Pewnie każdy z Was zna ten moment, kiedy nagle okazuje się, że nasze zdrowie nie jest dane nam raz na zawsze, a z biegiem lat musimy coraz bardziej zabiegać, żeby je mieć. Zawsze wydawało mi się to oczywiste, że zachowamy zdrowie dopóki nie zachorujemy i zaczynamy reagować dopiero, kiedy jest taka potrzeba. Kiedy przychodzi ten moment zaczynamy zdawać sobie sprawę, że o wiele lepiej i korzystniej jest nam zapobiegać niż leczyć i jakoś bardziej zwracamy na to uwagę. Wiemy już tak dużo na temat zdrowego trybu życia i tego, że

Dziewczyny kontra chłopcy. Nic z tego!

Dziewczyny kontra chłopcy. Serio nadal? A nie tak powinno być! Dziewczyny i chłopcy! Wszyscy razem i na równi. I nikt nie jest lepszy ani gorszy od drugiego, powinniśmy być drużyną. Wygląda na to, że kobiety wciąż walczą o coś dla siebie a mężczyźni wciąż chcą być górą i decydować. Chcą zakładać rodziny aby mieć domowe ognisko, o które zadba ona, a korzystał będzie on. Twierdzą, że wiedzą o niewieścich cnotach więcej i lepiej i mogą nam je gruntować według swojego pomysłu. Bo nasz idzie już o krok za daleko?  Tak

Muzeum Wsi Lubelskiej

Muzeum Wsi Lubelskiej Jeszcze jakiś czas temu mieliśmy jedno podwórko w rodzinie, które żyło nadal „wiejskim życiem”. Niestety już go nie ma i prawda jest taka, że aby pokazać dzieciom trochę wsi trzeba wybrać się do… muzeum. Strasznie żałuję, bo dla mnie była to zawsze wielka frajda, oglądać te wszystkie wiejskie krajobrazy, sprzęty i pomieszczenia. Zawsze był w nich taki luz, naturalność i swojski klimat. Czas się zatrzymywał a nawet trochę cofał, była to zawsze odskocznia u babci, wśród wesołej gromadki dzieci, które czuły się tak bardzo swobodnie. Muzeum Wsi

Dziecięca złość w pigułce

Dziecięca złość. Wszystkie emocje są ważne! A złość nie jest zła. Oczywiście musimy widzieć, że sposób wyrażania emocji różni się na różnych etapach rozwoju dziecka i doskonale rozumiem irytację, kiedy sposób wyrażania przez malucha jest trudny do zaakceptowania. Ale uwalnianie emocji jest ważne i warto dziecku towarzyszyć i przy tych przyjemnych i przy tych trudnych. Wypieranie czy tłamszenie emocji nie sprawia, że one znikają. Najczęściej kumulują się i dają o sbie znać w najmniej oczekiwanym momencie. Nic nam więc nie da: „uspokójsię! Nie można się tak złościć!” Lepiej powiedzieć „słyszę

Dokładnie pamiętam ten moment, kiedy poczułam, że to wnętrza są dla mnie, a nie ja dla wnętrz. Kiedy zapragnęłam luzu, kolorów, szaleństwa i szczęścia. Bez zbyt białych ścian i monochromatycznych dodatków. Bez nieosiągalnego wszędobylskiego porządku i wyrzutów sumienia. Kiedy zachciało mi się otulać wnętrzem, nie tylko na niego patrzeć. Życie w domu pełnym dzieci odbiega od tego na instagramowych fotkach. Ciągłe gonitwy i krzyki i niekończące się zbieranie zabawek z podłogi niczym codzienny trening fitness. Żeby wszystko leżało na swoim miejscu i pasowało do reszty trzeba się nieźle natrudzić. W

I co cieszycie się? Nadchodzi czas niekończącej się zabawy! Dzieciaki skaczą z radości a my zastanawiamy się ostro jak spędzić nadchodzące tygodnie łącząc naszą pracę z ich wakacjami. Wyciągam najcięższą artylerię w postaci mnóstwa kreatywnych zabaw i zestawów do tworzenia oraz wielu metrów sześciennych puzzli do ułożenia. Między tymi wycieczkami i wypadami na basen, między plażowaniem a imprezami u znajomych zdarzają się dni, kiedy za oknem leje a my snujemy się po domu opadając z nudów na brzeg kanapy przed TV. Zdarzają się też wizyty u przyjaciół czy pikniki pełne

Sypialnia, w której można się zakopać i skryć

Człowiek czasem tęskni do rzeczy niby naturalnych ale nie w każdym momencie życia realnie osiągalnych. Posiadanie przestrzeni domowej, gdzie można się zakopać i skryć jest jedną z tych, do których tęskniłam dość długo. Osobistą sypialnię mieliśmy tylko przez chwilę. Do momentu aż kilka miesięcy po ślubie przygarnęliśmy sobie kota. Od tamtej pory zaczęliśmy dzielić z kimś nie tylko przestrzeń domową ale i łóżko i zapomnieliśmy jak to jest porządnie się wyspać. Tym bardziej, że całkiem niedługo na świecie pojawił się Tomik a później zaczęło się na dobre. Minęło 10 lat

Razem w Dzień Dziecka

Czy uda nam się być razem w Dzień Dziecka? Czy dla Was też ma to znaczenie? To jeden z niewielu dni w roku, kiedy możemy oddać się dzieciakom w 100%. W ten dzień im się to należy. Dzień Dziecka jest po to, żeby nie zapomniały, że są dla nas ważne. Mają to święto, żebyśmy wszyscy mogli się na chwilę zatrzymać. Móc tak po prostu odłożyć wszystko na bok i szczerze i z zaangażowaniem sobie razem pobyć. Popatrzeć w oczy, zauważyć, współtowarzyszyć. Przytulać, słuchać, poznawać. Nie codziennie mamy na to czas

Pokaż to, czego dzieci jeszcze nie wiedzą

zabawki Janod

Dzieci jeszcze nie wiedzą, że świat ma wiele warstw. Nie wiedzą, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Biorą dosłownie to, co widzą. Cieszą się mocno i żyją szybko. Korzystają z każdej chwili jakby im wciąż było za mało. Nie wiedzą jeszcze co jest tak naprawdę dobre a co złe. Uczą się tego świata. Bardzo nas potrzebują. Potrzebują naszej dostępności, naszego czasu i zaangażowania. Dlatego tak bardzo lubię wspólną zabawę. Nauczmy je podczas zabawy tego, o czym jeszcze nie wiedzą.   Dziś zwykłe zabawki mają dużą konkurencję w postaci

Parents first. Najpierw rodzice. Później dzieci, rodzina, dom.W pierwszej kolejności uratuj siebie, żeby móc ratować innych. I nie da się inaczej. Na dłuższą metę przedkładanie potrzeb wszystkich dookoła kończy się źle. Tak po prostu jest. Uczucie rodziców przeciążonych potrzebami dzieci usycha. Nie piszę „10 sprawdzonych sposobów na udany związek” bo takich nie ma. Czasem sama miłość nie wystarcza. Przychodzi codzienność, zmęczenie, marazm. Kiedy dzieci istotnie zasłaniają w związku to, co do tej pory było jego fundamentem: wspólny czas, czułość, romantyzm wydaje nam się, że to już nie to. I wtedy

No kochana! I na co tak czekasz? Teraz już nie masz wymówek! Czekałaś na to, kiedy przyjdzie wiosna, lepsza pogoda, słońce i ciepełko. Mówiłaś, nie teraz, może później, jak przestanie tak padać. Może po weekendzie, po Świętach, po wakacjach. Jeśli tak będziesz czekać aż minie dziś i przyjdzie to lepsze jutro, to jeszcze sobie poczekasz… Wszystko co dobre zacznie się właśnie wtedy, kiedy przestaniesz czekać. Kiedy weźmiesz to, co masz i zaczniesz tu i teraz. Najgorzej jest zrobić pierwszy krok. Później perspektywy same się pojawią. Musisz w to uwierzyć! Uwierz

Dziś opowiem Wam historię, której nigdy nie opowiadałam. Jestem w miejscu, na które zapracowałam i łatwiej mi o tym mówić. To historia o obawach, błędach i porażkach, o których się nie mówi. Jesteśmy zalewani zewsząd obrazkami sukcesów i żyć, które realnie nie istnieją. Ogarnia nas frustracja bo ta trawa u sąsiada ciągle jest bardziej zielona. Otóż, NIE JEST. Zajęło mi kilka lat żeby to przetrawić, pierwsze pół roku przeżywałam osobistą żałobę nad swoimi marzeniami i planami, które nie wyszły. Do dziś wracając myślami do tamtego stanu czuję nieprzyjemny dreszczyk. Doskonale

Droga ważniejsza niż cel

Czy droga jest ważniejsza niż cel? Nie macie czasem wrażenia, że to czas, w którym oczekujemy jest dużo bardziej istotny niż cel, na który czekamy? Że droga, której doświadczamy i która uczy nas tak wiele, daje więcej wartości niż punkt, w którym znajdziemy się po jej przebyciu? Tak samo jest z oczekiwaniem na wiosnę, kiedy już jest, to oprócz tego, że chwilowo się nią zachłyśniemy później już jakoś jej nie doceniamy. Ale teraz, kiedy jej wyglądamy i marzymy o niej ma to dla nas ogromne znaczenie! Potem, kiedy będzie już

Sok z selera naciowego – kuracja i działanie

O soku z selera naciowego usłyszałam wtedy, kiedy popularne stało się jego magiczne działanie wpływające na urodę i stan skóry. Dopiero później, rozczytując się w innych jego właściwościach poznałam o wiele więcej dobroci dla zdrowia płynących z jego spożywania. To dietetyczny i prozdrowotny hit, sok z selera najczęściej wykonuje się ze świeżych łodyg rośliny i warto pić go codziennie. Sprawdź jakie jest jego działanie! Twórcą i największym popularyzatorem picia czystego soku z selera jest Anthony William, znany także jako Medical Medium. Podobno jego książki o zdrowym jedzeniu i zdrowym życiu

Mamy to! Spokojne Święta w domu, bez wyjazdów i rodzinnych spotkań. Sam na sam w czterech ścianach z własnymi dziećmi w perspektywie 2 tygodni.. Jak to brzmi! Yh. Mam nadzieję, że wyczuwacie tu moją ironię? Nie miałabym nic przeciwko temu zamknięciu i stagnacji gdyby nie fakt, dorosły człowiek poza siedzeniem w domu musi też pracować, chce się rozwijać i wzrastać. Żeby to było na miarę wakacji od wszystkiego,  to jeszcze byłoby do zniesienia. Lecz im dłużej trwa ta cała afera zamykania i otwierania i wszystko niszczy i rujnuje, tym jest

Jak spakować się na zimowy spacer?

zimowy spacer

Zimowy spacer to jedna z tych atrakcji, które pozwalają nam trochę odetchnąć, nabrać sił, dotlenić umysł i rozluźnić się nieco. Zimowy spacer z dziećmi generuje jeszcze trochę innych wrażeń a do tego trzeba się już odpowiednio przygotować! Kiedy pisałam artykuł o tym, kiedy w końcu wypuszczą nas z domu pokazałam Wam kilka przedmiotów, które umilają nam wyjścia. Są to rzeczy typu niezbędników, ułatwiaczy całej spacerowej akcji. Zabieram lunchówki, bidony, chusteczki i skarpetki na zmianę. Dobre jedzonko, ciepłą herbatkę i coś do pogryzienia. Czasem udaje mi się tym sposobem odwrócić ich

A kiedy skończy się lockdown…

A kiedy skończy się lockdown, nie będziemy już siedzieć w domu! A może będziemy właśnie, bo przyzwyczailiśmy się już? Trudno żyć nadzieją, kiedy kolejny miesiąc ją skutecznie zawodzi a my wciąż siedzimy w domu. Szukamy rozwiązań każdy na miarę swoich możliwości i jakoś tam dajemy radę. Tylko „jakoś” umiejąc już przetrwać choćby z dnia na dzień. I musimy zdać sobie sprawę, że każdy sposób na przetrwanie jest teraz dobry. Wszystko, co sprawia, że trochę nam lepiej i lżej jest pożądane. Niektórzy będą zalegać w ciszy swoich domów inni będą szukać

Gry, zabawy, nauka języków. Teatr, opera, muzeum, zajęcia ruchowe. Wszystko online! Jeszcze rok temu takie rozwiązania wydawały się chwilowe, doraźne, zastępcze. Dziś znów jesteśmy w kropce i okazuje się, że internetowe odpowiedniki wizyt w tych miejscach zagościły na dobre w naszych komputerach. Skoro nie możemy korzystać z dziecięcych atrakcji warto odkryć teraz co robić z dziećmi online. Wiele miejsc oferuje naprawdę wspaniałe możliwości! Nie musimy ograniczać się tylko do filmików na YT czy bajek i gier online. Dziś podsunę Wam mnóstwo pomysłów co wartościowo i bezpiecznie robić z dziećmi online.

Ale po co się uczyć, mamo?

po co się uczyć

Po co się uczyć? Jestem przekonana, że słyszycie to pytanie u siebie w domu. Jestem też ciekawa jak na nie odpowiadacie? U nas dyskusje na ten temat zdarzają się coraz częściej i pada coraz więcej argumentów, które wydają się jak najbardziej trafne. Tym bardziej teraz, w trudnym czasie dla edukacji i dla młodzieży coraz częściej pada pytanie: „A w ogóle to po co się uczyć?” Edukacja zdalna pozostawia wiele do życzenia. Mimo, że już i nauczyciele i uczniowie również wypracowali sobie sposoby do realizacji planu nauczania, to wciąż nie jest

Dzieci w kuchni. Szkoła gotowania

Dzieci w kuchni

Dzieci w kuchni? Moje tak! I jestem całą sobą za tym pomysłem. Czas z dziećmi w kuchni to najprawdopodobniej najmilszy czas jaki spędzamy ze sobą w ciągu dnia. No, może poza momentem usypiania, przytulania i czytania książeczek. W kuchni musimy współpracować, nie ma miejsca na rywalizację. Wiadomo, nie od razu jest to łatwe do zaakceptowania ale w trakcie i tak okazuje się, że nie da się inaczej. W końcu i dzieciaki zauważą, że przepychanki nie prowadzą do niczego dobrego a później jest tylko więcej pracy przy sprzątaniu. Każdy uczy się

Emocje w szkole online. To, czego aktualnie doświadczamy nie może się równać z żadną sytuacją jakie do tej pory znaliśmy życiowo. Emocje, które nam towarzyszą są w tym czasie wulkanem mocnych przeżyć, zmartwień i niepewności. Staramy się sobie „jakoś” radzić ale co z naszymi dziećmi? Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile osób nie ma nawet pojęcia o tym, jakie emocje w szkole online przeżywają dzieci w dzisiejszych czasach. To, że dorosłym jest trudno to jedna strona medalu, niewielu jednak zagląda na tę drugą. A po drugiej stronie mamy małe dzieci,

Wyzwania zdalnego nauczania. Jakie mamy doświadczenie? Wyzwania zdalnego nauczania to od prawie roku już nasza codzienność. Podobnie jak dla większości z Was dla nas również to nowa sytuacja, dość trudna i z miesiąca na miesiąc jeszcze bardziej zawiła. Okazuje się bowiem, że w zakresie nauki online mieści się wiele czynników, o których wcześniej wcale tak mocno i intensywnie się nie zastanawialiśmy. Ile to jeszcze potrwa Najgorsze jest to, że pewnie długo a do nauki zdalnej musimy się już chyba przyzwyczaić. Dla mnie to nie jest fajna perspektywa, ale chyba nie

Nic już nie jest zwyczajne, wszystko jest wyjątkowe Lubię myśleć, że każda, nawet najbardziej zwyczajna z pozoru chwila jest wyjątkowa. tym bardziej taka, kiedy czuję wokół siebie miłość, radość i zrozumienie innych osób. I naprawdę jestem wdzięczna za to, że tak czuję się w swoim domu. Ze swoim partnerem, z moimi dziećmi. Nie dzieje się to samo, trzeba nad tym popracować i wznieść te zwykłe chwile trochę wyżej ku wyjątkowości, żeby się tak na dole za bardzo nie zakurzyły. Codzienność dopada i nas i nie zawsze chce się cokolwiek, ale

Mama z Instagrama

Mama z Instagrama* Młoda matka, której profil na Instagramie śledzi tysiące osób. Znasz na pewno taką nie jedną. Podglądasz ją codziennie, czytasz, sprawdzasz, obserwujesz. Być może jest dla Ciebie inspiracją, pociesza i dodaje otuchy. Macie wiele wspólnego, małe dzieci, codzienność, podejście do życia. Może być też tak, że podglądasz z ciekawości, może nawet znasz ją z widzenia, z prawdziwego świata. Możesz jej nie lubić, zazdrościć, wyśmiewać i szydzić. Możesz krytykować, nie rozumieć, obrażać i obgadywać. Ale każdego dnia zaglądasz na jej profil, ciągle coś Cię w niej intryguje. I tak

Ekran zamiast zabawy. Czy Jestem złą matką?

Coraz częściej kusi mnie spokój w domu i ekran zamiast zabawy. Mając trójkę hałaśliwych dzieci w 60m mieszkaniu nierzadko mam dość. Dość kłótni, biegania ale również dość odgłosów najlepszej zabawy, pisków, krzyków (nawet jakby były jak najbardziej radosne) moje uszy często wysiadają, cierpliwość się kończy a ja nie mam dokąd uciekać. Odkąd mamy zimę, utrudniony dostęp do pozadomowych atrakcji, ograniczone wyjścia i spotkania ze znajomymi w domu bywa istne piekło! I nie to, żebym jakoś nadmiernie narzekała, są jednak momenty, kiedy palą mi się styki. Nic na to nie poradzę.

Kim jest rodzic helikopter?

Jak to jest być rodzicem? O macierzyństwie napisałam już tutaj wiele. Możecie zajrzeć TU do zakładki Macierzyństwo Zostałaś matką. Od dziś już nigdy… Niby człowiek wie, a czasami zapomina. Czy jestem helikopterem? Kim jest rodzic helikopter? To taki, który nadmiernie przywiązuje uwagę do spraw swoich dzieci. Ogranicza im przestrzeń, ciągle je kontroluje. Wie zawsze co robią, w każdej chwili i jest na bieżąco ze wszystkimi sprawami. I o ile fajnie wiedzieć, co słychać u tego młodego człowieka, to bardzo łatwo zapędzić się za daleko. To czasem wynika z troski ale

Rodzicu! Poznaj podstawowe zasady bezpieczeństwa dzieci w sieci! Mimo, że – jako młodzi rodzice – czujemy się swobodnie w sieci, to mamy jednak sporo do nadrobienia. Nie łudźmy się, że będziemy w tej kwestii nadążać za naszymi dziećmi. Wcześniej czy później poczujemy się choć trochę dinozaurami, to nieuniknione. Ale jednak mimo to, lub właśnie dlatego, to my musimy wziąć odpowiedzialność za ich działalność w Internecie i to my powinniśmy uczyć ich, przestrzegać i powiedzieć jak mądrze z niego korzystać. Tak jak uczestniczymy w ich nauce czytania czy chodzenia powinniśmy być

Czasem się zastanawiam jak to się w ogóle stało? Skąd przyszła nagle ta poważna i wymagająca dorosłość. Wbiła się w nas całkowicie bez opcji powrotu. Wydaje mi się, że często biorę z niej ciut za dużo. O wiele więcej niż nakazuje zdrowy rozsądek. Tak sobie ją wzięłam do serca. Alfabet dorosłości to lista haseł, które mi się z nią kojarzą z delikatnym osobistym mym rozwinięciem i stosownym zakończeniem. A jak akceptacja Z tą dorosłością to nie takie proste. Okazuje się, że przydarza się trochę wcześniej niż nam się wydaje. Ale

Postanowienia noworoczne. Dlaczego nie działają?

Postanowienia noworoczne. Dlaczego nie działają? 1.01 to zazwyczaj data wielkich motywacji i nadziei. Nowych celów (lub niespełnionych w ubiegłym roku) i postanowień. Co trzeci Polak deklaruje, że podejmuje Noworoczne postanowienia. A jak jest u Ciebie? Zmiana jest nieodłączną częścią naszej egzystencji a każdy początek Nowego Roku jest dla nas impulsem do zmian na lepsze. Co nas motywuje do zmiany? niezrealizowane postanowienia poprzedniego roku chęć poprawy zdrowia chęć zdobycia/ odzyskania atrakcyjnego wyglądu chęć rozwoju chęć poprawy sprawności fizycznej chęć poprawy samopoczucia chęć wzmocnienia odporności a czasem stawiamy sobie cele nawet dla

1 2 3 17 Strona 1 z 17

Korzystając z naszego serwisu akceptujesz ustawienia cookie. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij