następnych wpisów i tak jest do dziś. Od nanuszki bije spokojem i serdecznością. Mimo tak dużej popularności to takie fajne dziewczyny!

3. Makóweczki
Ktoś mi niedawno zarzucił jak to mogę nie znać Marleny? Z MAKÓWECZEK?! Przecież to podstawa, lektura obowiązkowa i moc inspiracji dla rodziców od lat. No to zajrzałam, nawet maila skrobnęłam. Wrażenia? Laska wymiata! Buduje, gotuje i dba o dzieci z wielką dojrzałością i wiedzą. Zna swoją wartość (nie małą) i od lat jest na fali (pewnie też dzięki temu). Wciągnęłam się i zostałam. Lubię mocne babki, przewodniczki i te twardo stojące na ziemi, a ona dodatkowo uczy, pomaga i wspiera innych. No i mega zazdroszczę, rzecz jasna bo zawsze taka właśnie chciałam być. Mam nadzieję, że się chociaż uśmiechnie kątkiem ust jak tu zajrzy ;P





