Nie mogę Ci obiecać, że będzie łatwo. Ale warto.
W niełatwej teraźniejszości przyszło nam żyć. Możliwości mamy więcej niż poprzednie pokolenia, ale przez to i decyzje trudniejsze i życie zbyt szybkie i zbyt obfite. Nasze dzieci będą miały jeszcze trudniej. Już dziś krzyczą, że wychowujemy je na fajtłapy i darmozjadów. Na bezczelnych ludzi, którzy myślą, że są pępkiem świata. A nie są. I łatwo im nie będzie.
Chciałabyś, żeby dziecku było łatwo, miło i przyjemnie. Oczywiście, chcesz dla niego jak najlepiej. Ale pomyśl, przecież wiesz, że to niemożliwe. Wiesz, że będą momenty rozpaczy i sięgania dna, przykryte wzlotami i sukcesami w podskokach. I wiesz, że będzie mu trudno i ciężko będzie mu nie raz, zaraz po tym jak pomyśli, że życie jest piękne… Pomyśl więc, co możesz zrobić żeby dać mu szansę zapanować nad tym wszystkim i umieć żyć.
Wychowujesz dzieci dla świata, nie dla siebie.
Mąci mi ten cytat w głowie ciągle. I łzy wyciska i za serce łapie. Jak dla świata? Moje dziecko? JEST MOJE. Forever!
Przecież wiem, że to nie prawda. O ile niemowlę przyklejone jest do mamy bezwiednie i przez kilkanaście miesięcy może nie odróżniać siebie od niej, tak przy kilkulatku czujesz, że puszczasz go już w świat. Ten okrutny. Szykujesz go do ludzi i z nimi uczysz współpracować. Uczysz samodzielności i poznania swoich granic. Pokazujesz jaką drogą może iść i… zostało Ci patrzeć na to, jak nią podąża.
Ciągle zastanawiam się nad tym jak tłumaczyć, nie krzycząc i uczyć, zabraniając mądrze, choć przecież mogłabym im pozwolić na wszystko. Ciągle myślę nad niedociągnięciami i trudnościami, których nie możemy jakoś pokonać, a przecież próbujemy codziennie. Boję się dziecięcej reakcji, kiedy podejmuję jakąś decyzję i czekam na odzew. Ze wzruszeniem oberwuję ciągłe starania, zawziętość w ćwiczeniu i wytrwałość w udoskonalaniu. Dziś w ćwiczeniu czytania, jutro nauczy się pisać, a niedługo zda na wymarzone studnia lub odważy się poprosić dziewczyne o rękę.
Oddaj dziecku, to co jego.
Od literek się zaczyna, chciałoby się wziąć ten pisak w rękę i zrobić to samemu. Szybciej, o wiele ładniej, bez trudności i z zamachem. Możesz pochwalić się dziecku jak to wspaniale wychodzi Ci „G”, a jemu nie. A możesz też poczekać cierpliwie, aż samo się nauczy. Aż samo do tego dojdzie. Oddaj mu ten przywilej, jest jego. Tak jak uczyło się samo chodzić, jak zaczynało SAMO mówić, tak samo musi dojść do wielu życiowych kwestii. Tylko pozwól mu na to.
I przeczytaj tekst „Jestem pewna, że dasz sobie radę, Synku!”
Rodzic ma za dużą moc sprawczą w decydowaniu o dziecku.
Wychowanie to wielka odpowiedzialność. Skąd ja niby mam to wszystko wiedzieć? Jak oszacować trafność dzisiejszych decyzji i ich oddźwięk za kilka lat? A dlaczego niby ja mam być za to odpowiedzialna, boję się tej odpowiedzialności. Jak przewidzieć czy dziś zrobię dobrze, zachowując się tak, a nie inaczej, mówiąc w ten czy inny sposób. Kierujemy naszymi dziećmi niewidzialnie, tak nam się wydaje. Wszystko jednak co robimy wpływa na jego życiową zaradność. To bardzo obciążające, musisz wybierać mądrze, żeby Twoje dziecko potrafiło mądrze wybierać.
Dziecko musi poznać smak porażki.
Nie chroń go, niech się przekona. Nie upominaj wciąż, niech poczuje. Nie trzymaj za rękę, niech ma szansę się przewrócić. I wstać. Nie poprawiaj błędów, daj mu znaleźć ten błąd samemu. Każda porażka jest najlepszym momentem do zaczęcia OD NOWA. Każda porażka jest następnym krokiem do sukcesu. Niech to dziecko małe jeszcze pozna, kim jest i jak to się robi. Daj mu szansę spróbować. Daj mu możliwość się potknąć. I wstać. I zaczynać od nowa. I pozwól mu poznać siebie – będzie Ci wdzięczne, obiecuję. Za zdarte kolano też, ale za poznanie siebie najbardziej.
Pamiętaj kochanie, będę przy Tobie.
Zawsze będę obok. Za ścianą kiedy będziesz uczyć się czytanki i przy oknie kiedy będziesz biegać pod blokiem. Z sercem na ramieniu i ze łzami przerażenia puszczę Cię, ale nie przyznam się. Wtedy kiedy trzeba będę, żeby się poradzić i żeby się wypłakać. Żeby świętować sukces i przemilczeć porażkę. Bo nie będzie łatwo, ale sam się przekonasz.
Będę przy Tobie, ale dam Ci szansę. Ucz się i pracuj. Nie mogę Ci obiecać, że będzie łatwo. Ale warto.










Umiejętność pisania doskonalimy dzięki super tabletom magnetycznym KID O
Wersja z zielonymi cyferkami
Wersja z czerwonymi literami drukowanymi
Wersja z niebieskimi małymi literami
Obejrzyjcie jak działają!














